Damian: 507 444 067 / Bartek: 509 363 307‬

Cieszyn / ul.Spółdzielcza 17

Z Mistrzostw Śląska, na niemieckie odcinki specjalne – pracowita końcówka sezonu Żarłoka i Pietruszki

Przełom września i października to dla załogi Kubala Rally Team niezwykle intensywny czas. Wszystko to jednak ma związek ze zbliżającą się kolejną rundą Opel Adam Cup. Po zmianach w kalendarzu czeskiego cyklu, na dwa finałowe rajdy załogi  pojadą zmierzyć się z niemieckimi odcinkami specjalnymi i konkurować z uczestnikami ADAC Opel Rallye Cup 2019. 56. ADMV Rallye Erzgebirge 2019 rusza już dziś (4-5 października), a na linii startu stanie blisko 70 załóg. Wśród nich będzie aż piętnaście Opli. Polacy, na swoją rajdówkę, w barwach Kubala, SML Trans, QBL i Car Speed Racing, nakleją 43 numer startowy.

Polacy zmierzą się w ten weekend z międzynarodową i najmocniejszą, jak do tej pory stawką z Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Czech, czy Szwecji. Priorytetem nadal pozostaje czeski cykl, w którym reprezentanci Kubala Rally Team zajmują fotel wiceliderów. Staną do kolejnego wyzwania dobrze przygotowani, niespełna tydzień po starcie na odcinkach 65. Rajdu Wisły. Powrót Szymona Żarłoka i Krzysztofa Pietruszki na odcinki specjalne Mistrzostw Śląska był głównym testem przed Rallye Erzgebirge, ale jednocześnie okazją do debiutu ich Opla Adama na rodzimych trasach.

Polski duet wrócił na Wisłę w mocnym stylu, rozpoczynając od wygrania nocnego prologu w klasie Gość 2WD. W sobotę ciężko było nawiązać im wyrównaną walkę z rywalami w znacznie mocniejszych samochodach klasy R2, ale dobre tempo plasowało załogę pucharowego Adama w czołowej trójce. O ostatecznych wynikach zadecydowała jednak trzecia pętla. Po dwóch ostatnich odcinkach Żarłok i Pietruszka uplasowali się na piątym miejscu w swojej stawce. Główne założenia weekendu udało się zrealizować, a kręte i wymagające odcinki „Wisełki” były cenną rozgrzewką przed debiutem w Niemczech.

56. ADMV Rallye Erzgebirge to w sumie 11 asfaltowych odcinków specjalnych i dystans ponad 133 km. Na załogi czeka także jazda na wieczornych i nocnych próbach, ponieważ pierwszy etap, na który składają się trzy odcinki, startuje już dziś około 19:25. Rajd zakończy się ceremonią mety w sobotni wieczór.

Szymon Żarłok: Zmiany w kalendarzu pucharu sprawiły, że czeka nas jeszcze bardziej emocjonująca końcówka sezonu. Dwie ostatnie rundy rozegrane na niemieckich odcinkach specjalnych i wspólnie ze stawką ADAC Opel Rallye Cup to największe wyzwanie tego roku. Staniemy na starcie, jako debiutanci, ale wiem, że szansa zmierzenia się w tak mocnym gronie to dla nas ogromna szansa do rozwoju.

Jedziemy, jako wiceliderzy cyklu, a to jasno określa nasz priorytet na dwa najbliższe rajdy. Musimy szanować każdy punkt i unikać przygód, ale jednocześnie pilnować naszych głównych konkurentów. Zadanie nie będzie proste, ale mocno pracowaliśmy przed tym rajdem. Na pewno zaprocentuje w ten weekend start w Rajdzie Wisły, który nie tylko pozwolił nam mocno popracować nad ustawieniami, ale dzięki dopingowi polskich kibiców, dał nam ogromny zastrzyk pozytywnej energii!

Krzysztof Pietruszka: Wąskie, bardzo szybkie i usiane ślepymi zakrętami „przez szczyt” to chyba najlepszy opis tras Rajdu Wisły. Rajdu, który w swojej historii nigdy nie należał do łatwych, a ta edycja także to potwierdziła. Start dał nam jednak ogromną satysfakcję i możliwość spotkania z polskimi kibicami, których w tym sezonie bardzo nam brakuje. Piąte miejsce pozostawia pewien sportowy niedosyt, ale mimo wszystko ogromne gratulacje dla Szymona, za tempo. Dopisała pogoda, a dla nas był to naprawdę pozytywny weekend. Wszystkie założenia, wspólnie z ekipą Car Speed Racing udało się zrealizować, a sama jada dała masę przyjemności. Na długo w pamięci zapadnie nam nocny prolog, który wygraliśmy w Gość 2WD z mocnymi samochodami klasy R2 i z doświadczonymi kierowcami. Bardzo chcielibyśmy, żeby kolejny rajdowy weekend zakończył się w równie pozytywnej atmosferze. Weekend zapowiada się naprawdę trudny, ale mocno mobilizuje nas to nowe wyzwanie. Wspólnie z firmami Kubala, SML Trans, QBL, Car Speed Racing oraz Buchti.pl Promotion zapraszam do śledzenia naszego debiutu w Rallye Erzgebirge.

Weekend polskich i niemieckich wyzwań Car Speed Racing

Cieszyńska ekipa Car Speed Racing nie zwalnia tempa. Po zeszłotygodniowym starcie w Rajdzie Wisły, przedostatniej rundzie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska i intensywnych testach z Hubertem Laskowskim, teraz nadszedł moment na kolejne podwójne wyzwanie.

Gdy część zespołu, wspólnie z Łukaszem Kabacińskim i Michałem Kuśnierzem, ruszy do rywalizacji w 53. Rajd Dolnośląski 2019, to niespełna 2.5 godziny później, w niemieckim Chemnitz, wystartuje 56. ADMV Rallye Erzgebirge 2019, w stawce z Szymonem Żarłokiem i Krzysztofem Pietruszką. Duet Kubala Rally Team  będzie jedynym przedstawicielem „biało-czerwonych” w mocnej międzynarodowej obsadzie szóstej rundy niemieckiego czempionatu. Na tych samych odcinkach odbędzie się także walka o punkty w przedostatniej rundzie czeskiego pucharu Opla Adama, w której Polacy utrzymują świetne drugie miejsce.

Walka o wysoką stawkę odbędzie się również na dziewiętnastu asfaltowych odcinkach specjalnych Dolnego Śląska. W strefie serwisowej  Car Speed Racing w Zieleńcu, staną Łukasz Kabaciński i Michał Kuśnierz. Załoga, mimo pecha na Rajdzie Polski i Rajdzie Śląska, w punktacji klasy Open 4WD zajmują miejsce w czołowej trójce. Ich strata do liderów, Jakuba Brzezińskiego i Dariusza Burkata to tylko 13 oczek, więc walka o tytuł mistrzowski w klasie rozstrzygnie się właśnie w ten weekend, na podwójnie punktowanym Rajdzie Dolnośląskim.

Zarówno na polskich i niemieckich trasach czeka na załogi Car Speed Racing trudne wyzwanie i ogromne emocje.   

 

Damian Kargol (szef Car Speed Racing): Powoli stajemy się specjalistami w wystawianiu i koordynowaniu działań dwóch rajdowych ekip. W ten weekend logistyczne wyzwanie jest jeszcze większe, ponieważ walka o tytułu wkracza w decydującą fazę. Te dwa starty mogą się okazać kluczowe do ukoronowania długich przygotowań i ciężkiej pracy całego sezonu.

Nie mamy ostatnio zbyt wielu chwil na złapanie oddechu, ale cały czas napędza nas energia, z jaką sportowe wyzwania podejmują zawodnicy, z którymi mamy przyjemność pracować. Cały czas wspólnie pracujemy na sukces i mocno trzymamy kciuki.

Damy z siebie wszystko, żeby wspólnie z Łukaszem Kabacińskim i Michałem Kuśnierzem w RSMP, a z Szymonem Żarłokiem i Krzysztofem Pietruszką w pucharze Opla Adama sięgnąć po najwyższe sportowe cele. Zapraszamy do odwiedzenia nas na strefie serwisowej i do śledzenia rywalizacji. Zapowiada się piękny rajdowy weekend!

 

Szymon Żarłok, Krzysztof Pietruszka i kultowy czeski rajd – widowiskowa odsłona Opel Adam Cup

Na rozpoczynający się dziś Rajd Barum czekały ogromne rzesze nie tylko czeskich, ale także polskich kibiców, którzy tysiącami dotarli już dojadę w ten weekend do Zlina. W kultowej rundzie Mistrzostw Europy tradycyjnie już nie zabraknie biało-czerwonych barw.

Do pierwszego odcinka specjalnego przygotowują się także Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka, a reprezentanci Kubala Rally Team powalczą w ten weekend o wysoką stawkę. Dzięki skutecznej jeździe i regularnemu punktowaniu Polacy na dwie rundy przed końcem sezonu utrzymują bardzo wysoką drugą pozycję w stawce czeskiego Opel Adam Cup. Trzecie miejsce wywalczone w Rallysprint Kopna, Rally Vyskovi Rally Pacejov, do którego dołożyli także czwarte miejsce wywiezione z Rajdu Hustopece, pozwoliło im zebrać aż 70 punktów i 10 oczek przewagi nad bezpośrednimi rywalami. Taki dorobek daje im realne szanse na wywalczenie podium w pierwszym roku startów za kierownicą Opla Adama. Żeby jednak zbliżyć się do tego celu, muszą w pierwszej kolejności zmierzyć się z wymagającymi odcinkami popularnej „Barumki”.

Do rywalizacji pucharowej liczyć się będzie pierwszy etap rajdu, a więc w sumie dziewięć odcinków o łącznym dystansie aż 116 km. Załogi Adamów pierwsze kilometry pokonają już dzisiaj na wieczornym odcinku wytyczonym w centrum Zlina. Na starcie stanie w sumie osiem pucharowych Opli, a w tym cała ścisła czołówka klasyfikacji. Żarłok i Pietruszka, jedyna polska załoga tym gronie, otrzymała 107 numer, z którym ruszą do pierwszej próby o 21:39.

 

Szymon Żarłok: Każdy tegoroczny start wywołuje w nas ogromne emocje, ale dźwięk nazwy „Barum” ma szczególną moc. Start tutaj jest realizacją jednego ze sportowych marzeń i tą atmosferę czuć od momentu przyjazdu. „Barumka” łączy w sobie wszystko co najbardziej widowiskowe w czeskich rajdach samochodowych.  Musimy jednak do tego weekendu przystąpić z chłodną głową, bo zarówno poziom trudności, jak waga wyniku są największe z całego dotychczasowego sezonu. Po odwołaniu rundy w Pribramie to właśnie Barum będzie ostatnią czeską odsłoną pucharu. Rywalizacja wkracza w finałową fazę i cenny będzie każdy punkt. Z taką motywacją i pełnym skupieniu ruszamy dziś do pierwszego odcinka w Zlinie. Liczę na mocno zaciśnięte kciuki wszystkich polskich kibiców. Do zobaczenia!

 

Krzysztof Pietruszka: Przed nami jeden z najpiękniejszych rajdów w sezonie i to nie tylko w Czechach, ale i w całej Europie. Ogromna ilość kibiców, którzy tworzą niesamowity klimat to wizytówka rajdowego święta w Zlinie. Przede wszystkim jednak kultowe są tutaj odcinki, które na najwyższy poziom podnoszą poziom trudności tych zawodów.

Za nami ogrom wysiłku, jaki włożyliśmy w zapoznanie, a przed nami ciężka praca do wykonania w walce o sekundy.  Zapowiada się naprawdę trudny weekend, ale bardzo się cieszę, że jestem tu wspólnie z Szymonem i że dzięki   Kubala, SML Trans, QBL, Car Speed Racing i Buchti.pl Promotion możemy się zmierzyć z tym wyzwaniem. Będzie to mój czwarty start w Zlinie, ale z każdym razem emocje przed startem są coraz większe.

 

Wiceliderzy pucharu czekają na Rajd Barum

Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka nie zwalniają tempa. Polska załoga ma już za sobą cztery rajdy w stawce czeskiego pucharu XTG Opel Adam Cup. Wielkimi krokami zbliża się jednak najważniejszy i najbardziej widowiskowy ze startów tego sezonu.  49. Barum Czech Rally Zlín 2019, do którego wystartują, jako wiceliderzy cyklu. Od początku swojego debiutanckiego sezonu imponowali konsekwentną jazdą i skutecznością. Dwie pierwsze rundy ukończyli w czołowej trójce, a tylko w Rally Hustopeče 2019 finiszowali na czwartej pozycji. To jednak wynik wywalczony w 40. Invelt Rally Pačejov 2019 (26-27 lipca) pozwolił reprezentantom Kubala Rally Team umocnić się na drugim miejscu tabeli. Pozostają również, obok liderów, druga załogą, która punktowała we wszystkich dotychczasowych rajdach.

Rally Pačejov, rozgrywany w tym roku, jako trzecia runda cyklu czeskich rally sprintów zgromadził na starcie blisko 150 załóg, a w tym 8 w pucharowych Oplach. Na ośmiu asfaltowych odcinkach wytyczonych wokół miasta Horažďovice (około 60 km na południowy wschód od Pilzna) kibice mogli zobaczyć imponującą kolekcje rajdowych samochodów współczesnych i historycznych. Dziewięć samochodów kategorii R5, dwa WRC i trzy Porsche 997 GT3, a w nich kilku czołowych zawodników Mistrzostw Czech to tylko część atrakcji. Największe emocje wzbudzał start Henninga Solberga (Ford Fiesta R5) oraz fakt, że w kultowym Oplu Manta 400, z numerem „0” trasę otwierał ojciec Colina i Alistera, legendarny Jimmy McRae.

Na załogi czekało osiem prób podzielonych na trzy pętle, o łącznej długości ponad 75 km. Duet Żarłok / Pietruszka rozpoczął swój start od trzeciego wyniku wśród Adamów, ale przed pierwszą wizytą w strefie serwisowej Car Speed Racing, popisali się najlepszym czasem odcinka w pucharze. Dzięki temu umocnili swoją pozycję w czołowej trójce i nie oddali jej już do mety. W drodze po zdobycie kolejnych 18 punktów do klasyfikacji sezonu, w sumie sześć razy kończyli odcinek w „top 3” XTG Opel Adam Cup.

Areną kolejnych zmagań będą odcinki specjalne najbardziej kultowego ze wszystkich czeskich rajdów – Barum Czech Rally Zlin, który przez wielu uważany jest za najtrudniejszą asfaltową rundę w kalendarzu Mistrzostw Europy. Jak w tych warunkach poradzą sobie Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka oraz wszystkie załogi pucharu – przekonamy się w trzeci weekend sierpnia.

    

Szymon Żarłok: Start w Rally Pacejov otworzył drugą część sezonu, a do rozstrzygnięcia zostały już tylko dwa rajdy. Za nami już cztery trudne wyzwania i wymagające debiuty. Każdy z dotychczasowych rajdów był specyficzny i wymagał od nas trochę innego podejścia. To jednak najlepsze warunki do rozwoju i z tego staramy się wykorzystać jak najwięcej. Nadal pracujemy, żeby tempem jazdy dorównać doświadczonym rywalom i dzięki wysiłkom całego zespołu, z każdym startem ta różnica się zmniejsza.  

Hustopece pokazały mi, że musimy cały czas rozwijać opis. Dotychczas staraliśmy się z Krzyśkiem robić w miarę proste notatki, bez informacji, które wydawały nam się zbędne. Ten rajd uświadomił nam, że dodatkowe dane są niezbędne do tego, żeby jechać nie tylko szybciej, ale i bezpieczniej. To był jeden z ważnych punktów, nad którym mocno pracowaliśmy w miniony weekend.

Pacejov był bardzo wymagający w wielu aspektach, ale to chyba najlepsza rozgrzewka przed Rajdem Barum, na który już teraz, wspólnie z Kubala, SML Trans, QBL, Car Speed Racing i Buchti.pl Promotion serdecznie wszystkich zapraszam!

 

Krzysztof Pietruszka: 40. Invelt Rally Pacejov 2019 na długo zapadnie nam w pamięci. Po raz kolejny musieliśmy się mierzyć z niezwykle wymagającymi odcinkami. Organizator przygotował bardzo szybkie próby specjalne, których poziom trudności skutecznie podniosła panująca aura. Burze, które przechodziły nad trasą sprawiły, że warunki zmieniały się dosłownie z odcinka na odcinek, a dobór odpowiednich opon i ustawień samochodu stał się loterią.

Myślę, że pod tym względem był to jeden z najtrudniejszych rajdów tego sezonu, ale dzięki temu zdobyliśmy wiele cennych doświadczeń. Szymon zaliczył kolejny doskonały start. Mamy powody do zadowolenia, nie tylko z osiągniętego wyniku, ale przede wszystkim punktów, które pozwoliły nam się umocnić na drugiej pozycji. Przed nami jeszcze bardzo dużo pracy, ale Pacejov był doskonałą rozgrzewką i przygotowaniem do Rajdu Barum, który już za niewiele ponad tydzień. Przed nami wielka próba, ale cieszę się, że wspólnie z Szymonem będziemy mogli wziąć udział w tym rajdowym święcie, na które czeka cała Europa.

Laskowski pójdzie drogą Rovanpery i Solberga

13-letni Hubert Laskowski, który uznawany jest za wyjątkowy motorsportowy talent, już w lipcu pojawi się za kierownicą Peugeota 208 R2 i wystartuje w swoim pierwszym szutrowym rajdzie.

Laskowski rozpoczął swoją przygodę z motorsportem już w wieku czterech lat, gdy startował w kartingu. W wieku pięciu lat został najmłodszym reprezentantem Polski na mistrzostwach świata we Włoszech. Jako 5-latek systematycznie kwalifikował się do finałów A w mistrzostwach Czech w kartingu, w których już rok później wywalczył czwarte miejsce na koniec sezonu. Należy wspomnieć, że miał też możliwość regularnych testów gokarta, który rozpędzał się do 115 km/h. W 2013 roku zajął drugie miejsce w kategorii Easy60 w prestiżowej serii Karting Cup, gdzie rywalizował na torach w Czechach, Austrii, Niemczech i na Słowacji. W 2014 roku zdobył mistrzowski tytuł w Karting Cup.

Młody kierowca od początku swoich startów nie ukrywał jednak, że bardzo zależy mu na startach w rajdach samochodowych. W wieku dziesięciu lat dostał pierwszą możliwość poprowadzenia samochodu rajdowego i na nieczynnym już wrocławskim torze Rakietowa wzbudził podziw doświadczonych i dużo starszych kierowców.

Sezon 2018 był pierwszym ważnym krokiem w rajdowej karierze. Wówczas dwunastolatek dostał możliwość startów w czeskiej serii Kopr Cup, gdzie za kierownicą Peugeota 208 R2 niejednokrotnie był lepszy od zawodników dysponujących czteronapędowymi Subaru Imprezami czy Mitsubishi Lancerami. Asfaltowe starty są kontynuowane również w obecnym sezonie.

– Gdy pierwszy raz wsiadłem do rajdówki wiedziałem, że spełniają się moje marzenia. Apetyt rośnie jednak w miarę jedzenia i gdy pojawiła się okazja startów za naszą południową granicą, poczułem się jak w niebie. Ważne w tym wszystkim jest jednak odpowiednie przygotowanie. Ktoś z zewnątrz może pomyśleć, że to tylko „dziecięce zabawy”, ale mimo młodego wieku, wiem, że chciałbym wiązać z tym swoją przyszłość. Oczywiście nie zapominam o obowiązkach szkolnych, zwłaszcza że znajomość fizyki i matematyki pomaga zrozumieć zachowanie auta, a poznawanie języka angielskiego w obecnych czasach to podstawa – mówił Laskowski.

Szukając możliwości większego rozwoju i nauki rajdowego rzemiosła Hubert Laskowski otrzymał propozycję startów w łotewskiej serii Mini Rallijs, która jest pierwszym krokiem w drodze do uzyskania licencji międzynarodowej zezwalającej na starty w imprezach rangi krajowej, europejskiej i światowej. Pierwszy start zaplanowano szóstego lipca w Minirallijs Cesis-Priekuli. W debiucie na szutrowej nawierzchni Hubert Laskowski będzie miał do pokonania siedem odcinków specjalnych o łącznej długości blisko 23 kilometrów.

– Starty w łotewskiej serii są dla mnie ogromną szansą. Liczę na to, że jeśli dobrze spiszę się w tym sezonie, w przyszłym roku uda się zgromadzić niezbędny budżet do startów w mistrzostwach Łotwy. Uwielbiam jeździć na śliskiej nawierzchni i liczę na to, że jazda po szutrze spodoba mi się równie mocno – dodał 13-latek.

Na prawym fotelu zasiądzie niezwykle doświadczony Michał Kuśnierz, który w swoim rajdowym CV ma 192 starty w roli pilota, w tym cztery w rundach mistrzostw świata, siedemnaście w mistrzostwach Europy i 102 w mistrzostwach Polski. Za obsługę auta odpowiedzialna będzie stajnia Car Speed Racing z Cieszyna, a sam start jest możliwy dzięki wsparciu Wronkowski.eu – express transport&spedycja oraz Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce.

Źródło: pl.motorsport.com

Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka powalczą na nocnych odcinkach Rally Hustopece

Już dziś, 14 czerwca rusza trzecia odsłona cyklu XTG Opel Adam Cup 2019, w którym po raz kolejny zobaczymy Szymona Żarłoka i Krzysztofa Pietruszkę. Po dotychczasowych startach łączonych z cyklem czeskich rallysprintów, tym razem uczestnicy pucharu dołączają do stawki Mistrzostw Czech, najbardziej prestiżowego cyklu rozgrywek u naszych południowych sąsiadów. Walka o punkty rozstrzygnie się na odcinkach specjalnych w Południowych Morawach, wokół miasta Hustopece.

Agrotec Petronas Rally Hustopece zawsze gromadzi na starcie niezwykle mocną obsadę. Nie inaczej zapowiada się piętnasta edycja zawodów, ponieważ na liście zgłoszeń znalazło się aż 26 samochodów klasy R5. Wśród załóg rajdowych Adamów czekają nie mniejsze emocje. Podobnie, jak w Rally Vyskov, polski duet Kubala Rally Team stanie do rywalizacji z dziewięcioma czeskimi załogami. Żarłok i Pietruszka, z dorobkiem 36 punktów, ruszą do rywalizacji, jako wiceliderzy klasyfikacji.

Do wyników Opel Adam Cup zaliczane będą cztery pierwsze próby rozgrywane w piątkowej części rajdu. To krótszy z dwóch etapów, ale na tych 65 km czeka na załogi to, co najlepsze w charakterystyce Rajdu Hustopece. Fakt, że start pierwszego odcinka przewidziano na 18:30 sprawia, że załogi Opli większość trasy pokonają po zmroku i w nocy, a to trasę trzeciej rundy czyni jeszcze bardziej wymagającą. Co ciekawe, polska załoga, której przydzielono 80. numer startowy wróci na metę już po północy.

 

Szymon Żarłok: „Rally Hustopece będzie dla nas kolejną niezwykłą przygodą. Dystans jest krótszy niż w dwóch pierwszych rundach, ale odcinki mają średnio po 16 km. Ich konfiguracja sprawia, że spośród wszystkich czeskich, jakie do tej pory pokonaliśmy, mogą się okazać najbardziej wymagające. Trasy, z którymi zapoznawaliśmy się za dnia teraz będziemy jechać po ciemku, a to dla nas coś nowego.

Jako debiutanci  nie będziemy mieć łatwo w konfrontacji z naszymi czeskimi rywalami, zwłaszcza, że zjawiła się tu cała czołówka. Podchodzimy do tej rundy z dużą pokorą, przede wszystkim po to, żeby zdobyć jak najwięcej doświadczeń. Cel to jechać swoim tempem, bez błędów i nadmiernego ryzyka, tak żeby wspólnie z Kubala, SML Trans, QBL, Car Speed Racing i Buchti.pl Promotion dowieź do mety kolejne bezcenne punkty. Jestem pewien, że frajda, jaką będziemy czerpać z kolejnego startu Adamem też będzie ogromna.”  

 

Krzysztof Pietruszka: „W polskich realiach rzadko kiedy mamy okazję, oprócz prologów, do jazdy na nocnych odcinkach, więc samo to, będzie dla nas dużym wyzwaniem. Trasy są bardzo wymagające, techniczne, kręte i wąskie, a to chyba najlepsza wizytówka tego, co dziś nas czeka. Po przyjeździe do Hustopece jesteśmy pod ogromnym wrażeniem nie tylko trasy, ale też całej otoczki i poziomu organizacji tego rajdu. Emocje są wielkie, ale to że tu jesteśmy to także ogromna motywacja i wyróżnienie. Już nie mogę się doczekać, gdy staniemy na starcie.”

Waldemar Kluza debiutuje w Mistrzostwach Śląska

Mimo, że od rozpoczęcia 6. Wyścigu Górskiego Magura Małastowska dzieli nas jeszcze tydzień, to Waldemar Kluza już przygotowuje się do startu. Nie będzie walczył jednak z wyścigowymi podjazdami, a z odcinkami specjalnymi drugiej rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska. Do tej pory nie mieliśmy okazji oglądać zawodnika z Wieliczki w stawce śląskiego cyklu, a więc rozgrywany po raz pierwszy w ramach cyklu rajd będzie również ważnym debiutem dla Kluzy.

Podobnie, jak w Rajdzie Memoriał, na fotelu pilota pojawi się Bartosz Herban, a duet wsiądzie do Mitsubishi Lancera Evo przygotowanego przez cieszyński Car Speed Racing. Lista zgłoszeń 50. Rajdu Festiwalowego to w sumie 77 załóg, a w tym 11 zasili grupę Gości. Kluza i Herban o punkty powalczą z pięcioma konkurentami. Klasa Gość 4WD będzie mieć wyjątkowo silną i ciekawą obsadę.  Przed Lancerem do odcinka ruszą Wojciech Chuchała i Michał Wiśniewski (Ford Fiesta Proto) oraz Skoda Fabia S000 duetu Lechoszest / Pietruszka. Stawkę zamkną piękne rajdowe klasyki – Audi Quattro A2 (Grzegorz Olchawski / Szymon Marciniak) i Ford Sierra RS Cosworth  4×4 (Marek Suder / Dariusz Gurdziołek).

Na jubileuszowy Rajd Festiwalowy składa się siedem odcinków specjalnych, które razem tworzą dystans 45 km. Tradycyjnie rajd wystartuje wieczorem od rywalizacji na prologu wytyczonego ulicami miasta. Drugiego dnia, w niedzielę 16 czerwca, na zawodników i kibiców czeka sześć asfaltowych prób i trzy pętle (po 14,5 km każda). Rywalizację zakończy uroczysta ceremonia na opolskim Rynku, zaplanowana od godziny 17:00.  

 

Waldemar Kluza: „Okazuje się, że pomimo 10 lat doświadczeń w sporcie, nadal można w zaledwie dwa tygodnie zaliczyć bardzo ciekawe debiuty. Po starcie w czeskim Ecce Homo Sternberk, w ten weekend będę stawiał rajdowe „pierwsze kroki” w Mistrzostwach Śląska. Wsiadamy z Bartkiem do Lancera, więc tym bardziej wracają wspomnienia z Rajdu Cieszyńska Barbórka 2011. Teraz jazda po śniegu nam nie grozi, ale 50. Rajd Festiwalowy też zapowiada się wymagająco. Przede wszystkim ze względu na specyfikę odcinków, diametralnie różnych od krętych i technicznych prób Memoriału. Odcinki są szybkie i pełno na nich prostych fragmentów, gdzie nie raz sprawdzimy maksymalną prędkość Lancera.

To charakterystyka odmienna od tras GSMP, ale taki trening też będzie cenny. Zwłaszcza, że mamy bardzo ciekawą obsadę – mieszankę świetnych kierowców, artystów i samochodów owianych motorsportową legendą. Naprawdę rewelacyjne uczucie móc się znaleźć w stawce rajdu, w historii którego pojawiały się największe polskie nazwiska. To tworzy wyjątkową atmosferę, która już zaczyna nam się udzielać. Jedziemy treningowo, więc bez presji, ale w walce o wynik też łatwo się nie poddamy.

Wspólnie z nami w Opolu będą ROWE Motor Oil, Stalco, Jania Construction, GT-Bergmann, AutoCzesciValdi.pl, Rally-Tech, Car Speed Racing, UMA Fotografia i Buchti.pl Promotion, więc mocno liczymy na to, że Was także nie zabraknie. Trzymajcie kciuki!”