Damian: 507 444 067 / Bartek: 509 363 307‬

Cieszyn / ul.Spółdzielcza 17

Widowiskowy finał na Karowej w ostatniej odsłonie sezonu

Sezon 2021 przeszedł do historii, w wyjątkowo widowiskowych okolicznościach. O ostatnią odsłoną rywalizacji był wielki finał na odcinkach specjalnych 59. Rajdu Barbórka. Tradycji stało się zadość i po rocznej przerwie, do wspólnego pojedynku, stanęli czołowi kierowcy różnych dyscyplin motorsportu. Wśród reprezentantów rajdów samochodowych, nie mogło zabraknąć załóg i barw zespołu Marten Sport. Skoda Fabia Rally2 evo i Peugeota 208 R2 pojawiły się nie tylko na odcinkach głównej części rajdu, a przede wszystkim w stawce wieczornego Kryterium Karowa. Dla ekipy ze Strzelina było to nie tylko uroczyste zwieńczenie całej tegorocznej pracy, ale także weekend, który przyniósł kolejny cenny wynik.

W gronie 103 załóg i zdobywców tytułów, wyzwanie kultowej Barbórce, rzucili również wicemistrzowie RSMP 2021 – Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski oraz II wicemistrzowie Tarmac Masters 2021 w klasie PRO 2 – Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka, dla których był to pierwszy wspólny start w Warszawie. Załoga Skody postawiła sobie za cel, walkę o podium i na takiej pozycji zainaugurowała rajd w Pruszkowie – jako trzecia w klasyfikacji generalnej. Była to jednak tylko zapowiedź emocji, jakie czekały w sobotnim etapie. Od samego rana walka o miejsce w czołowej trójce, zaczęła nabierać tempa.

W połowie dystansu pierwszej pętli, po dwukrotnym przejeździe Toru Słomczyn, załoga skutecznie broniła pozycji, jednak Tor Służewiec odwrócił układ sił. Przed finałową próbą duety Chuchała / Rozwadowski i Ratajczyk / Szcześniak, dzieliło 3,75 sekundy. Trzecim czasem, na Bemowie, reprezentanci Marten Sport odrobili ponad 2 sekundy, ale to za mało, by odzyskać podium od wicemistrza Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Chuchała i Rozwadowski, szósty wspólny start w Rajdzie Barbórka, zakończyli na czwartej pozycji, z najlepszym z dotychczasowych wyników.

Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka otworzyli wynik od piątego miejsca na prologu i spadku na szóste miejsce po porannym OS Słomczyn. Już od drugiego przejazdu toru, zaczęli jednak odrabiać straty i sukcesywnie awansować w tabeli grupy R3. W Służewcu awansowali na podium, a drugie czasy przejazdu odcinków Służewiec II i Bemowo Dual, umocniło załogę Peugeota na pozycji. Debiut zakończyli na drugim stopniu podium i z awansem do startu w Kryterium Karowa. Do finałowego odcinka sezonu 2021, reprezentanci Marten Sport stanęli więc w pełnym składzie.

Filip, w ogromnych emocjach, w pierwszym w karierze pojedynku z Panią Karową, nie ustrzegł się błędu, ale mimo doliczonej kary, cały odcinek ukończył z trzecim wynikiem w stawce R3. Chuchała i Rozwadowski swój przejazd rozpoczęli w czwartej, najmocniejszej grupie, w podzielonej na tury relacji telewizyjnej. Danego słowa dotrzymali i tłumom kibiców na Karowej, zaprezentowali widowiskowy przejazd. Czas, jaki osiągnęli dał im ostatecznie szósty rezultat – w gronie załóg, które osiągnęły czas poniżej dwóch minut. Rezultat pozostawił sportowy niedosyt, ale cenne jest to, że to właśnie na najbardziej kultowym z polskich odcinków, zespół mógł podziękować kibicom, za mocno zaciśnięte kciuki w sezonie 2021.

 

Wojciech Chuchała: „Z dużymi nadziejami czekaliśmy na powrót Rajdu Barbórka, a w zamian otrzymaliśmy jeden z najbardziej emocjonujących weekendów tego roku. Tym startem chcieliśmy podziękować za sezon 2021 i mam nadzieję, że to spełniliśmy z nawiązką. To była ogromna frajda, znów usiąść za kółkiem Fabii i jechać wśród tłumów kibiców, którzy jak zawsze na Barbórce nie zawiedli frekwencją.

Nowe, ciekawe i widowiskowe odcinki, wymagający rywale, kosmiczne tempo i dalekie skoki, których w tej edycji było szczególnie dużo – to wszystko zapewniła nam 59. Barbórka.

Pięknie było po raz kolejny stanąć na starcie Karowej, wśród trybun pełnych ludzi i z tymi wszystkimi emocjami, jakie daje rzucenie wyzwania Pani Karowej.

Razem z Sebastianem daliśmy z siebie wszystko. Do pełnej satysfakcji zabrakło kilka sekund, które dzieliły nas od podium. Był apetyt na więcej, ale mam nadzieję, że to wszystko odbijemy sobie za rok. Sezon 2021 zamykamy w niepowtarzalnej atmosferze, wdzięczni ludziom, którzy razem z nami ciężko pracowali. Dziękuje wszystkim!”

 

Sebastian Rozwadowski: „Żaden inny rajd w tym sezonie, nie wygenerował takich pokładów pozytywnych emocji. Mimo, tak krótkiego dystansu, jest tu zawsze dużo wrażeń, strategii i zaciętej walki, a przede wszystkim frajdy z jazdy. Tłumy kibiców, którzy z takim entuzjazmem i na każdym kroku okazywali mocny doping. Brakowało nam tej atmosfery. Rajd pokazał, że miłość do tego sportu, w naszym kraju jest nadal bardzo mocna i ludzie są głodni takich emocji.

Ta edycja zaskoczyła pozytywnie pod wieloma względami. Pomysł odcinka w Pruszkowie okazał się świetnym pomysłem organizatorów i naprawdę trudnym wyzwaniem. Pogoda w sobotę przyciągnęła jeszcze więcej widzów, którzy w zamian otrzymali piękne widowisko. Dopisała ścisła czołówka i imponująca kolekcja samochodów – czyli to, co w Barbórce najlepsze. Stawka była mocna, a dla nas duże wyróżnienie, że mogliśmy się znaleźć w tym gronie i cieszyć kibiców jazdą.

Celem było podium, ale tym razem niestety okazało się poza zasięgiem. Przegraliśmy, ale po zaciętej walce i z satysfakcją pojedynków, jakie toczyliśmy, od pierwszego, do ostatniego metra. Musimy wyciągnąć wnioski i za rok, na jubileuszową edycję wrócić jeszcze mocniejsi. Gratulujemy zwycięzcom i dziękujemy wszystkim, dzięki którym ten sezon był tak wyjątkowy – zespołowi, partnerom, kibicom i wszystkim, którzy razem z nami włożyli całe serce w tegoroczne starty!”

 

Filip Pindel: Sezon 2021 był dla mnie jednym wielkim wyzwaniem, więc finał nie mógł wyglądać inaczej. Moja pierwsza rajdowa Barbórka niestety nie należała do łatwych. Na przejeździe odcinka specjalnego w Pruszkowie popełniłem kilka błędów, które mocno zmodyfikowały sobotnie plany. Na tak krótkim i specyficznym rajdzie odrabianie strat jeszcze trudniej odrabiać straty, ale daliśmy z siebie wszystko, w walce o awans na Karową.

Ciężko było złapać dobre tempo, ale to kolejna cenna lekcja w tym, żeby opanować emocje i unikać błędów. Finalnie jesteśmy na drugiej pozycji w klasie, co pozostawia lekki niedosyt, ale jak na debiut, jest jak najbardziej satysfakcjonujące. Zabieramy z Warszawy wyjątkowe wspomnienia i cenny bagaż doświadczeń do przeanalizowania. To był świetny weekend i najlepszy sposób by podsumować rok. Dziękuję za ten sezon całemu zespołowi i tym wszystkim niesamowitym ludziom, z którymi mam ogromną przyjemność pracować i rozwijać się jako kierowca. Do zobaczenia mam nadzieję już niedługo!”

 

Krzysztof Pietruszka: Sezon 2021 oficjalnie zakończony. Założenia na weekend były trochę inne, ale mieliśmy świadomość, że to będzie wymagający debiut. Rajd już na pierwszym odcinku mocno podniósł poprzeczkę, odcinkiem w Pruszkowie. Przeanalizowaliśmy błędy i wyciągnęliśmy wnioski na sobotę. Staraliśmy się odrabiać straty i jechać bez przygód, które nie omijały też naszych konkurentów. Plan przyniósł efekty, a drugie miejsce zapewniło awans na Karową, w gronie najlepszych.

Trasy Barbórki wymagają specyficznego podejścia i jazdy, którą trudno trenować na klasycznych odcinkach specjalnych. Było to tym cenniejsze doświadczenie, że pokazało nad czym musimy pracować, żeby również na takie wyzwania lepiej się przygotować.

Kończymy ten sezon bogatsi o kolejną wiedzę, ale z satysfakcją całej pracy, przez wszystkie te miesiące. Nie było by pełnego podsumowania, bez podziękowań, dla tych wszystkich, którzy tworzą projekt kryjący się za nazwą Marten Sport, a to ogromna rzesza ludzi z pasją i ogromnym sercem do walki.

Dziękuję Markowi, prezesowi firmy MARTEN SPORT, który obdarzył nas wszystkich wielkim zaufaniem. Dziękuję Wojtkowi i Sebastianowi, nie tylko za walkę w RSMP i wszystkie emocje, ale także całe ich doświadczenie, analizy, przegadane godziny i cenne rady, które procentują w wynikach.

Dziękuję Damianowi, Bartkowi i całej ekipie CAR SPEED RACING, za ich profesjonalizm, doskonały sprzęt i warunki, dzięki którym cały czas się rozwijamy. Nie może w tym gronie zabraknąć naszego inżyniera Rafała, który wniósł do zespołu ogromną wiedzę i w każdych okolicznościach, nawet zza oceanu był cały czas do dyspozycji zespołu. Dziękuję naszemu szefowi kuchni Michałowi, który nie tylko dodawała rajdowym weekendom niepowtarzalnego smaku, ale wprowadzał niepowtarzalną, rodzinną atmosferę. Takich wyjątkowych ludzi, na naszej rajdowej drodze, spotkaliśmy naprawdę wielu – wszystkim im serdecznie podziękowania!”

 

Załogi Chuchała / Rozwadowski i Pindel / Pietruszka, wspierały firmy MARTEN SPORT, TECE, BURBO OIL, DIL SUROWCE WTÓRNE, FRANKE, PIRELLIMIO oraz cieszyńska stajnia CAR SPEED RACING.

Barwy Marten Sport w 59. Rajdzie Barbórka

To był wyjątkowo pracowity rok w wykonaniu zespołu ze Strzelina. Ekipa Marten Sport, ze wsparciem technicznym stajni rajdowej Car Speed Racing, rywalizowała na odcinkach specjalnych ponad 25 tegorocznych rajdów – w Polsce, Czechach, na Litwie, Łotwie i Słowacji. Tysiące pokonanych kilometrów i godzin ciężkiej pracy, to wywalczone tytuły i bezcenne doświadczenia, ale nie byłoby pełnego podsumowania sezonu, bez przysłowiowej „kropki nad i”. Marten Sport nie mogło więc zabraknąć w stawce 59. Rajdu Barbórka, który będzie właśnie takim finałowym akcentem i formą podziękowania, za wszystkie w tym roku, mocno zaciśnięte kciuki.

Zespół wystawia dwa duety, w gronie 103 załóg, jakie znalazły się na liście zgłoszeń tegorocznej edycji kultowej Barbórki. Wicemistrzowie klasyfikacji generalnej ProfiAuto RSMP 2021 – Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski otrzymali trzeci numer startowy. Ich bronią na krętych krótkich próbach, ponownie będzie Skoda Fabia Rally2 evo – w barwach MARTEN SPORT, TECE, BURBO OIL, DIL SUROWCE WTÓRNE, FRANKE, PIRELLI, MIO oraz CAR SPEED RACING. Załoga, w swoim szóstym wspólnym starcie, deklaruje zaciętą walkę o podium i awans na Kryterium Asów. Celem minimum jest wyrównanie wyniku na trzecim stopniu podium na Karowej w 2019 roku. W tegorocznym pojedynku będą mieć 48 rywali, w najmocniej obsadzonej klasie R1.

Dla duetu Filip Pindel / Krzysztof Pietruszka weekend przyniesie kolejny ważny debiut. Wicemistrzowie cyklu Tarmac Masters w klasie PRO 2, nastawiają się przede wszystkim na zbieranie cennych doświadczeń, których Barbórka oferuje naprawdę wiele. Specyfika ciasnych, krętych i krótkich prób w połączeniu ze zmienną grudniową aurą, jest wyjątkowym wyzwaniem, zwłaszcza w pierwszym starcie. Mimo niewielkiego dystansu, załoga z pełnym zaangażowanie przygotowuje się do finału sezonu. Zgłoszeni Peugeotem 208 R2 z 72. numerem startowym, ruszą do inauguracyjnego odcinka specjalnego, jako trzecia z dziesięciu załóg w stawce R3.

Jedno z wielu atrakcji tegorocznej edycji, będzie dwudniowa formuła zawodów, w której znalazło się kilka zupełnie nowych tras. Rywalizacja wystartuje w piątkowy wieczór, od 3,6 km odcinka Pruszków (planowany start pierwszej załogi – 18:15). W sobotę przed 8:30 załogi zaczną ustawiać się na starcie do dwukrotnego przejazdu asfaltowo-szutrowej próby na Torze Słomczyn (3,85 km), a dwie godziny później, pojawią się na Służewcu. Odcinki 5 i 6 będą najdłuższe w tej edycji (5,38 km). Rola najkrótszej próby przypadła tym razem dla Bemowa (1,78 km), z którym załogi zmierzą się zaledwie jeden raz. Jednak co ciekawe, będzie to pojedynek rozgrywany w parach. Sobotni wieczór to oczywiście spotkanie z najbardziej kultową rajdową ulicą w Polsce, a rywalizacja o statuetkę Pani Karowej, rozpocznie się od 17:30. Rajd Barbórka wraca po przerwie, ale w pięknym stylu, a na najbliższy weekend warto było czekać!        

 

Wojciech Chuchała: „Finał sezonu to w pewnym stopniu smutny moment, ale w Polsce jest to też czas oczekiwania na spotkanie w Warszawie i start w Barbórce. Na szczęście wracamy do tej pięknej tradycji, której tym razem towarzyszą jeszcze większe emocje. Nie wyobrażam sobie lepszej formy podziękowania dla partnerów i kibiców, jak właśnie ten rajd. Cieszę się z kolejnej okazji by wsiąść za kierownicę Skody, bo mimo tego, że za nami naprawdę pracowite miesiące, to głód jazdy nadal jest ogromny.

Rajd ma nową formułę i myślę że będzie jeszcze trudniejszy, ale jesteś na to gotowi i po ważnych testach. Mamy mocną klasę, a to działa tym bardziej motywuje. Chciałbym sprawić kibicom jak najwięcej radości, więc postaram się znaleźć właściwy kompromis pomiędzy walką o wynik i widowiskowym stylem jazdy. Pani Karowa już gościła nas w tym roku, ale na Rajdzie Polski odcinek nie miał w sobie tej grudniowej, nocnej magii. Wiemy z Sebastianem, jak smakuje podium w Barbórce, więc chcemy wrócić do czołowej trójki, a sezon przypieczętować pięknym wynikiem na Karowej. Mocno będziemy o to walczyć, więc liczę na Wasz doping!!”

 

Sebastian Rozwadowski: „Myślę, że w sercu każdego z nas, ten rajd zajmuje szczególne miejsce. Krótki, niewybaczający błędów, ale zawsze jedyny w swoim rodzaju. W zeszłym roku, pierwszy raz od bardzo dawna, zabrakło Barbórki, więc tym mocniej cieszy, że teraz uda się wszystko zorganizować. Dzięki naszym partnerom, również ten rajd, mogliśmy dołączyć do kalendarza, co jest dla nas nagrodą za cały sezon. Wielu kibiców, a także rodzina i wielu moich przyjaciół wybiera się do Warszawy, a po raz pierwszy w tym roku będzie mnie na rajdzie dopingował syn, dlatego to szczególny moment.

Rozpoczynamy ciekawie, bo już w piątek wieczorem od nowego widowiskowego odcinka w Pruszkowie, co będzie dobrą rozgrzewką na sobotę. Drugi dzień to próby o różnej charakterystyce, a wśród nich Słomczyn, który już na testach zrobił na nas duże wrażenie. Jeśli nie dopisze aura, to warunki mogą być naprawdę trudne, ale zyska na tym całe widowisko, a w rajdach przecież nie chodzi o to, żeby było łatwo.

Znam doskonale Wojtka i wiem, że bardzo by chciał pojechać widowiskowo, bo to zawsze kusi w tym rajdzie. Na pewno łatwo się rywalom nie damy i celujemy w czołową trójkę. Wynik z 2019 roku jeszcze wyostrzył nasze apetyty na podium. Trzymajcie kciuki i widzimy się w stolicy!”

 

 

Filip Pindel: Po krótkiej przerwie wracamy na ostatni rajd sezonu 2021. Najkrótszy, ale za to wyjątkowy, którego atmosferze nic nie może dorównać. Każdy pasjonat sportu samochodowego chciałby tutaj wystartować i to dla mnie ogromna radość, że za kilka godzin, ja już spełnię to marzenie.

To najbardziej widowiskowy rajd i w debiucie podchodzimy do niego z respektem, ale jak zawsze z bojowym nastawieniem. Nie mam dużego doświadczenia z taką specyfiką odcinków, ale dużo czasu poświęciliśmy na przygotowania, więc jestem gotowy by podjąć to wyzwanie.

Chęć pojawienia się na Karowej przyciąga jak magnes, by zmierzyć się z najbardziej kultowym odcinkiem w naszym kraju. Na to musimy jednak ciężko zapracować, na wcześniejszych odcinkach, które na pewno nie należą do łatwych. Mocna konkurencja też nie ułatwi nam zadania. Pewne jest to, że zapowiada się ciekawy rajd, z którego wyniesiemy dużo nowych doświadczeń i jeszcze więcej frajdy. Do zobaczenia w Warszawie!”

 

Krzysztof Pietruszka: Najbliższy weekend zakończy nasz pierwszy wspólny sezon startów z Filipem i to dla mnie wyróżnienie, że finał będziemy świętować właśnie w Barbórce. Do tego rajdu również podchodzimy z zimną głową, najbardziej widowiskowego, ale równie trudnego. Nie często w sezonie zdarzają się takie próby, a trzeba umieć również w takich warunkach jechać skutecznie. Dla nas będzie to więc cenna nauka doboru opon i zmierzenia się z warunkami, w niski temperaturach i aurze, która potrafi się błyskawicznie zmieniać. Jak z każdego startu, postaramy się wyciągnąć, jak najwięcej wiedzy.

Jesteśmy przygotowani na 200% i mamy jasno wytyczony plan, który trzeba zrealizować, nie patrząc na rywali. Pierwszy i drugi odcinek da nam wiele odpowiedzi, co do taktyki, którą szczególnie w tym rajdzie, trzeba analizować na bieżąco. Oczywiście liczymy na ogromną przyjemność z jazdy i piękne wspomnienia, ale najcenniejsza dla nas, będzie świadomość skutecznie wykonanej pracy i zajęcia dobrej lokaty. Na ten moment, nie myślimy o Pani Karowej, ale przekonamy się, co przyniesie weekend.”

 

 Załogi Chuchała / Rozwadowski i Pindel Pietruszka, w podwójnym rajdowym wyzwaniu, wspierać będą firmy MARTEN SPORT, TECE, BURBO OIL, DIL SUROWCE WTÓRNE, FRANKE, PIRELLIMIO oraz cieszyńska stajnia CAR SPEED RACING.

Pindel i Pietruszka nie zwalniają tempa

Pięć dni po zakończeniu rozgrywek Marten Tarmac Masters, startuje ostatnia odsłona Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska. Po zmianach w kalendarzu, rolę finałowej rundy przejęła 66. edycja Rajdu Wisły, który wystartuje w dzisiejszy wieczór, z placu Hoffa w Wiśle. Na odcinkach specjalnych, wytyczonych drogami Beskidu Śląskiego, nie zabraknie również barw zespołu Marten Sport. Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka mają przed sobą kolejny rajdowy weekend, do którego staną już jako świeżo upieczeni II wicemistrzowie klasy PRO 2.

Załoga Peugeota 208 R2, obsługiwanego przez stajnię Car Speed Racing przypieczętowała tytuł wynikiem wywalczonym w minioną niedzielę w 3. Rally Radków. Mimo, że do podium w klasie zabrakło im niewiele ponad 3 sekundy, to mają za sobą jeden z najlepszych startów tego sezonu. Na wszystkich sześciu odcinkach specjalnych prezentowali doskonałe tempo i równą, bezbłędną jazdę. Zgodnie z zapowiedziami, od samego startu walczyli o czołowe pozycje w swojej stawce, a rezultat to trzy próby ukończone w czołowej trójce, a tym drugi czas na czwartym odcinku specjalnym.
To najlepszy dowód na to, że strategia rozwoju, jaką na sezon 2021 założył zespół Marten Sport, przynosi konkretne efekty. Duet w wyjątkowym stylu, dopisał kolejny tytuł do sportowego dorobku załóg reprezentujących ekipę ze Strzelina.

To jednak nie koniec tegorocznych emocji, a Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka idą za ciosem, podejmując wyzwanie, jakie rzucają odcinki 66. Rajdu Wisły. Dla kierowcy będzie to kolejny cenny debiut i okazja do zbierania doświadczeń na wymagających trasach kultowej Wisły. Na liście zgłoszeń, liczącej 42 duety, otrzymali 124 numer startowy. W najliczniej obsadzonej klasie Open 2, będą mieć 13 konkurentów.

Dystans piątej i ostatniej rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska to ponad 51 km, na które złoży się siedem odcinków specjalnych. W sobotę załogi pokonają trzy pętle po dwie próby – Laliki (9,24 km) i Istebna (6,47 km). Wszystko rozpocznie jednak piątkowy, rozgrywany już po zmroku prolog Partecznik (4,20 km). Metę tradycyjnie wyznaczono na placu Hoffa w Wiśle.  

 

Filip Pindel: Ostatnia runda Marten Tarmac Masters dostarczył nam niesamowitych emocji! Walka w naszej klasie była naprawdę zacięta i to do samej linii mety. Jeszcze nigdy, do tej pory, nie walczyliśmy z tak wysokim i równym tempem. Przez całe zawody utrzymywaliśmy się w czołówce, więc osiągnęliśmy tegoroczne założenia. Żałuje, że w Radkowie tak niewiele zabrakło do podium, ale nie zmniejsza to satysfakcji, jaką czuję po tym weekendzie. Jestem bardzo zadowolony, ponieważ ogrom wykonanej pracy zaprocentował i pozwolił nam zakończyć sezon na 3. miejscu w klasie PRO 2.

Zmotywowani wynikiem nie składamy jeszcze broni, a wręcz podkręcamy tempo. Już dziś stajemy na linii startu Rajdu Wisły. Dla mnie to duże wyróżnienie, by zmierzyć się z tak wielkim klasykiem polskich rajdów. Niesamowicie wymagający rajd i bardzo mocna konkurencja, dlatego wiem, że będzie to kolejna ważna lekcja rajdowego rzemiosła. Zapowiada się ciekawy weekend, więc ponownie proszę Was o mocne trzymanie kciuków.”

 

Krzysztof Pietruszka: Przystępujemy do Rajdu Wisły mocno podbudowani wynikiem z odcinków Radkowa. Wszystko w tamten weekend zagrało perfekcyjnie. Jestem dumny z postawy Filipa, który zaprezentował bezbłędną i skuteczną jazdę. To były cztery bardzo intensywne dni testów, zapoznania z trasą i samej walki na odcinkach. Spędziliśmy wiele długich godzin w samochodzie i nad analizą ustawień, ale było warto. Pokazaliśmy, że jesteś w stanie rywalizować o najwyższe pozycje i o podium.

Zespół dał z siebie wszystko w walce o wynik w Koszycach i w Radkowie. Dziękuje za cały ten wysiłek wszystkim razem i każdemu z osobna. Naszemu inżynierowi Rafałowi i chłopakom z Car Speed Racing, ponieważ dostaliśmy do dyspozycji komfortowe warunki i świetnie przygotowany samochód. Dzięki temu za tydzień będziemy mogli odbierać puchar za trzecie miejsce w PRO 2 i świętować jeden z wielu tegorocznych sukcesów zespołu. Gratuluje Wojtkowi i Sebastianowi tytułu wicemistrzów Polski, ponieważ wrócili do RSMP w pięknym stylu. To cenne mieć za sobą tak doskonały zespół i wzorce.

Zrobiliśmy duży krok do przodu, a to motywuje do jeszcze cięższej pracy, za którą zabieramy się już w ten weekend. Dla mnie, jako zawodnika z tego regionu, Rajd Wisły zajmuje ważne miejsce w sercu, a bardzo się cieszę, że będę mógł tym razem dzielić te emocje właśnie z Filipem. Widzę, jak bardzo się stara, jak mocno się rozwinął i ile przyjemności sprawia mu jazda. Do tego rajdu podchodzimy z należnym mu respektem, żeby zbierać kolejne doświadczenia, ale liczę na to, że dotrzemy do mety w równie pozytywnych nastrojach i ze świadomością w pełni zrealizowanego planu.”

 

Załogi Chuchała / Rozwadowski i Pindel Pietruszka, w podwójnym rajdowym wyzwaniu, wspierać będą firmy MARTEN SPORT, TECE, BURBO OIL, DIL SUROWCE WTÓRNE, FRANKE, PIRELLIMIO oraz cieszyńska stajnia CAR SPEED RACING.

Podwójny rajdowy finał w Marten Sport

Rozpoczął się właśnie jeden z najbardziej emocjonujących rajdowych weekendów sezonu 2021. Nadeszła pora na finałowe rozstrzygnięcia, 9aż dwóch polskich rajdowych cykli, w które mocno zaangażowana jest ekipy Marten Sport. Zespół ze Strzelina czeka więc dawka podwójnie silnych wrażeń. Wszystko za sprawą 47. Rally Košice – siódmej rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski i 3. Rally Radków – piątej odsłony dolnośląskiego Marten Tarmac Masters 2021, które zaplanowano w najbliższą sobotę i niedzielę.

Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski już dziś staną do pojedynku o najważniejsze tegoroczne laury. Załoga Skody Fabia Rally2 evo, ze 115 punktami i z drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej, jako jedyna ze stawki, może zagrozić duetowi Marczyk / Gospodarczyk – aktualnym liderom ProfiAuto RSMP 2021, a jednocześnie sięgnąć po drugi wspólny tytuł mistrzów Polski. Nadal też muszą kontrolować tempo załóg, za swoimi plecami. Aż cztery z nich mają szansę awansować na drugi stopień podium. Areną dwóch etapów zmagań będzie dystans 129 km i 10 asfaltowych odcinków specjalnych we wschodniej części Słowacji. Rajd z bazą w Koszycach, po raz czwarty w historii będzie gościć rajdową czołówkę z Polski.

W niedzielny poranek, do składu Marten Sport dołączą Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka, którzy będą reprezentować zespół w Radkowie. Dla młodego duetu Peugeota 208 R2 priorytetem w tym roku jest rajdowe doświadczenie, które zdobywali nie tylko w pełnym cyklu Tarmac Masters, ale także na szutrach litewskiego Rajdu Żmudzi czy asfaltach kultowej czeskiej „Barumki”. To dla nich wyjątkowo pracowity, ale jednocześnie cenny rok, który mają szansę zakończyć na podium, w klasie PRO 2. Dzięki równej i konsekwentnej jeździe, w trzech rundach dolnośląskiego cyklu, zdobyli 35 punktów. Na piątej pozycji, do czołowej trójki brakuje im 13 oczek, o które powalczą na sześciu asfaltowych odcinkach specjalnych, liczących w sumie blisko 50 km.

Dwie załogi i dwie ekipy serwisowe Car Speed Racing, mimo że oddalone od siebie o ponad 550 km, staną do tego weekendu by walczyć nie tylko o wyniki indywidualne, ale także wspólny zespołowy cel. Sportowa ambicja i wyjątkowe połączenie młodości, talentu i doświadczenia przyniosło jak dotąd poczwórny tytuł wicemistrzów na Litwie i Łotwie dla Huberta Laskowskiego i Adama Jarosa. Pora najwyższa dopisać do tegorocznego dorobku kolejne sportowe sukcesy.    

 

 

Wojciech Chuchała: „To będzie intensywny weekend dla zespołu Marten Sport, na dwóch rajdowych arenach. Przede mną i Sebastianem pojedynek na Słowacji, w rajdzie, w którym musimy zdobyć maksymalną ilość punktów.  Miko będzie bardzo trudnym rywalem, ale dopóki jest szansa na złoto i drugi tytuł w karierze, to musimy podjąć to wyzwanie i zaatakować od pierwszej, do ostatniej próby. Za nami są równie wymagający konkurenci, więc musimy dać z siebie wszystko.  

To intensywny sezon, w który już włożyliśmy ogrom pracy. Nie uniknęliśmy przygód, ale pokazaliśmy potencjał Skody i sportową ambicję w drodze po wiele świetnych rezultatów. Mam nadzieję, że z „rajdowej emerytury” wróciliśmy stylem jazdy, który podobał się kibicom. Cieszę się z tego, co już osiągnęliśmy, dzięki tym wszystkim ludziom, którzy nas wspierają! Pozostał ten jeden ostatni, ale najważniejszy krok. Rally Kosice nadciągamy i będziemy w natarciu! Trzymajcie kciuki za cały skład Marten Sport.” 

 

Sebastian Rozwadowski: „Nie mam dużego doświadczenia ze słowackimi trasami, więc Rajd Koszyc będzie dla mnie zupełnie nowym wyzwaniem. Sporo polskich zawodników będzie w ten weekend w podobnej sytuacji, więc finał zapowiada się równie widowiskowy, co trudny. Czekają na nas wąskie i kręte odcinki, a dwa sobotnie dodatkowo pokonywane po zmroku, na „lampach”. Takie atrakcje, czynią ten finał jeszcze ciekawszym.  

Miko i Szymon także staną na starcie w Koszycach, więc będzie bardzo trudno pokrzyżować im plany w zdobyciu tytułu. Nie możemy jednak oglądać się na rywali, a pojechać swoje i dać z siebie wszystko. Za plecami cały czas mamy szybkich rywali, którzy chętnie stanęli by na drugim stopniu podium, z tytułem wicemistrzów. Musimy mocno się sprężyć, żeby zaatakować od pierwszego odcinka. Z takim nastawieniem staniemy na ceremonii startu, żeby mocnym wynikiem podziękować za cały ten sezon. Jak zawsze, nie poddajemy się i będziemy walczyć do końca.” 

 

 

Filip Pindel: Wydaje się, jakbyśmy niedawno startowali do pierwszego odcinka Tech-Mol Rally, a tu już przygotowujemy się do ostatniej rundy „Tarmaca”. Ten rok szybko mija, ale wiem, że dobrze wykorzystaliśmy ten czas. Teraz staniemy do Radkowa z ogromnym bagażem doświadczeń i bardzo dobrze przygotowani. Pechowa przygoda z poprzedniej rundy, była ważną lekcja, z której wyciągnęliśmy wnioski. Mamy szansę na awans w PRO 2, więc w ten weekend chcemy popracować nad tempem i na finał gonić czołówkę naszej klasy. Jak zawsze jesteśmy bojowo nastawieni i głodni jazdy. Konkurencja nie będzie odpuszczać, więc szykuje się ciekawe zakończenie – trzymajcie kciuki!”

 

Krzysztof Pietruszka: Finały RSMP i Tarmac Masters zgotowały nam prawdziwą kumulację. To będzie czwarty weekend, w którym razem z Wojtkiem i Sebastianem będziemy walczyć na odcinkach, ale po raz pierwszy w dwóch różnych zawodach. W każdym rajdzie jesteśmy obecni na serwisie i wzajemnie sobie pomagamy i pracujemy. To tworzy niepowtarzalną atmosferę tego zespołu i wzajemnego zbierania doświadczeń. Teraz wszyscy mamy swoje priorytety, ale będziemy śledzić wyniki.

To będzie weekend trudnej walki o wysoką stawkę. Najważniejszy tytuł Mistrzostw Polski, nie jest ostatecznie rozstrzygnięty, więc trzymamy kciuki za Wojtka i Sebastiana. Cały zespół ciężko pracował przez te miesiące, więc to tym mocniej motywuje. Szkoda punktów, które uciekły przez tak niewielki błąd, ale mamy teraz szansę z Filipem to nadrobić. Damy z siebie wszystko, żeby pokazać jak najlepsze tempo i zapewnić kibicom wyjątkowe widowisko.”

 

Załogi Chuchała / Rozwadowski i Pindel Pietruszka, w podwójnym rajdowym wyzwaniu, wspierać będą firmy MARTEN SPORT, TECE, BURBO OIL, DIL SUROWCE WTÓRNE, FRANKE, PIRELLIMIO oraz cieszyńska stajnia CAR SPEED RACING.

Chuchała i Rozwadowski z czwartym sezonowym podium

Zmiana terminu rozegrania 49. Rajdu Świdnickiego – Krause, sprawiła, że drugi rok z rzędu sportowa rywalizacja odbywała się w jesiennej aurze. Pogoda zapewniła jednak stabilne warunki, a walka przybrała imponująco tempo. Punkty, jakie pozostają jeszcze w puli przed słowackim finałem Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, były w ten weekend na wagę złota.

W kontekście walki o tytuły mistrzowskie, dla Wojciecha Chuchały i Sebastiana Rozwadowskiego był to bardzo cenny powrót na specjalne w Górach Sowich. Załoga Skody Fabia Rally2 evo, stanęła na starcie 6. rundy Mistrzostw Polski z jasno wytyczonym zadaniem – by walczyć o najwyższe lokaty i mistrzostwo. Nie powtórzyli zwycięstwa z 2014 roku, ale ustąpili liderom zaledwie o 6,4 sekundy. Wygrana w Świdnicy rozstrzygnęła się najmniejszą przewagą ze wszystkich tegorocznych rund RSMP.

Chuchała i Rozwadowski zostali gorąco przyjęci przez kibiców na Dolnym Śląsku, a odwdzięczyli się widowiskową i przede wszystkim skuteczną jazdą. Od początku rajdu notowali czasy w ścisłej czołówce, a przez większość niedzielnego dystansu to właśnie oni dyktowali tempo. Na otwarcie drugiego etapu awansowali o jedno oczko wyżej, na drugi stopień podium i z takim wynikiem zameldowali się na mecie w Świdnicy. Podobnie, jak w sezonie 2014, sięgnęli po największą liczbę wygranych odcinków specjalnych – zapisując na swoje konto cztery z ośmiu rozegranych prób.

Bilans weekendu to 28 punktów za podium i bonus za drugi czas na Power Stage Przed finałem sezonu zniwelowali przewagę liderów do 42 oczek. W puli 47. Rally Košice będzie można zdobyć maksymalnie 45 punktów, a to sprawia, że Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski są już jedyną załogą w stawce, która może jeszcze zagrozić duetowi Marczyk / Gospodarczyk, w sięgnięciu po tytuł  mistrzów Polski. Nadal jednak muszą uważać, na rywali z trzeciej pozycji, na której ex aequo są duety Kasperczyk / Syty i Wróblewski / Wróbel – triumfatorzy rundy w Świdnicy. Wielki finał rywalizacji już za tydzień, 16 i 17 października, na trasach wschodniej Słowacji.

 

Wojciech Chuchała: „To było niesamowite, wrócić na odcinki Rajdu Świdnickiego i walczyć wśród takich tłumów kibiców. Drugi stopień podium, ze stratą zaledwie kilku sekund, zawsze pozostawia niedosyt, ale sportowo jestem zadowolony z tego weekendu. Ten wynik, a zwłaszcza rezultat z niedzieli pomógł nam zbudować przekonanie, że potrafimy Skodą pojechać naprawdę szybko na asfalcie i wygrywać odcinki. Szkoda tych kilku mniejszych błędów z pierwszego dnia, ponieważ rywalizacja byłaby jeszcze bardziej zacięta, ale tak bywa w ferworze walki. Ważne, że w niedziele wyciągnęliśmy właściwe wnioski.

Daliśmy z siebie wszystko, mocno atakowaliśmy i mimo przygód nie poddaliśmy się do ostatniego metra. To dobra motywacja przed finałem sezonu. Wiem, że stać nas na wygenerowanie jeszcze lepszego tempa.  W naszym zasięgu są najlepsze czasy odcinków, ale wiem że mamy jeszcze rezerwy, które trzeba wykrzesać z siebie na odcinkach w Koszycach. Na Słowacji wszystko musi już zagrać perfekcyjnie, od początku do końca. Już dziś zapraszamy Was na 47. Rally Košice.” 

 

Sebastian Rozwadowski: „Wracając na odcinki Rajdu Świdnickiego, liczyłem na ogromne emocje i taki dokładnie był to weekend. Piękna pogoda i imponujące tłumy kibiców, jakich chyba dawno nie było na rundzie asfaltowej. Cieszy to, że zainteresowanie rajdami jest tak mocne, bo to najlepsze warunki do sportowej rywalizacji. Bardzo Was wszystkim dziękuję za ten doping. 

Jeśli chodzi o wynik to oczywiście chcielibyśmy być o to jedno oczko wyżej. Zabrakło niewiele, ale drugie miejsce to nadal sukces, na który ciężko pracował cały zespół.

Bardzo cieszy bilans niedzieli i tempo, jakie wypracowaliśmy. Na tym etapie nie możemy mieć do siebie żadnych zastrzeżeń. Zwłaszcza wygrywając odcinka Olszyniec, zdecydowanie najtrudniejszy w całym rajdzie, który my z Wojtkiem jechaliśmy pierwszy raz, a czuliśmy do niego największy respekt. To potwierdza, że dobrze wykorzystaliśmy ten sezon, by nabrać pewności w jeździe Fabią. Jesteśmy w stanie walczyć o zwycięstwo i myślę, że przed Koszycami daliśmy ważny sygnał rywalom.

 Trudno będzie dogonić Miko i Szymona, ale dopóki mamy nawet matematyczne szanse na mistrza Polski, to z takim nastawieniem musimy ruszyć do finału RSMP. Załogi, które są za nami też muszą zaatakować, więc szykujemy się na trudny pojedynek.”

  

Załogę Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski, podczas szóstej rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, wspierały firmy MARTEN SPORT, TECE, BURBO OIL, DIL SUROWCE WTÓRNE, FRANKE, PIRELLIMIO oraz cieszyńska stajnia CAR SPEED RACING.

15-latek rajdowym wicemistrzem w dwóch krajach!

15-letni Hubert Laskowski, dla którego miniony już sezon miał być rokiem nauki rajdowego rzemiosła w perfekcyjny sposób zakończył rywalizację. Kierowca Peugeota 208 Rally4 może pochwalić się czterema tytułami wicemistrzowskimi zdobytymi w klasach na Litwie i Łotwie.

Ostatnią rundę mistrzostw nadbałtyckich państw stanowił Rajd Auksztoty. By zwiększyć prestiż imprezy poza połączeniem obu cykli, dodatkowo w mistrzostwach Litwy zastosowano współczynnik 1,5, którym przemnożono wywalczone punkty. Załogi rywalizowały na czternastu odcinkach specjalnych o łącznej długości blisko 130 kilometrów.

Podobnie jak podczas wcześniejszych rund świetnie spisał się Hubert Laskowski, którego pilotował Adam Jaros. Mimo przejechania ponad połowy rajdu bez czwartego biegu zdołał wywalczyć drugie miejsca w stawce juniorów oraz klasie samochodów Rally4 w obu mistrzowskich cyklach. Ponadto w niezwykle mocnej klasie 2WD, w której startują auta z napędem na jedną oś znalazł się na piątej pozycji w mistrzostwach Litwy.

Ostatnia runda mistrzostw Litwy i Łotwy okazała się niezwykle wymagającym sprawdzianem. Odcinki specjalne wymagały perfekcyjnego przygotowania i opisu, więc cieszę się, że test obu tych aspektów wyszedł fantastycznie. Starałem się nie myśleć o wyniku i skoncentrowałem się na tym, by na każdym odcinku dać z siebie wszystko, co potrafię i zdobyć jak największą wiedzę. Zadanie wykonałem z nawiązką, więc teraz mogę spokojnie powiedzieć, że to był bardzo udany rajd – mówił Hubert Laskowski.

Wywalczone pozycje pozwoliły również świętować świetne wyniki na koniec sezonu! Hubert został wicemistrzem Litwy w klasie juniorów oraz klasie aut Rally4, która jest niezwykle popularna również w Polsce. Wicemistrzowskie tytuły we wspomnianych klasach wywalczył również w łotewskim czempionacie. Ponadto w stawce litewskiej klasy 2WD, w której na przestrzeni całego roku wystartowało ponad 50 załóg wywalczył piąte miejsce. Przed 15-latkiem sklasyfikowano jedynie trzech kierowców w dużo mocniejszych BMW oraz mistrza klasy aut Rally4.

– Jestem niezwykle szczęśliwy z osiągniętych rezultatów. Wywalczyłem swoje pierwsze tytuły w mistrzostwach kraju! I to nie jeden czy dwa, ale od razu cztery! Oczywiście emocje związane z tym są ogromne, ale wiem też, ile pracy mnie jeszcze czeka i co muszę zrobić, by wskoczyć na wyższy poziom! Plan na kolejne lata może być tylko jeden. Chcę być najlepszy. Dopóki o tym pamiętam, idę we właściwą stronę i ten sezon pokazał, że wraz z całym zespołem zmierzamy w dobrym kierunku. Dziękuje im bardzo za całe wsparcie! – dodał.

Sponsorami młodego kierowcy są firmy Marten, Pirelli, Intertrade Logistics Limited, Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce, Atech Racing Polska. Za obsługę auta odpowiada stajnia Car Speed Racing.

Chuchała i Rozwadowski gotowi do walki o drugie zwycięstwo w Świdnicy

W najbliższy weekend, po dokładnie rocznej przerwie, Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski wracają na odcinki specjalne Dolnego Śląska i tereny Sudetów. Rajd Świdnicki – Krause, który zamykał zeszłoroczny sezon, teraz stanowić będzie przedostatnią rundę ProfiAuto RSMP 2021. Biorąc jednak pod uwagę aktualną klasyfikację, ta edycja zapowiada nie mniejsze emocje. Swój ważny udział będą mieć w tym Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski, którzy staną do rywalizacji o wicemistrzostwo Polski. Załoga Skody Fabia Rally2 evo zajmuje drugie miejsce z identyczną liczbą punktów, co Tomasz Kasperczyk i Damian Syty. W puli pozostaje do zdobycia ich jeszcze 70, więc lista pretendentów do podium Mistrzostw Polski jest naprawdę długa. Wszyscy z czołowej dziesiątki nadal liczą się w tej rywalizacji.

Punkty zdobyte w Świdnicy, mogą być bezcenne, a zwycięstwo odniesione w ten weekend, da ważną przewagę przed finałem w słowackich Koszycach. Bez względu na wagę wyniku, ten rajd zawsze będzie zajmował szczególne miejsce we wspomnieniach reprezentantów barw Marten Sport. To na tych trasach Sebastian zadebiutował w roli pilota w Mistrzostwach Polski w 2002 roku, a już wspólnie duet Chuchała / Rozwadowski sięgnął po pierwszą wygraną rundę RSMP. Teraz celem jest powtórzenie rezultatu z sezonu 2014, gdy za sterami Forda Fiesty R5, liderowali w „generalce” od pierwszego do ostatniego metra odcinków specjalnych.

W tegorocznym harmonogramie nie zabraknie tych samych kultowych prób Walim, Kamionki, Rościszów, czy Michałkowa. Organizator przewidział dziewięć odcinków, podzielonych na dwa dni ścigania. Sobota rozpocznie się niespełna 3 km prologiem na ulicach Świdnicy, który załogi pokonają w sumie dwukrotnie – oddzielone 14,5 km przejazdem Walimia. Niedziela to dwie pętle i dwukrotny przejazd trzech prób. Najdłuższy w rajdzie Rościszów (16,85 km), rozgrywany jako Power Stage, wyłoni zwycięzców 49. Rajdu Świdnickiego – Krause.      

 

Wojciech Chuchała: „Za nami dzień testowy i ostatnie przygotowania, do szóstej rundy Mistrzostw Polski. Ten weekend zaprowadzi nas w okolice Świdnicy, na trasy równie piękne, co wymagające technicznie. Rajdy na Dolnym Śląsku to historyczne odcinki, z którymi wszyscy mamy wiele wspomnień. Kostka walimska, drzewa wyrastające wprost z krawędzi asfaltu i wspaniały, niepowtarzalny klimat. Tu zawsze dzieje się dużo.

To pewne, że 49. Rajd Świdnicki będzie budował emocje już od pierwszych kilometrów prologu obok parku serwisowego, aż do dobrze wszystkim znane Kamionki z szybkimi spadaniami. Czeka na nas super rajd i wszystkich Was zapraszamy gorąco do kibicowania. Stajemy do rywalizacji z nadzieją na ogromną przyjemność z jazdy, ale oczywiście z jasno wytyczonym celem, by walczyć o najwyższy stopień podium i punkty. Trzymajcie mocno kciuki i do zobaczenia na odcinkach!”

 

Sebastian Rozwadowski: „Gdybym miał zdecydować, na którą z tegorocznych rund, czekałem najbardziej, to zdecydowanie byłaby to właśnie Świdnica. To absolutnie mój ulubiony rajd. Może ten sentyment wiąże się z tym, że tutaj był mój debiut w RSMP. To już 19 lat, a do tej pory pamiętam pierwsze zapoznanie z trasą, książkę drogą, opis, ponieważ to wszystko było dla mnie nowe.

Rok 2014 przyniósł nam w Wojtkiem pierwszą wspólną wygraną w klasyfikacji generalnej, więc pięknych wspomnień mam z tych odcinków bardzo wiele. Teraz powtórzenie tego wyniku byłoby bardzo cenne, więc z właśnie takim nastawieniem staniemy na starcie. Pozostały dwa rajdy do końca sezonu, więc w pojedynku z Tomkiem Kasperczykiem i Damianem Sytym, musimy tutaj wygrać i zabrać ze Świdnicy jak najwięcej punktów.

To  świetne uczucie, móc wrócić na Michałkową, Walim czy Kamionki i zmierzyć się z tak kultowymi trasami. Pogoda zapowiada się słoneczna, więc liczymy na doping wielu kibiców. Damy z siebie wszystko, żeby pokazać walczyć jak najlepiej potrafimy.”

 

Załogę Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski, podczas szóstej rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, wspierać będą: MARTEN SPORT, TECE, BURBO OIL, DIL SUROWCE WTÓRNE, FRANKE, PIRELLIMIO oraz cieszyńska stajnia CAR SPEED RACING.

Dwa starty i trzy załogi – otwarcie rajdowego października w Car Speed Racing

Po 18. Wyścigu Górskim Prządki i oficjalnym zakończeniu sezonu Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski (17 – 19 września), ekipa Car Speed Racing czeka na kolejne wyzwanie na odcinkach specjalnych. Jak to często w przypadku stajni z Cieszyna, będą to dwa rajdy i aż trzy cykle narodowe rozgrywane w ten sam weekend. Dwa zespołowe składy przygotowują się do startu w 49.  Rajdzie Świdnickim – Krause oraz w litewskim Rally Aukštaitija 2021.

W ProfiAuto Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski, przyszła pora rywalizacji na odcinkach specjalnych Przedgórza Sudeckiego. W parku serwisowym obok stadionu w Świdnicy, w strefie Car Speed Racing staną dwie Skody Fabia Rally2 evo, spośród 13 samochodów kategorii Rally2, jakie znalazły się na liście zgłoszeń przedostatniej rundy polskiego czempionatu. Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski staną na starcie jednego z największych tegorocznych wyzwań – w którym stawką będzie wicemistrzostwo Polski. W tabeli klasyfikacji generalnej RSMP 2021, z 87 punktami na koncie  remisują z duetem  Kasperczyk / Syty (VW Polo GTI R5). Co ciekawe, to tutaj reprezentanci Marten Sport wywalczyli pierwsze wspólne zwycięstwo w rundzie RSMP, w sezonie 2014.

W drugim samochodzie, w nowych barwach Skody, pojawią się Łukasz Kabaciński i Michał Kuśnierz. W punktacji sezonu duet otwiera drugą dziesiątkę „generalki”, ale dobry wynik osiągnięty w Świdnicy, może dać im cenny awans. Dla tego duetu, start w Świdnicy również wiąże się z ciekawym akcentem – debiutem w samochodzie kategorii Rally2, do którego doszło dokładnie rok temu. Michał to jednocześnie zespołowy rekordzista, który ma na swoim koncie udział w 16 edycjach rajdu – z 219 startów, jakie ma do tej pory na koncie!

Na stawkę RSMP czeka 9 odcinków specjalnych o łącznym dystansie 103 km, a w tym najbardziej kultowe z prób Dolnego Śląska. Prolog, na ulicach Świdnicy, wystartuje w sobotę 1 października od 16:00. Zwycięzcy szóstej rundy RSMP, staną na linii mety niespełna 24 godziny później. To jednak nie koniec emocji, ponieważ ponad 1000 km od Świdnicy, w litewskim Zarasai o ostatnie i najcenniejsze punkty, powalczą Hubert Laskowski i Adam Jaros. Na 14 odcinkach specjalnych i 130 km szutrów rozstrzygną się jednocześnie losy tytułów w Mistrzostwach Litwy i w Mistrzostwach Łotwy. Załoga Peugeota 208 Rally4, jako wiceliderzy klas LARČ4 i Junior (Litwa) oraz LRC4 i Junior (Łotwa), a jednocześnie piąta w litewskiej „ośce”, ma szansę na tytuł w aż 5 klasyfikacjach. Co ważne, w litewskim finale, punkty będą liczone ze współczynnikiem 1,5 więc do zdobycia jest ponad ich ponad 50. Dla zawodników i mechaników Car Speed Racing, będzie to weekend rywalizacji o wysoką stawkę!

 

Damian Kargol (szef zespołu Car Speed Racing): „Pod koniec sezonu 2021 jeszcze mocniej podkręcamy tempo. W najbliższy piątek, sobotę i niedzielę, staniemy do walki na dwóch rajdowych „frontach”. Mocno przygotowujemy się do tego weekendu – do kultowych asfaltów Rajdu Świdnickiego i jak zawsze wymagających szutrów Litwy. Dzięki ciężkiej pracy załóg i całego zespołu, stajemy do rywalizacji o podia i tytuły mistrzowskie. W ten weekend w stawce są zarówno tytuły Wojtka Chuchały i Sebastiana Rozwadowskiego, najcenniejsze dla nas w Polsce, jak najważniejsze w karierze naszego niesamowitego juniora. Hubert stoi przed kolejną szansą zapisania się w historii sportu samochodowego, na Litwie i Łotwie. Musimy wspólnie zrobić kolejny krok, ale jesteśmy dobrze przygotowani na to wyzwanie. Trzymajcie kciuki za zespół i załogi obsługiwane przez Car Speed Racing!”

Hubert Laskowski znowu zachwyca!

15-letni Hubert Laskowski kolejny raz pokazał swój niesamowity talent na trasach mistrzostw Litwy i po wywalczeniu drugiego miejsca w stawce juniorów oraz klasy LARC4 na Rajdzie Elektreny jest o krok od zdobycia wicemistrzowskich tytułów u naszych północnych sąsiadów. Ponadto świetnie spisał się w niezwykle mocno obsadzonej klasie 2WD

Rajd Elektreny stanowił już przedostatnią rundę mistrzostw Litwy i Hubert, który jeszcze nie ma prawa jazdy, pokazał, że szybka i bezpieczna jazda samochodem nie stanowi dla niego żadnego problemu. Po przejechaniu blisko stu kilometrów oesowych pojawił się na drugich miejscach wśród juniorów, czyli kierowców, którzy mają mniej niż 27 lat oraz w klasie LARC4, w której ścigają się popularne także w Polsce auta klasy Rally4.

Zgodnie z przedstartowymi zapowiedziami nie koncentrowałem się na szybszym wywalczeniu tytułów. W stu procentach poświęciłem się zadaniu, które miałem do wykonania i wyszło to bardzo dobrze. Odnotowałem kolejny oesowy triumf, co zawsze cieszy. Mam nadzieję, że moim startem sprawiłem również radość kibicom – mówił Hubert.

Rajd Elektreny stanowił spore wyzwanie. Zniszczona, zwłaszcza w drugich przejazdach odcinków droga nie ułatwiała zadania. Daliśmy jednak z siebie wszystko, co byliśmy w stanie pokazać i wynik przyszedł sam. Drugie miejsce w stawce juniorów oraz klasie LARC4 jest czymś, co przed sezonem brałbym w ciemno. Jakby nie patrzeć to dopiero mój trzeci rok startów. Wiem już jednak, co potrafię, ale także ile pracy jeszcze mnie czeka, by znaleźć się za kilka lat wśród najlepszych – dodał.

W klasyfikacji pilotów o tytuły wicemistrzowskie walczy również Adam Jaros, który zasiada na prawym fotelu Peugeota Huberta. Obaj mają jeszcze szanse na końcowy triumf, ale muszą też bacznie oglądać się za swoje plecy, gdzie rywale nie śpią.

Rajd Elektreny w mojej ocenie był najtrudniejszym z dotychczas rozegranych w tym roku. Tak dla samochodu jak i dla nas. Hubert kolejny raz pokazał, że na technicznych, miejskich próbach czuje się się świetnie, dzięki czemu byliśmy najszybsi na drugim oesie. Ogólnie cały rajd możemy zapisać na „plus”. Słowa uznania dla naszego serwisu, który miał trochę więcej pracy przy naszym aucie niż zwykle. Teraz przyszło nam tylko czekać na finał sezonu – komentował Adam Jaros.

Również w niezwykle mocno obsadzonej klasie 2WD, gdzie startują także dużo mocniejsze BMW, Hubert z Adamem pokazali, że trzeba na nich spoglądać. W stawce 40 załóg wywalczyli szóste miejsce i nadal liczą się w walce o podium sezonu. Do trzeciego miejsca brakuje im jedynie siedem punktów. Do wywalczenia w ostatnim rajdzie jest ich aż 35.

Podium na koniec sezonu w stawce 2WD byłoby czymś niesamowitym. Już jest świetnie, ponieważ w klasyfikacji obejmującej blisko pół setki rywali jestem piąty z niewielką stratą do podium. Ostatni rajd sezonu zapowiada się fenomenalnie i już nie mogę się doczekać, by wrócić za kierownicę – zakończył Hubert.

Sponsorami młodego kierowcy są firmy Marten, Pirelli, Intertrade Logistics Limited, Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce, Atech Racing Polska. Za obsługę auta odpowiada stajnia Car Speed Racing.

Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski będą walczyć o odzyskanie pozycji

10 i 11 września przyniesie kolejny pracowity weekend dla ekipy Marten Sport. Po juniorskich załogach, teraz nadeszła pora na kolejne wyzwanie, dla najbardziej utytułowanych reprezentantów zespołu. Przez dwa najbliższe dni Stadion Śląski w Chorzowie, stanie się najważniejszych punktem w kalendarzu ProfiAuto RSMP 2021, a Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski będą mieć ważny wkład w śląskie święto sportu samochodowego.

Załoga Skody Fabia Rally2 evo, obsługiwanej przez stajnię Car Speed Racing, na odcinkach 30. Rajdu Rzeszowskiego pechowo rozpoczęła drugą część sezonu. Po trzech rundach z rzędu, ukończonych w czołowej trójce, na Podkarpaciu wykluczyła ich awaria silnika. Teraz stoją jednak przed szansą by odzyskać fotel wiceliderów mistrzostw Polski. Przed 5. Rajdem Śląska, przewaga duetu Kasperczyk / Syty, to tylko dwa punkty.

W harmonogramie tegorocznej edycji znalazły się odcinki oddalone tylko kilka kilometrów od rodzinnego miasta Wojtka Chuchały, więc zawodnik z Bielska-Białej przygotowuje się do swojego domowego startu. Co ciekawe, dla Mistrzów Polski z sezonu 2014, będzie to pierwszy wspólny start w tych zawodach, a dla kierowcy debiut w samochodzie Rally2 / R5. Łącznie ma ich na koncie 19, więc rajd zapowiada dla Chuchały mały jubileusz. Rok temu walczył w barwach Marten Sport, jeszcze za kierownicą Forda Fiesty Proto, finiszując na 3. miejscu w Open 4WD i 10. w „generalce”.

Teraz stawka jest jeszcze wyższa, ponieważ muszą pokonać swoich bezpośrednich konkurentów – dwukrotnych zwycięzców Rajdu Śląska. W tej walce załogę Fabii wspierać będą MARTEN SPORT, TECE, BURBO OIL, DIL SUROWCE WTÓRNE, FRANKE, PIRELLI oraz MIO. Na liście zgłoszeń, która liczy 61 załóg, w klasie 2 będą mieć łącznie czternastu rywali.

W swojej historii, Rajd Śląska zdobył grono wiernych kibiców i duże uznanie zawodników, jednak organizatorzy w tym roku postanowili jeszcze bardziej wzmocnić widowiskowość zawodów. Park serwisowy tradycyjnie zagości na Stadionie Śląskim, ale niespodzianką będzie walka o punkty na trasie 1,5 km odcinka miejskiego w centrum Katowic. Załogi aż dwa razy pojawią się na próbie  obok Spodka. Pierwsza z nich, jako prolog, odbędzie się już dzisiaj od 20:00. W harmonogramie 5. rundy RSMP znalazły się jeszcze: pokonywany tylko raz OS Wyry (6,05 km) oraz zlokalizowany w okolicach Bestwiny OS Arche (9,55 km) i Jastrzębie-Zdrój (12,41 km) – którego drugi przejazd będzie punktowany, jako Power Stage. Najdłuższy z dziewięciu odcinków będzie OS Chybie, który liczy aż 24 km. Na mecie zwycięzcy planowo mają się pojawić się w sobotę około 16:30.

 

 

Wojciech Chuchała: „Wracamy do rywalizacji o punkty Mistrzostw Polski, a emocji w ten weekend będzie wyjątkowo dużo. Rajd Śląska traktuje, jako swój domowy, więc tym mocniej chcemy z zespołem wywalczyć dobry wynik, przy tak wielu naszych kibicach. Po Rzeszowie musimy odrabiać straty do Tomka i Damiana, którzy na tym rajdzie czują się świetnie, więc przed nami trudne wyzwanie. Nie mamy tak dużego doświadczenia z tymi trasami, jak chłopaki, ale będziemy nadrabiać wolą walki. 

Nastroje w zespole są bojowe i z dużymi nadziejami staniemy dziś na starcie. Bardzo się cieszę, z powrotu za kierownicę Skody Fabii i okazję do zaprezentowania się kibicom, tak blisko domu, bo to mobilizuje jeszcze bardziej. Mamy za sobą ważne testy i samochód świetnie przygotowany przez Car Speed Racing, a w perspektywie dwa słoneczne dni i widowiskowe trasy.

Każdy punkt będzie bezcenny, ale razem z Sebastianem, nastawiamy się też na ogromną przyjemność z jazdy. Razem z MARTEN SPORT, TECE, BURBO OIL, DIL SUROWCE WTÓRNE, FRANKE, PIRELLIMIO zapraszamy na 5. Rajd Śląska. Do zobaczenia na odcinkach i trzymajcie kciuki!” 

 

Sebastian Rozwadowski: „Po Rajdzie Rzeszowskim jest w nas duży niedosyt i sportowa złość, więc apetyt do jazdy na Rajdzie Śląska jest ogromny. Do tej pory, startowałem tutaj tylko raz, ale mam nadzieję, że asfaltowe odcinki Górnego Śląska okażą się gościnne. Rajdy samochodowe w tym regionie są mocno zakorzenione i wielu czołowych zawodników traktuje zawody, jako domowe. Dla Wojtka to także szansa, by zaprezentować się swoim kibicom, a to dodatkowy zastrzyk adrenaliny. 

Szanse na tytuł mocno się oddaliły, ale w tabeli jesteśmy blisko bezpośrednich rywali, więc niezmiennie walczymy o jak najwyższą lokatę i na pewno do końca nie złożymy broni. Cenne kilometry przejechane na testach i dużo pracy poświęconej na ustawienia zawieszenia, sprawia, że jesteśmy dobrze przygotowani na warunki Rajdu Śląska. To będzie ciekawa przygoda zmierzyć się z odcinkiem w centrum Katowic. Takich ciekawy akcentów w ten weekend będzie dużo więcej. Mocno liczymy na doping kibiców, których przy trasie na pewno nie zabraknie. Do zobaczenia!”