Damian: 507 444 067 / Bartek: 509 363 307‬

Cieszyn / ul.Spółdzielcza 17

Szymon Żarłok, Krzysztof Pietruszka i kultowy czeski rajd – widowiskowa odsłona Opel Adam Cup

Na rozpoczynający się dziś Rajd Barum czekały ogromne rzesze nie tylko czeskich, ale także polskich kibiców, którzy tysiącami dotarli już dojadę w ten weekend do Zlina. W kultowej rundzie Mistrzostw Europy tradycyjnie już nie zabraknie biało-czerwonych barw.

Do pierwszego odcinka specjalnego przygotowują się także Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka, a reprezentanci Kubala Rally Team powalczą w ten weekend o wysoką stawkę. Dzięki skutecznej jeździe i regularnemu punktowaniu Polacy na dwie rundy przed końcem sezonu utrzymują bardzo wysoką drugą pozycję w stawce czeskiego Opel Adam Cup. Trzecie miejsce wywalczone w Rallysprint Kopna, Rally Vyskovi Rally Pacejov, do którego dołożyli także czwarte miejsce wywiezione z Rajdu Hustopece, pozwoliło im zebrać aż 70 punktów i 10 oczek przewagi nad bezpośrednimi rywalami. Taki dorobek daje im realne szanse na wywalczenie podium w pierwszym roku startów za kierownicą Opla Adama. Żeby jednak zbliżyć się do tego celu, muszą w pierwszej kolejności zmierzyć się z wymagającymi odcinkami popularnej „Barumki”.

Do rywalizacji pucharowej liczyć się będzie pierwszy etap rajdu, a więc w sumie dziewięć odcinków o łącznym dystansie aż 116 km. Załogi Adamów pierwsze kilometry pokonają już dzisiaj na wieczornym odcinku wytyczonym w centrum Zlina. Na starcie stanie w sumie osiem pucharowych Opli, a w tym cała ścisła czołówka klasyfikacji. Żarłok i Pietruszka, jedyna polska załoga tym gronie, otrzymała 107 numer, z którym ruszą do pierwszej próby o 21:39.

 

Szymon Żarłok: Każdy tegoroczny start wywołuje w nas ogromne emocje, ale dźwięk nazwy „Barum” ma szczególną moc. Start tutaj jest realizacją jednego ze sportowych marzeń i tą atmosferę czuć od momentu przyjazdu. „Barumka” łączy w sobie wszystko co najbardziej widowiskowe w czeskich rajdach samochodowych.  Musimy jednak do tego weekendu przystąpić z chłodną głową, bo zarówno poziom trudności, jak waga wyniku są największe z całego dotychczasowego sezonu. Po odwołaniu rundy w Pribramie to właśnie Barum będzie ostatnią czeską odsłoną pucharu. Rywalizacja wkracza w finałową fazę i cenny będzie każdy punkt. Z taką motywacją i pełnym skupieniu ruszamy dziś do pierwszego odcinka w Zlinie. Liczę na mocno zaciśnięte kciuki wszystkich polskich kibiców. Do zobaczenia!

 

Krzysztof Pietruszka: Przed nami jeden z najpiękniejszych rajdów w sezonie i to nie tylko w Czechach, ale i w całej Europie. Ogromna ilość kibiców, którzy tworzą niesamowity klimat to wizytówka rajdowego święta w Zlinie. Przede wszystkim jednak kultowe są tutaj odcinki, które na najwyższy poziom podnoszą poziom trudności tych zawodów.

Za nami ogrom wysiłku, jaki włożyliśmy w zapoznanie, a przed nami ciężka praca do wykonania w walce o sekundy.  Zapowiada się naprawdę trudny weekend, ale bardzo się cieszę, że jestem tu wspólnie z Szymonem i że dzięki   Kubala, SML Trans, QBL, Car Speed Racing i Buchti.pl Promotion możemy się zmierzyć z tym wyzwaniem. Będzie to mój czwarty start w Zlinie, ale z każdym razem emocje przed startem są coraz większe.

 

Wiceliderzy pucharu czekają na Rajd Barum

Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka nie zwalniają tempa. Polska załoga ma już za sobą cztery rajdy w stawce czeskiego pucharu XTG Opel Adam Cup. Wielkimi krokami zbliża się jednak najważniejszy i najbardziej widowiskowy ze startów tego sezonu.  49. Barum Czech Rally Zlín 2019, do którego wystartują, jako wiceliderzy cyklu. Od początku swojego debiutanckiego sezonu imponowali konsekwentną jazdą i skutecznością. Dwie pierwsze rundy ukończyli w czołowej trójce, a tylko w Rally Hustopeče 2019 finiszowali na czwartej pozycji. To jednak wynik wywalczony w 40. Invelt Rally Pačejov 2019 (26-27 lipca) pozwolił reprezentantom Kubala Rally Team umocnić się na drugim miejscu tabeli. Pozostają również, obok liderów, druga załogą, która punktowała we wszystkich dotychczasowych rajdach.

Rally Pačejov, rozgrywany w tym roku, jako trzecia runda cyklu czeskich rally sprintów zgromadził na starcie blisko 150 załóg, a w tym 8 w pucharowych Oplach. Na ośmiu asfaltowych odcinkach wytyczonych wokół miasta Horažďovice (około 60 km na południowy wschód od Pilzna) kibice mogli zobaczyć imponującą kolekcje rajdowych samochodów współczesnych i historycznych. Dziewięć samochodów kategorii R5, dwa WRC i trzy Porsche 997 GT3, a w nich kilku czołowych zawodników Mistrzostw Czech to tylko część atrakcji. Największe emocje wzbudzał start Henninga Solberga (Ford Fiesta R5) oraz fakt, że w kultowym Oplu Manta 400, z numerem „0” trasę otwierał ojciec Colina i Alistera, legendarny Jimmy McRae.

Na załogi czekało osiem prób podzielonych na trzy pętle, o łącznej długości ponad 75 km. Duet Żarłok / Pietruszka rozpoczął swój start od trzeciego wyniku wśród Adamów, ale przed pierwszą wizytą w strefie serwisowej Car Speed Racing, popisali się najlepszym czasem odcinka w pucharze. Dzięki temu umocnili swoją pozycję w czołowej trójce i nie oddali jej już do mety. W drodze po zdobycie kolejnych 18 punktów do klasyfikacji sezonu, w sumie sześć razy kończyli odcinek w „top 3” XTG Opel Adam Cup.

Areną kolejnych zmagań będą odcinki specjalne najbardziej kultowego ze wszystkich czeskich rajdów – Barum Czech Rally Zlin, który przez wielu uważany jest za najtrudniejszą asfaltową rundę w kalendarzu Mistrzostw Europy. Jak w tych warunkach poradzą sobie Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka oraz wszystkie załogi pucharu – przekonamy się w trzeci weekend sierpnia.

    

Szymon Żarłok: Start w Rally Pacejov otworzył drugą część sezonu, a do rozstrzygnięcia zostały już tylko dwa rajdy. Za nami już cztery trudne wyzwania i wymagające debiuty. Każdy z dotychczasowych rajdów był specyficzny i wymagał od nas trochę innego podejścia. To jednak najlepsze warunki do rozwoju i z tego staramy się wykorzystać jak najwięcej. Nadal pracujemy, żeby tempem jazdy dorównać doświadczonym rywalom i dzięki wysiłkom całego zespołu, z każdym startem ta różnica się zmniejsza.  

Hustopece pokazały mi, że musimy cały czas rozwijać opis. Dotychczas staraliśmy się z Krzyśkiem robić w miarę proste notatki, bez informacji, które wydawały nam się zbędne. Ten rajd uświadomił nam, że dodatkowe dane są niezbędne do tego, żeby jechać nie tylko szybciej, ale i bezpieczniej. To był jeden z ważnych punktów, nad którym mocno pracowaliśmy w miniony weekend.

Pacejov był bardzo wymagający w wielu aspektach, ale to chyba najlepsza rozgrzewka przed Rajdem Barum, na który już teraz, wspólnie z Kubala, SML Trans, QBL, Car Speed Racing i Buchti.pl Promotion serdecznie wszystkich zapraszam!

 

Krzysztof Pietruszka: 40. Invelt Rally Pacejov 2019 na długo zapadnie nam w pamięci. Po raz kolejny musieliśmy się mierzyć z niezwykle wymagającymi odcinkami. Organizator przygotował bardzo szybkie próby specjalne, których poziom trudności skutecznie podniosła panująca aura. Burze, które przechodziły nad trasą sprawiły, że warunki zmieniały się dosłownie z odcinka na odcinek, a dobór odpowiednich opon i ustawień samochodu stał się loterią.

Myślę, że pod tym względem był to jeden z najtrudniejszych rajdów tego sezonu, ale dzięki temu zdobyliśmy wiele cennych doświadczeń. Szymon zaliczył kolejny doskonały start. Mamy powody do zadowolenia, nie tylko z osiągniętego wyniku, ale przede wszystkim punktów, które pozwoliły nam się umocnić na drugiej pozycji. Przed nami jeszcze bardzo dużo pracy, ale Pacejov był doskonałą rozgrzewką i przygotowaniem do Rajdu Barum, który już za niewiele ponad tydzień. Przed nami wielka próba, ale cieszę się, że wspólnie z Szymonem będziemy mogli wziąć udział w tym rajdowym święcie, na które czeka cała Europa.

Laskowski pójdzie drogą Rovanpery i Solberga

13-letni Hubert Laskowski, który uznawany jest za wyjątkowy motorsportowy talent, już w lipcu pojawi się za kierownicą Peugeota 208 R2 i wystartuje w swoim pierwszym szutrowym rajdzie.

Laskowski rozpoczął swoją przygodę z motorsportem już w wieku czterech lat, gdy startował w kartingu. W wieku pięciu lat został najmłodszym reprezentantem Polski na mistrzostwach świata we Włoszech. Jako 5-latek systematycznie kwalifikował się do finałów A w mistrzostwach Czech w kartingu, w których już rok później wywalczył czwarte miejsce na koniec sezonu. Należy wspomnieć, że miał też możliwość regularnych testów gokarta, który rozpędzał się do 115 km/h. W 2013 roku zajął drugie miejsce w kategorii Easy60 w prestiżowej serii Karting Cup, gdzie rywalizował na torach w Czechach, Austrii, Niemczech i na Słowacji. W 2014 roku zdobył mistrzowski tytuł w Karting Cup.

Młody kierowca od początku swoich startów nie ukrywał jednak, że bardzo zależy mu na startach w rajdach samochodowych. W wieku dziesięciu lat dostał pierwszą możliwość poprowadzenia samochodu rajdowego i na nieczynnym już wrocławskim torze Rakietowa wzbudził podziw doświadczonych i dużo starszych kierowców.

Sezon 2018 był pierwszym ważnym krokiem w rajdowej karierze. Wówczas dwunastolatek dostał możliwość startów w czeskiej serii Kopr Cup, gdzie za kierownicą Peugeota 208 R2 niejednokrotnie był lepszy od zawodników dysponujących czteronapędowymi Subaru Imprezami czy Mitsubishi Lancerami. Asfaltowe starty są kontynuowane również w obecnym sezonie.

– Gdy pierwszy raz wsiadłem do rajdówki wiedziałem, że spełniają się moje marzenia. Apetyt rośnie jednak w miarę jedzenia i gdy pojawiła się okazja startów za naszą południową granicą, poczułem się jak w niebie. Ważne w tym wszystkim jest jednak odpowiednie przygotowanie. Ktoś z zewnątrz może pomyśleć, że to tylko „dziecięce zabawy”, ale mimo młodego wieku, wiem, że chciałbym wiązać z tym swoją przyszłość. Oczywiście nie zapominam o obowiązkach szkolnych, zwłaszcza że znajomość fizyki i matematyki pomaga zrozumieć zachowanie auta, a poznawanie języka angielskiego w obecnych czasach to podstawa – mówił Laskowski.

Szukając możliwości większego rozwoju i nauki rajdowego rzemiosła Hubert Laskowski otrzymał propozycję startów w łotewskiej serii Mini Rallijs, która jest pierwszym krokiem w drodze do uzyskania licencji międzynarodowej zezwalającej na starty w imprezach rangi krajowej, europejskiej i światowej. Pierwszy start zaplanowano szóstego lipca w Minirallijs Cesis-Priekuli. W debiucie na szutrowej nawierzchni Hubert Laskowski będzie miał do pokonania siedem odcinków specjalnych o łącznej długości blisko 23 kilometrów.

– Starty w łotewskiej serii są dla mnie ogromną szansą. Liczę na to, że jeśli dobrze spiszę się w tym sezonie, w przyszłym roku uda się zgromadzić niezbędny budżet do startów w mistrzostwach Łotwy. Uwielbiam jeździć na śliskiej nawierzchni i liczę na to, że jazda po szutrze spodoba mi się równie mocno – dodał 13-latek.

Na prawym fotelu zasiądzie niezwykle doświadczony Michał Kuśnierz, który w swoim rajdowym CV ma 192 starty w roli pilota, w tym cztery w rundach mistrzostw świata, siedemnaście w mistrzostwach Europy i 102 w mistrzostwach Polski. Za obsługę auta odpowiedzialna będzie stajnia Car Speed Racing z Cieszyna, a sam start jest możliwy dzięki wsparciu Wronkowski.eu – express transport&spedycja oraz Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce.

Źródło: pl.motorsport.com

Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka powalczą na nocnych odcinkach Rally Hustopece

Już dziś, 14 czerwca rusza trzecia odsłona cyklu XTG Opel Adam Cup 2019, w którym po raz kolejny zobaczymy Szymona Żarłoka i Krzysztofa Pietruszkę. Po dotychczasowych startach łączonych z cyklem czeskich rallysprintów, tym razem uczestnicy pucharu dołączają do stawki Mistrzostw Czech, najbardziej prestiżowego cyklu rozgrywek u naszych południowych sąsiadów. Walka o punkty rozstrzygnie się na odcinkach specjalnych w Południowych Morawach, wokół miasta Hustopece.

Agrotec Petronas Rally Hustopece zawsze gromadzi na starcie niezwykle mocną obsadę. Nie inaczej zapowiada się piętnasta edycja zawodów, ponieważ na liście zgłoszeń znalazło się aż 26 samochodów klasy R5. Wśród załóg rajdowych Adamów czekają nie mniejsze emocje. Podobnie, jak w Rally Vyskov, polski duet Kubala Rally Team stanie do rywalizacji z dziewięcioma czeskimi załogami. Żarłok i Pietruszka, z dorobkiem 36 punktów, ruszą do rywalizacji, jako wiceliderzy klasyfikacji.

Do wyników Opel Adam Cup zaliczane będą cztery pierwsze próby rozgrywane w piątkowej części rajdu. To krótszy z dwóch etapów, ale na tych 65 km czeka na załogi to, co najlepsze w charakterystyce Rajdu Hustopece. Fakt, że start pierwszego odcinka przewidziano na 18:30 sprawia, że załogi Opli większość trasy pokonają po zmroku i w nocy, a to trasę trzeciej rundy czyni jeszcze bardziej wymagającą. Co ciekawe, polska załoga, której przydzielono 80. numer startowy wróci na metę już po północy.

 

Szymon Żarłok: „Rally Hustopece będzie dla nas kolejną niezwykłą przygodą. Dystans jest krótszy niż w dwóch pierwszych rundach, ale odcinki mają średnio po 16 km. Ich konfiguracja sprawia, że spośród wszystkich czeskich, jakie do tej pory pokonaliśmy, mogą się okazać najbardziej wymagające. Trasy, z którymi zapoznawaliśmy się za dnia teraz będziemy jechać po ciemku, a to dla nas coś nowego.

Jako debiutanci  nie będziemy mieć łatwo w konfrontacji z naszymi czeskimi rywalami, zwłaszcza, że zjawiła się tu cała czołówka. Podchodzimy do tej rundy z dużą pokorą, przede wszystkim po to, żeby zdobyć jak najwięcej doświadczeń. Cel to jechać swoim tempem, bez błędów i nadmiernego ryzyka, tak żeby wspólnie z Kubala, SML Trans, QBL, Car Speed Racing i Buchti.pl Promotion dowieź do mety kolejne bezcenne punkty. Jestem pewien, że frajda, jaką będziemy czerpać z kolejnego startu Adamem też będzie ogromna.”  

 

Krzysztof Pietruszka: „W polskich realiach rzadko kiedy mamy okazję, oprócz prologów, do jazdy na nocnych odcinkach, więc samo to, będzie dla nas dużym wyzwaniem. Trasy są bardzo wymagające, techniczne, kręte i wąskie, a to chyba najlepsza wizytówka tego, co dziś nas czeka. Po przyjeździe do Hustopece jesteśmy pod ogromnym wrażeniem nie tylko trasy, ale też całej otoczki i poziomu organizacji tego rajdu. Emocje są wielkie, ale to że tu jesteśmy to także ogromna motywacja i wyróżnienie. Już nie mogę się doczekać, gdy staniemy na starcie.”

Waldemar Kluza debiutuje w Mistrzostwach Śląska

Mimo, że od rozpoczęcia 6. Wyścigu Górskiego Magura Małastowska dzieli nas jeszcze tydzień, to Waldemar Kluza już przygotowuje się do startu. Nie będzie walczył jednak z wyścigowymi podjazdami, a z odcinkami specjalnymi drugiej rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska. Do tej pory nie mieliśmy okazji oglądać zawodnika z Wieliczki w stawce śląskiego cyklu, a więc rozgrywany po raz pierwszy w ramach cyklu rajd będzie również ważnym debiutem dla Kluzy.

Podobnie, jak w Rajdzie Memoriał, na fotelu pilota pojawi się Bartosz Herban, a duet wsiądzie do Mitsubishi Lancera Evo przygotowanego przez cieszyński Car Speed Racing. Lista zgłoszeń 50. Rajdu Festiwalowego to w sumie 77 załóg, a w tym 11 zasili grupę Gości. Kluza i Herban o punkty powalczą z pięcioma konkurentami. Klasa Gość 4WD będzie mieć wyjątkowo silną i ciekawą obsadę.  Przed Lancerem do odcinka ruszą Wojciech Chuchała i Michał Wiśniewski (Ford Fiesta Proto) oraz Skoda Fabia S000 duetu Lechoszest / Pietruszka. Stawkę zamkną piękne rajdowe klasyki – Audi Quattro A2 (Grzegorz Olchawski / Szymon Marciniak) i Ford Sierra RS Cosworth  4×4 (Marek Suder / Dariusz Gurdziołek).

Na jubileuszowy Rajd Festiwalowy składa się siedem odcinków specjalnych, które razem tworzą dystans 45 km. Tradycyjnie rajd wystartuje wieczorem od rywalizacji na prologu wytyczonego ulicami miasta. Drugiego dnia, w niedzielę 16 czerwca, na zawodników i kibiców czeka sześć asfaltowych prób i trzy pętle (po 14,5 km każda). Rywalizację zakończy uroczysta ceremonia na opolskim Rynku, zaplanowana od godziny 17:00.  

 

Waldemar Kluza: „Okazuje się, że pomimo 10 lat doświadczeń w sporcie, nadal można w zaledwie dwa tygodnie zaliczyć bardzo ciekawe debiuty. Po starcie w czeskim Ecce Homo Sternberk, w ten weekend będę stawiał rajdowe „pierwsze kroki” w Mistrzostwach Śląska. Wsiadamy z Bartkiem do Lancera, więc tym bardziej wracają wspomnienia z Rajdu Cieszyńska Barbórka 2011. Teraz jazda po śniegu nam nie grozi, ale 50. Rajd Festiwalowy też zapowiada się wymagająco. Przede wszystkim ze względu na specyfikę odcinków, diametralnie różnych od krętych i technicznych prób Memoriału. Odcinki są szybkie i pełno na nich prostych fragmentów, gdzie nie raz sprawdzimy maksymalną prędkość Lancera.

To charakterystyka odmienna od tras GSMP, ale taki trening też będzie cenny. Zwłaszcza, że mamy bardzo ciekawą obsadę – mieszankę świetnych kierowców, artystów i samochodów owianych motorsportową legendą. Naprawdę rewelacyjne uczucie móc się znaleźć w stawce rajdu, w historii którego pojawiały się największe polskie nazwiska. To tworzy wyjątkową atmosferę, która już zaczyna nam się udzielać. Jedziemy treningowo, więc bez presji, ale w walce o wynik też łatwo się nie poddamy.

Wspólnie z nami w Opolu będą ROWE Motor Oil, Stalco, Jania Construction, GT-Bergmann, AutoCzesciValdi.pl, Rally-Tech, Car Speed Racing, UMA Fotografia i Buchti.pl Promotion, więc mocno liczymy na to, że Was także nie zabraknie. Trzymajcie kciuki!”

Lechoszest i Pietruszka w stawce 50. Rajdu Festiwalowego

Arkadiusz Lechoszest i Krzysztof Pietruszka wystartują w jubileuszowym 50. Rajdzie Festiwalowym w Opolu. Kolejna runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska zapowiada się emocjonująco, także dla załóg rywalizujących w klasie Gość.

Arkadiusz Lechoszest po udanym występie w Rajdzie Ziemi Głubczyckiej tym razem zmierzy się na trasach w okolicach Opola. 50. Rajd Festiwalowy jest wyjątkowym wydarzeniem nie tylko ze względu na swoją długą tradycję. W tegorocznej edycji do miasta słynącego z festiwalu muzycznego przybędzie wiele znanych załóg, które zaprezentują swoje umiejętności na sześciu odcinkach specjalnych.

Arkadiusz Lechoszest z Krzysztofem Pietruszką pojadą w klasie Gość, w której zobaczymy między innymi Rajdowego Mistrza Polski – Wojciecha “Siemanko” Chuchałę. Plan na tę imprezę zakłada dobrą zabawę dla załogi i dla kibiców. Skoda Fabia S2000 będzie jednym z ciekawszych samochodów w stawce i z pewnością zwróci uwagę kibiców rajdów samochodowych. Start 50. Rajdu Festiwalowego już w najbliższy weekend 15-16 czerwca w Opolu!

Arkadiusz Lechoszest: „Występ wśród tak wspaniałej publiczności to zaszczyt. Każdy nasz start w tym roku ma wyjątkowe okoliczności. Tym razem jedziemy w jubileuszowym 50. Rajdzie Festiwalowym. Rywalizujemy w klasie Gość, w której jedzie wielu szybkich i utalentowanych kierowców. Wspólnie z Krzysztofem postaram się nawiązać z nimi walkę. Naszym podstawowym celem jest dobra zabawa. Pojedziemy na miarę swoich możliwości i zobaczymy na jaki rezultat to pozwoli.”

Krzysztof Pietruszka:Arek wybiera naprawdę interesujące rajdy. Każdy z nich ma swój klimat. Całkiem spora liczba kilometrów zastępuje nam testy, które nigdy nie są tak miarodajne,jak rywalizacja w prawdziwym rajdzie. Jazda samochodem klasy S2000 to wielka przyjemność. Jako pilot koncentruje się przede wszystkim na właściwym podawaniu komend, ale w serwisie, czy na dojazdówkach czuje wsparcie od kibiców. To motywuje do walki, dawania z siebie jeszcze więcej. Z każdym kolejnym startem Arek coraz lepiej odnajduje się w samochodzie, a to powinno zaprocentować coraz lepszym tempem.”

Polacy wiceliderami czeskiego Opel Adam Cup

Miniony weekend zakończył się kolejnym cennym wynikiem wywalczonym przez polską załogę na czeskich odcinkach specjalnych. Podobnie, jak w Rallysprint Kopna (12 – 13 kwietnia), również w drugiej rundzie XTG Opel Adam Cup duet Szymon Żarłok / Krzyszfof Pietruszka ukończył rywalizację na doskonały trzecim miejscu. Co jednak najważniejsze, dzięki zdobytym punktom awansowali na pozycję wiceliderów czeskiej edycji markowego pucharu Opla. Wynik jest tym bardziej imponujący, że w drugim starcie, w swoim debiutanckim sezonie zmierzyli się z jeszcze mocniejszą konkurencją. 1 czerwca na starcie 27. Rally Vyskov stanęło bowiem aż 10 załóg pucharowych Adamów, z czego dziewięć stanowili gospodarze. Wielu spośród nich od lat regularnie startuje w Oplu.

Polacy ruszyli do walki bez kompleksów, a braki doświadczenia nadrobili przede wszystkim ambicją oraz skuteczną i bezbłędną jazdą. Już na pierwszym z siedmiu asfaltowych odcinków popisali się trzecim wynikiem, tracąc do liderów na dystansie 9,5 km tylko 7 sekund. Dzięki wykręceniu drugiego czasu na kolejnej próbie w wynikach pierwszej pętli rajdu umocnili się w czołowej trójce.  

Na drugiej pętli, najdłuższej w rajdzie reprezentanci Kubala Rally Team konsekwentnie realizowali plan i każdy z trzech odcinków ukończyli na podium. To, jak dobrze radzili sobie w pierwszym starcie na czeskich Morawach najlepiej świadczy fakt, że z każdym kolejnym przejazdem odcinka poprawiali swoje wcześniejsze czasy i urywali kilka cennych sekund. zawsze widać po czasach poprawianych na kolejnych przejazdach.

Na mecie, po 71 km zaciętej rywalizacji ich strata do bezpośrednich rywali wyniosła 30,6 sekundy, ale kończąc każdy odcinek w czołowej trójce, wypracowali nad czwartą załogą blisko 2 minuty przewagi. Po dwóch do tej pory rozegranych rundach ich dorobek to 36 punktów. Są tym samym obok przewodzącego stawce duetu Dominik Stritesky / Jan Mikulik (do których tracą 14 oczek), drugą najbardziej skuteczną i prezentującą równe tempo załogą, w całej stawce XTG Opel Adam Cup.

Kolejna odsłona zmagań już za niespełna dwa tygodnie, w dniach 14-15 czerwca podczas 15. Agrotec Petronas Rally Hustopece 2019, który stanowił będzie jednocześnie łączoną rundę Mistrzostw Słowacji i Mistrzostw Czech.

 

Szymon Żarłok: „Od początku tego sezonu każdy odcinek jest szczególnie wielkim wyzwaniem. W Rally Vyskov mieliśmy za rywali wielu doświadczonych czeskich zawodników, którzy znają te trasy i jazdę Adamem. To, że byliśmy w stanie nawiązać z nimi walkę jest ogromną motywacją. Cały czas się uczymy, ale ciężka praca całego zespołu procentuje Myślę, że zrobiliśmy ważny krok do przodu i jeszcze bardziej zaprzyjaźniliśmy się z naszym Oplem. Teraz odliczamy dni do trzeciego startu. Razem z Kubala, SML Trans, Car Speed Racing i Buchti.pl Promotion już teraz zapraszam na Rally Hustopece.”

 

Krzysztof Pietruszka: „Szymon w ten weekend pokazał prawdziwy kunszt rajdowego rzemiosła. Spadania, ślepe zakręty i szczyty pokonywane z najwyższymi prędkościami – z tak trudną konfiguracją trasy do tej pory jeszcze się nie mierzyliśmy. Tym bardziej się cieszę, z wyniku, jaki wypracowaliśmy.  Obydwaj wywozimy z Vyskova ogrom wiedzy i informacji do przeanalizowania, a już niedługo kolejne trudne wyzwanie – nocne odcinki w Hustopece. Dziękujemy za doping i trzymajcie kciuki w połowie czerwca!”

Kolejny podwójny start ekipy Car Speed Racing – weekend z RSMP i Adam Cup

Cieszyńska stajnia Car Speed Racing już przyzwyczaiła kibiców, że w harmonogramie swoich startów często obsługuje zawodników w kilku imprezach jednocześnie. Podobnie będzie wyglądał najbliższy weekend, podczas którego ekipa będzie rywalizować w drugiej rundzie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, a druga część składu na trasach wokół czeskiego Vyskova, w południowej części Moraw.

W sobotę 1 czerwca,  dokładnie od 9:13 ruszy pierwszy odcinek 27. edycji Rally Vyškov 2019 – drugiej rundy czeskiego cyklu rallysprintów, który stanowić będzie jednocześnie kolejną odsłonę Adam Rally Cup. O punkty w pucharze powalczy jeszcze mocniejsza stawka niż w Rallysprint Kopna, która składać się będzie z aż dziesięciu Opli. Dziewięć duetów z Czech uzupełnią Polacy – Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka. Na siedmiu asfaltowych próbach kibice zobaczą 114 załóg, a listę startową otworzy aż 12 samochodów R5.

Kilkanaście minut później (od 09:35) wystartuje pierwsza z sześciu prób Rajdu Nadwiślańskiego, gdzie Car Speed Racing wspierać będzie załogę Łukasz Kabaciński i Michał Kuśnierz. Ich Ford będzie jednym z pięciu Fiest Proto i ośmiu rajdówek w Open 4WD. Czwarta załoga tej klasy na mecie w Świdnicy, teraz otrzymała 16. numer startowy. W polskim czempionacie organizator przygotował dla 78 załóg mniej, bo sześć odcinków specjalnych, ale ich łączy dystans to aż 109 km.

Obydwa rajdy rozstrzygną się o podobnej porze. I w Polsce i w Czechach pierwsze załogi pojawią się na mecie kilka minut po 16:30. Nie pozostaje nic, jak jednocześnie śledzić zmagania i równie mocno trzymać kciuki za Kabacińskiego i Kuśnierza oraz Żarłoka i Pietruszkę.  

 

Damian Kargol (szef Car Speed Racing): „Ten sezon układa się dla nas tak ciekawie, że emocje z rywalizacji w jednych zawodach to dla nas za mało. Jeśli nie w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski to spędzamy weekend z wyścigami górskimi lub na czeskich odcinkach specjalnych, a więc wrażeń nam nie brakuje. Czasami to spore wyzwanie logistyczne, ale Jesteśmy dumni z tego, że zawodnicy obdarzyli nas w tym roku tak dużym zaufaniem. Wspólnie z naszymi załogami cały czas walczymy, a dzięki temu też ciągle się rozwijamy.

Teraz przed nami dwie tak bardzo różniące się imprezy, ale wspólny jest cel, jaki sobie stawiamy. Ruszamy mocno zmotywowani i głodni sukcesu. Zadanie nie będzie proste, bo żaden z tych rajdów nie jest prosty. Rywali mamy wymagających, ale jeszcze mocniej wierzymy w nasze załogi. Damy z siebie wszystko, żeby pomóc w osiągnięciu jak najlepszego wyniku Łukaszowi i Michałowi na polskich, a Szymonowi i Krzyśkowi na czeskich odcinkach specjalnych. Jeśli wybieracie się na te rajdy to zapraszamy na naszą strefę serwisową. Bądźcie w ten weekend z Car Speed Racing i wspólnie sięgnijmy po sportowy sukces!”  

Żarłok i Pietruszka kontra 9 czeskich załóg w drugiej rundzie Opel Adam Cup

Przed nami kolejna odsłona czeskiego cyklu Opel Adam Cup. Dokładnie 1 czerwca odbędzie się 27. edycja Rally Vyškov 2019, na odcinki której ruszy aż dziesięć rajdowych Opli. W stawce zdominowanej przez gospodarzy nie zabraknie też polskiego akcentu. Do drugiego pojedynku z czeskimi odcinkami gotowi są Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka, obsługiwani przez ekipę Car Speed Racing.

Reprezentanci Kubala Rally Team do tego rajdu przystąpią, jako trzecia załoga klasyfikacji pucharu, a po wywalczeniu podium w debiutanckim starcie, teraz ich głód wyniku jest jeszcze większy. Tym razem zmierzą się nie tylko z dziewięcioma załogami z Czech, ale także z wymagającymi technicznie siedmioma asfaltowymi próbami. Pierwsza z nich startuje kilka minut po 9 rano, a rywalizacja rozstrzygnie się niespełna osiem godzin później, przed 17:00.

Dzień zapowiada się intensywny i pełen wrażeń zarówno dla zawodników, jak i kibiców, którzy zobaczą na odcinkach aż 114 samochodów, od R5 najnowszej generacji po piękne klasyki czeskiego motorsportu. My najbardziej czekamy na zacięte pojedynki Adamów i trzymamy kciuki za załogę 43!  

 

Szymon Żarłok: „Rally Vyskov to kolejne trudne wyzwanie, ale przystępujemy do tego rajdu pozytywnie nastawieni i z dużymi nadziejami. Trasa mocno różni się od tej, z jaką przyszło nam się zmierzyć w Rallysprint Kopna, ale dzięki przejechanym tam kilometrom jesteśmy dużo lepiej przygotowani, na to co może nas spotkać w Vyskovie. Uczymy się cały czas, ale jesteśmy tu przede wszystkim po to, żeby walczyć o punkty. Czeka nas ciężki pojedynek z gospodarzami, ale dysponujemy takim samym sprzętem, więc wszystko rozstrzygną odcinki specjalne. O wyniku decydować mogą detale, więc trzeba ruszyć maksymalnie skupionym, od pierwszego do ostatniego odcinka i taki też jest nasz plan na ten start.”

 

Krzysztof Pietruszka: „Odcinki tego rajdu są naprawdę imponujące. Między sobą przeplatają się szybkie i wolniejsze bardziej techniczne próby, co będzie wymagało szybkiej zmiany rytmu jazdy i tempa. Teren jest bardziej płaski niż w pierwszej rundzie, więc przed nami wiele nowych wrażeń.

Szymon, tak samo zresztą, jak nasz nowy samochód lepiej czuje się na odcinkach bardziej  wymagających precyzji prowadzenia niż dużej mocy i na takich fragmentach na pewno będziemy najbardziej konkurencyjni. Dla nas korzystniej było by jechać w deszczu, gdzie mamy większe szanse z doświadczonymi rywalami. Trzeba będzie jednak znaleźć sposób na każdy odcinek, bo w tak wyrównanej stawce w tym jest recepta na dobry wynik.  Przede wszystkim musimy atakować już od pierwszego odcinka, bo na nadrabianie strat nie będzie miejsca. Emocji na tych 70 km na pewno nam nie zabraknie.

Polscy kibice żyją już wydarzeniami z Rajdu Nadwiślańskiego, ale liczymy na to, że kciuków zaciśniętych za Kubala Rally Team wspierany przez Car Speed Racing też nie zabraknie.”

Hubert Laskowski – „rajdy to od zawsze moja ogromna pasja” – wywiad

Hubert Laskowski interesuje się motorsportem niemal dosłownie od dziecka. W wieku czterech lat wsiadł po raz pierwszy w gokarta. Kilka lat później, mając dwanaście lat wystartował w zawodach za kierownicą Peugeota 208 R2. O tym jak wygląda niezwykła kariera tego młodego zawodnika? Czy rozwój w Polsce jest łatwy? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w rozmowie

Większość młodych osób, które zaczynają swoją przygodę z motorsportem, kieruje swój wzrok na tor wyścigowy. Hubert w młodym wieku usiadłeś za kierownicą samochodu rajdowego. Co takiego zainteresowało Cię w tej dyscyplinie?

Tak naprawdę sam zaczynałem od wyścigów. Pierwszy raz gdy miałem cztery lata wsiadłem do gokarta. Na początku mojej kariery ścigałem się w Czechach, później we Włoszech i w Polsce. Rajdy interesowały mnie od dziecka. Kiedy przychodziłem z przedszkola, to wsiadałem do rajdówki mojego wujka i udawałem, że jadę odcinek specjalny. Rajdy podobają mi się, ponieważ jeździ się po zróżnicowanej nawierzchni, często między drzewami i nie widać co jest za zakrętem.

Brak prawa jazdy nie oznacza, że nie bierzesz udziału w zawodach. W jaki sposób można wziąć udział w takim wydarzeniu?

Na pewno nie jest to łatwe, żeby organizator zgodził się na dopuszczenie tak młodego zawodnika do imprezy rajdowej. Duże znaczenie miało moje wyścigowe doświadczenie oraz to, że kilka razy trenowałem samochodem rajdowym na zamkniętym obiekcie, co było również filmowane.

Czy Polska jest w jakikolwiek sposób przygotowana do opieki nad tak młodymi osobami, a może trzeba szukać pomocy za granicą?

Hmm… Trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie, nie do końca jestem przekonany czy w naszym kraju jest to w ogóle możliwe. Nawet w kartingu jeździłem na włoskiej licencji. Jeśli chodzi o wsiadanie do samochodu, to w Polsce wg regulaminów można uczestniczyć w zawodach od czternastego roku życia, głównie w Rallycrosie, czy też Kia Picanto Cup, ale pod warunkiem posiadania wcześniejszego doświadczenia kartingowego. I dalej są to zawody torowe.

Jednym z największych wydarzeń w ostatnim czasie były zawody na Silesia Ringu. Jak wyglądały te zawody z Twojej perspektywy?

W październiku 2018 na Silesia Ringu, były to tylko testy, które miały pokazać chłopakom z Car Speed Racing, że potrafię jeździć Peugeotem 208 R2.
Tak naprawdę duże wydarzenie dla mnie było dwa tygodnie później w Czechach, gdzie zostałem dopuszczony do Kopr Cup w czeskich Koprivnicach. Do przejechania na czas był prawie dziesięciokilometrowy odcinek, który był pokonywany sześciokrotnie, a do końcowej klasyfikacji było branych pięć najlepszych przejazdów. Zająłem siódme miejsce w generalce, wygrałem „ośke” oraz klase do 1600 ccm. Nowością dla mnie, było zrobienie opisu trasy i jazda pod dyktando pilota. Od tamtej pory zdążyłem „posmakować” jazdy na kolcu podczas zimowych testów w Bieszczadach oraz wygrać przedsezonowe testy w Koprivnicach.

Spore doświadczenie za kierownicą sprawiło, że masz okazję jeździć jednymi z najnowszych samochodów rajdowych. Co jest najciekawsze w prowadzeniu Peugeota 208 R2?

Cieszę się bardzo, że mogę zdobywać doświadczenie samochodem rajdowym z krwi i kości, jakim niewątpliwie jest 208-ka. Tak naprawdę w tym samochodzie niewiarygodne jest to, jak idzie za ręką, jak hamuje oraz to jak trzyma się drogi.

Czy zainteresowanie rajdami nie jest pewnego rodzaju problemem? Trudno jest wytyczyć ścieżkę kariery w taki sposób, aby rozwijać talent. Jest na to jakiś pomysł? Może symulatory?

Rajdy to nie jest tani sport i na pewno największym problemem jest zdobycie sporego potrzebnego budżetu. Tak naprawdę od początku jestem otoczony ludźmi, którzy wiedzą jak mnie poprowadzić. Na początku z racji wieku był karting, który nauczył mnie przede wszystkim czucia opony oraz szanowania prędkości. Równocześnie bardzo dużo jeździłem na symulatorze, który jest najtańsza formą treningu.

Najlepszą cechą Huberta Laskowskiego, jako kierowcy w wieku 12 lat (!) jest?

Moją najlepszą cechą….  hmm….. może to, że jestem bardzo zdeterminowany, żeby w przyszłości jeździć w WRC, a to motywuje mnie do ciężkich treningów, nie tylko na torze, nie tylko w symulatorze ale również do pracy z trenerem nad moją psychomotoryką.

Kto pomaga Tobie w zdobywaniu umiejętności za kierownicą?

Od początku ze mną jest mój wujek, Adrian Wronkowski, który jest jednocześnie moim sponsorem i managerem. Oczywiście w tym wszystkim bardzo pomagają moi rodzice. Od dawna również współpracuje z Olsh Motorsport i trenerem Markiem Olszewskim, jeśli chodzi o psychomotorykę. W tym sezonie rozpoczęlismy również współpracę z bardzo doświadczonym pilotem – Michałem Kuśnierzem, który pomaga mi nauczyć się „czytania” drogi. A jeśli chodzi o zachowanie auta, ustawienia czy dobór opon to bardzo dużo rozmawiam z Damianem Kargolem, właścicielem Car Speed Racing, którzy zawsze perfekcyjnie przygotowują i obsługują 208-kę.

Co jest motywacją dla tak młodej osoby?

Rajdy to od zawsze jest moja ogromna pasja, oglądam dużo onboardów i jeśli jest to możliwe to również rajdy na żywo. Analizuję wtedy linie z jaką kierowcy pokonują zakręty, w których miejscach hamują itp. Jak wspomniałem wcześniej bardzo chciał bym jeżdzić w Rajdowych Mistrzostwach Świata.

W jaki sposób można śledzić Twoje poczynania?

Tak naprawdę, wszystko co się dzieje w moim motosportowym życiu można śledzić za pośrednictwem mojego fun page-u na Facebooku czy Instagramie. Są tam również zdjęcia i filmy od początku mojej przygody z motosportem.

Zapraszam również do kibicowania na żywo podczas wszystkich rund Rally Kopr Cup w sezonie 2019. Pozdrawiam Hubert Laskowski

Źródło: rajdy24.pl