Damian: 507 444 067 / Bartek: 509 363 307‬

Cieszyn / ul.Spółdzielcza 17

Chuchała i Rozwadowski ponownie na podium i z ważnym awansem

Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski w pięknym stylu wrócili na odcinki specjalne Rajdu Nadwiślańskiego. Zwycięzcy z sezonu 2014 udowodnili, że mimo przerwy są w stanie walczyć w ścisłej czołówce i po raz trzeci w tym sezonie stanęli na podium Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Wynik wywieziony z Puław jest tym cenniejszy, że załoga Skody Fabia Rally2 evo, z 76 punktami na koncie, przejęła fotel wiceliderów klasyfikacji generalnej.

Reprezentanci Marten Sport od pierwszego odcinka, zaprezentowali nie tylko doskonałe tempo, ale również dojrzałą jazdę, dzięki której uniknęli poważnych przygód. Na pięciu z ośmiu prób zanotowali czas w czołowej dwójce lub trójce, a cały dzień utrzymywali się w ścisłej czołówce. Były też momenty, gdy w walce z warunkami i pogodą przede wszystkim pilnowali wyniku i nie podejmowali nadmiernego ryzyka. Taka strategia przyniosła wymierne korzyści, w postaci trzeciego sezonowego podium. Do trzeciej pozycji w Rajdzie Żmudzi i drugiej w Rajdzie Polski, teraz dokładają puchar za trzecie miejsce w Rajdzie Nadwiślańskim. Do ostatniego metra Power Stage naciskali wiceliderów rajdu Kasperczyka i Syty, ale odpierali też mocne ataki rywali. Na mecie w Puławach obronili wynik różnicą 4,4 sekundy przed Płachytką i Nowaczewskim. Do kolejnej rundy RSMP, na trasach 30. Rajdu Rzeszowskiego ruszą jako wiceliderzy cyklu.

 

Wojciech Chuchała: „To niesamowite uczucie wrócić na te trudne trasy z wynikiem na podium i po raz trzeci w tym roku odebrać na mecie puchar. Myślę, że w naszym zasięgu była jeszcze lepsza pozycja, ale mogę to powiedzieć dopiero teraz, analizując cały dzień. W tamtym momencie, biorąc pod uwagę warunki pogodowe, opony jakie mieliśmy do dyspozycji i stawkę, jaka była w grze uważam, że podjęliśmy dobrą decyzję, skupiając się przede wszystkim na mecie i punktach, a nie urwaniu kilku dodatkowych sekund.

Szkoda, bo tak naprawdę jeden odcinek kosztował nas stratę aż 20 sekund, ale finalnie i tak jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku. Trzecie miejsce i bardzo cenny awans w klasyfikacji generalnej, to efekty solidnej pracy całego zespołu. Jak chyba wszyscy, my również mieliśmy trochę przygód, małe problemy i pogodowego pecha, ale nie poddaliśmy się i konsekwentnie przemy do przodu. Staramy się jak najlepiej wykorzystać każdy kilometr, cały czas się uczymy i dużo rzeczy sprawdzamy. Sporo pracy przed nami, ale idziemy w dobrym kierunku.

Dziękuje partnerom MARTEN SPORT, TECE, BURBO OIL, DIL SUROWCE WTÓRNE, FRANKE, PIRELLIMIO oraz Wam kibicom, że byliście i cały czas jesteście z nami. Zobaczymy, co nowego przyniesie sezon.

 

Sebastian Rozwadowski: Lata mijają, a Rajd Nadwiślański niezmiennie pozostaje piekielnie trudny. Pod wieloma względami Puławy zafundowały nam wszystko to, co zapamiętaliśmy ze śliskich asfaltów i niesamowitego tempa. Charakterystyka odcinków się nie zmieniła, ale po przerwie, sporo mieliśmy do nadrobienia. Zmienna przyczepność, punkty hamowania i szczególnie zdradliwe miejsca – wszystkiego tego musieliśmy się znów uczyć. Pogoda też dołożyła swoje, bo chyba nikt nie spodziewał się tak nagłej zmiany warunków. Strata z tego odcinka, na którym złapały nas tak potężne opady mocno zaważyła na wyniku, ale niestety niewiele dało się zrobić, prócz tego, żeby jakiś błędem nie przekreślić całej pracy.

Niedosyt pozostaje, ale ze sportowego punktu widzenia i dorobku punktowego jesteśmy naprawdę zadowoleni. To, że po takiej przerwie mogliśmy podłączyć się do walki z Miko Marczykiem i Tomkiem Kasperczykiem – dwójką kierowców, którzy od kilku lat dyktują tu tempo, potwierdza potencjał zespołu. Razem z pozycją w tabeli i umocnieniem przewagi nad trzecią załogą, daje nam to dobry punkt wyjścia, na drugą, w pełni asfaltową część sezonu. Do pojedynku w Rzeszowie będziemy jeszcze lepiej przygotowani.”

Chuchała i Rozwadowski w stawce Rajdu Nadwiślańskiego – zwycięzcy wracają na Puławy

W kalendarzu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski przyszedł czas na starcie na odcinkach Rajdu Nadwiślańskiego (16-17 lipca). W dotychczasowej historii, na liście zwycięzców, znalazło się sześć załóg, a triumf w Puławach, w drugiej edycji rajdu, mają na koncie również Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski. Był to pamiętny sezon, w którym sięgnęli po Mistrzostwo Polski. Duet wraca więc po prawie 7 latach, w barwach zespołu Marten Sport, by po raz drugi stanąć do rywalizacji.

Po wywalczeniu drugiego miejsca na Rajdzie Polski, w ten weekend załoga Skody Fabia Rally2 evo, ruszy na odcinki jako trzecia w klasyfikacji generalnej ProfiAuto RSMP 2021. Chuchała i Rozwadowski do wiceliderów tracą zaledwie 1 punkt, więc stawką będzie ważny awans. Czeka na nich duże wyzwanie, ponieważ na liście zgłoszeń 8. Rajdu Nadwiślańskiego, znalazła się cała czołowa dziesiątka „generalki”. Trzeci start za kierownicą samochodu Rally2, zapowiada się na najbardziej wymagający.

Na tym rajdzie nawierzchnia potrafi być bardzo śliska, a przyczepność nieprzewidywalna, przy zmiennych warunkach atmosferycznych, a właśnie takie mogą czekać na zawodników w ten weekend.  Jeśli sprawdzą się prognozy, to załogi w deszczu będą się mierzyć ze specyficznymi, technicznymi trasami, a to wszystko przy wysokich średnich prędkościach. Będzie to jednocześnie jeden z najbardziej intensywnych startów, ponieważ wszystkie 8 odcinków i 120 km jazdy, skumulowano w sobotnim harmonogramie. Załogi wyruszą z serwisu od 7:30, a zwycięzców poznamy jeszcze tego samego dnia, kilka minut po 18.  

 

Wojciech Chuchała: „Mazury w tym roku okazały się dla nas bardzo gościnne, ale zostawiły sportowy niedosyt, który mam nadzieję, w ten weekend uda się go zaspokoić z nawiązką. Organizator przygotował jeden dzień ścigania, ale na bardzo śliskich, zabrudzonych i nieprzewidywalnych asfaltach, więc otworzymy tą część sezonu mocnym akcentem. Spodziewam się walki na najwyższych obrotach i z potężnym tempem, jakie narzuci stawka.

Trzeba będzie od pierwszego kilometra wypracować jak najwyższą prędkość i takie jest założenie. Do zawodów zgłosiły się polskie ekipy, ale nadal będziemy mieć bardzo mocnych rywali. Wracamy na ten rajd z dobrymi wspomnieniami i zwycięstwem, ale jednak po długiej przerwie. Cały czas zbieramy doświadczenia za kierownicą samochodu Rally2, ale zespół szybko się rozwija, więc jestem pewien, że będziemy mieć dobrą bazę w walce o punkty.

 

Sebastian Rozwadowski: „Za nami pierwsze asfaltowe testy i atmosfera w zespole jest optymistyczna. Jestem pewien, że teraz po powrocie na asfalty tempo będzie nieodbiegające od tego na szutrze. Wojtek ma z tą nawierzchnią zdecydowanie większe doświadczenie, więc mam nadzieję, że tempo będzie nawet lepsze.

Wydaje się, że Rajd Polski był niedawno, ale głód jazdy już jest ogromny. Jechaliśmy razem z Wojtkiem ten rajd tylko raz, ale obaj mamy apetyt na wynik, nie mniejszy niż w 2014 roku. W tym roku mamy rywali na bardzo wysokim poziomie, ale to motywuje do jeszcze większej pracy. Cel na Rajd Nadwiślański to kolejny krok w przód, jakim będzie dla nas awans na drugie miejsce. Walka o zwycięstwo będzie ciężka, ale do powrotu na Puławy jesteśmy dobrze przygotowani.

Wspólnie MARTEN SPORT, TECE, BURBO OIL, DIL SUROWCE WTÓRNE, FRANKE, PIRELLI oraz MIO zapraszamy do śledzenia Rajdu Nadwiślańskiego.

Kolejne sukcesy 15-latka w mistrzostwach Litwy

Orlen Lietuva Rally, który stanowił drugą rundę mistrzostw tego kraju okazał się niezwykle udany dla 15-letniego Huberta Laskowskiego. Młody kierowca Peugeota coraz pewniej rywalizuje z najlepszymi w swojej klasie i może pochwalić się kolejnymi świetnymi rezultatami.

W miniony weekend załogi miały do pokonania czternaście odcinków specjalnych o łącznej długości ponad stu kilometrów. Próby mierzące nie więcej niż dziesięć kilometrów sprawiały, że już od pierwszych metrów trzeba było pokazać cały swój arsenał. Tak też zrobił Hubert, który wywalczył drugie miejsce w stawce juniorów oraz klasie LARC4. Ponadto w niezwykle mocno obsadzonej klasie 2WD, w której wystartowało 45 kierowców, 15-latek znalazł się na szóstym miejscu.

Zgodnie z obietnicą dałem z siebie wszystko i myślę, że kibice mogą być zadowoleni z moich rezultatów. Z każdym przejechanym kilometrem czuję się coraz pewniej, co pokazują uzyskiwane wyniki. Oczywiście była szansa na jeszcze lepszy rezultat, zwłaszcza wśród załóg aut z napędem na jedną oś. Wiem jednak, że nadal jestem bardzo młodym kierowcą i na walkę o ułamki sekund przyjdzie jeszcze czas. Czasami muszę odpuścić, by w przyszłości przerodziło się to w dwa kroki naprzód. Nie jest sztuką uzyskać świetny czas na jednej próbie, a na drugiej zakończyć rywalizację – mówił Hubert.

Niemniej pokazałem, że prezentuję już pewien poziom i śmiało możemy walczyć o mistrzowskie tytuły w naszych klasach. Gdy porównaliśmy nasz start z pierwszą rundą, statystyki pokazują, że robię zdecydowane postępy, więc trzymajcie kciuki, by nic nie zatrzymało mojej kariery. Ja tradycyjnie postaram się dać z siebie wszystko – dodał.

Na prawym fotelu zasiadł Adam Jaros, który dzięki występowi w miniony weekend umocnił się na drugim miejscu wśród pilotów klasy LARC4.

– Druga runda litewskiego czempionatu przyniosła nam kolejną porcję doświadczeń i przemyśleń, które na pewno zaprocentują w następnych rundach. Musimy pamiętać, że dla 15-letniego kierowcy każdy start to przede wszystkim nauka. Patrzymy długoterminowo, by w przyszłości odnosić jeszcze większe sukcesy – komentował Adam Jaros.

Po drugiej rundzie mistrzostw Litwy Hubert znajduje się na drugim miejscu w klasyfikacji sezonu wśród juniorów i w klasie LARC4.

Sponsorami młodego kierowcy są firmy Marten, Pirelli, Intertrade Logistics Limited, Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce, Atech Racing Polska. Za obsługę auta odpowiada stajnia Car Speed Racing.

 

Wracamy na Litwę. Czas na walkę u naszych sąsiadów

Po niezwykle udanym starcie w Rajdzie Lipawy, 15-letni Hubert Laskowski nie zwalnia tempa i już w ten weekend powalczy w Rajdzie Litwy, drugiej rundzie czempionatu tego kraju. 

Start u naszych północnych sąsiadów jest niezwykle ważny, ponieważ 15-latek świetnie rozpoczął batalię o mistrzowskie tytuły i po Rajdzie Żmudzi jest wiceliderem klasy LARC4. Na liście zgłoszeń pojawił się również na razie najlepszy w tej kategorii Justas Simaska, który będzie głównym wyznacznikiem dla Huberta. Młody kierowca będzie chciał też poprawić piąte miejsce wśród kierowców aut napędzanych na jedną oś i spróbuje powalczyć z mocnymi tylnonapędowymi BMW.

Po Rajdzie Lipawy nie zwalniamy tempa i już w ten weekend powalczymy na trasach Rajdu Litwy. Dzięki możliwości porównania się z europejską czołówką, wiem, gdzie tracę czas i co mogę poprawić w swojej jeździe. Postaram się zastosować to w najbliższy weekend. Mam nadzieję, że da to oczekiwane rezultaty. Z pewnością dam z siebie wszystko, co na obecną chwilę potrafię i jestem przekonany, że spodoba się to kibicom – mówił Hubert Laskowski.

Na prawym fotelu podobnie jak podczas inauguracji sezonu zasiądzie Adam Jaros, który wraz z Hubertem zaliczy mistrzostwa Litwy.

Nasz kolejny start zapowiada się niezwykle interesująco. Podobnie jak na inaugurację sezonu na Litwie Hubert ma za sobą bardzo intensywny weekend i przejechane sporo kilometrów. Oznacza to jedno, już od pierwszego odcinka specjalnego będziemy mogli pokazać nasz potencjał. Celem nadrzędnym oczywiście jest meta, ale wiem, że Hubert ponownie da również radość swoim kibicom – dodał Adam Jaros.

Sponsorami młodego kierowcy są firmy Marten, Pirelli, Intertrade Logistics Limited, Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce, Atech Racing Polska. Za obsługę auta odpowiada stajnia Car Speed Racing.

Zwycięstwo i podia 15-latka na start mistrzostw Łotwy

Rajd Lipawy, który otworzył tegoroczną batalię o mistrzowskie tytuły na Łotwie w rajdach samochodowych oraz rallysprintach, pokazał, że Hubert Laskowski jest świetnie przygotowany do sezonu i odniósł kolejne triumfy.

O ile dla zawodników mistrzostw Europy łotewska rywalizacja odbywała się w formie jednej rundy, tak załogi walczące w krajowym czempionacie zaliczyły w jeden weekend dwie rundy cyklu. Oznacza to, że w jednym starcie można było zgromadzić naprawdę dużo punktów.

Ze świetnej strony kolejny raz pokazał się Hubert Laskowski. 15-latek pierwszą rundę zakończył na trzecim miejscu w klasie LRC4 (klasa przeznaczona dla samochodów Rally4 i R2) oraz wśród juniorów. W drugiej rundzie było jeszcze lepiej i Hubert dwukrotnie stanął na drugim stopniu podium.

Kolejny udany start za nami. Walka na Rajdzie Lipawy zgodnie z przewidywaniami była niezwykle ciężka, ale podjęliśmy rękawice i na mecie możemy świętować kolejne sukcesy. Cieszę się, że przejechałem kolejne niezwykle cenne kilometry, które w przyszłości na pewno pozwolą mi na walkę o końcowy triumf na oesach. Wystarczy wspomnieć, że walczyliśmy m.in. z byłym mistrzem Europy juniorów, którego chciałbym w przyszłości pokonać w sportowej walce – mówił Hubert.

Dodatkowo na Rajdzie Lipawy zorganizowano pierwszą rundę mistrzostw Łotwy w rallysprintach. O wynikach decydowały czasy na trzech odcinkach specjalnych. Na nich Hubert wraz z Michałem Kuśnierzem okazali się bezkonkurencyjni i drugą załogę pokonali o blisko półtorej minuty!

Zwycięstwo w takim stylu smakuje świetnie. Oczywiście moim głównym celem była walka w rajdowych mistrzostwach Łotwy. Jednak nie traktuję rallysprintów po macoszemu i puchar za zwycięstwo z pewnością nie wyląduje na strychu – mówił Hubert.

Jestem bardzo zadowolony z tego rajdu. Już w zeszłym roku mogliśmy przejechać te odcinki i w tym sezonie było widać wyraźny progres. Hubert świetnie jeździ szybkie partie prowadzące przez szczyty. W kilku miejscach lataliśmy naprawdę daleko. Wszystko było jednak zaplanowane i nie popełniliśmy żadnego błędu. Opis działał świetnie, a auto jest całe na mecie, więc nie mamy powodów do narzekań – dodał Michał Kuśnierz.

Sponsorami młodego kierowcy są firmy Marten, Pirelli, Intertrade Logistics Limited, Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce, Atech Racing Polska. Za obsługę auta odpowiada stajnia Car Speed Racing.

15-latek zaczyna kolejny cykl. Mistrzostwa Łotwy czekają

Rajd Lipawy dla wielu polskich kibiców kojarzy się jedynie z emocjami związanymi  z mistrzostwami Europy, ale w tym roku będą musieli spoglądać również na klasyfikację krajowego czempionatu. 15-letni Hubert Laskowski rozpocznie bój o mistrzowski tytuł w nadbałtyckim kraju.

Po świetnym starcie sezonu i perfekcyjnym występie w Rajdzie Żmudzi, gdzie Hubert mógł porównać się również z najlepszymi polskimi kierowcami, poprzeczka powędruje zdecydowanie wyżej. Mistrzostwa Łotwy od lat przyciągają do siebie największe rajdowe talenty i wystarczy wspomnieć, że pierwsze szlify w rywalizacji stawiali tu m.in. Oliver Solberg i Kalle Rovanpera, obecnie fabryczni kierowcy mistrzostw świata. Oznacza to, że nawet, gdy na liście krajowego czempionatu brakuje znanych nazwisk, to wkrótce, któreś z nich może wielkimi zgłoskami zapisywać się na kartach motorsportowej historii.

Rajdową bronią Huberta pozostanie Peugeot 208 Rally4. Na prawym fotelu zasiądzie jednak dobrze znany z poprzednich sezonów Michał Kuśnierz. Zaliczy z 15-latkiem pełen cykl mistrzostw Łotwy.

 

Hubert Laskowski:Rajd Lipawy nie tylko ze względu na fakt, że jest rundą mistrzostw Europy budzi respekt. Kierowcy, którzy obecnie są zaliczani do najlepszych, na tych odcinkach pokazali się całemu światu. Cieszę się, że mam kolejną możliwość sprawdzenia się na nich. Jestem przekonany, że utrzymam dobrą formę z Rajdu Żmudzi, a uzyskiwane wyniki pozwolą w dobrym stylu rozpocząć sezon w mistrzostwach Łotwy. Na pewno nie chcę zawieść moich kibiców, których przybywa i obiecuję, że jak w każdym starcie dam z siebie wszystko, co będę w stanie.”

 

Michał Kuśnierz:Nie mogę się doczekać powrotu na prawy fotel do Huberta. W tym sezonie na razie mogłem jedynie z boku podziwiać, co robi za kierownicą auta, ale jestem pod ogromnym wrażeniem postępu jaki poczynił. Z pewnością Rajd Lipawy pozwoli nam poznać kolejne niuanse rajdowego rzemiosła. Jestem jednak przekonany, że na mecie rajdu powiemy: „Wykonaliśmy dobrą robotę.”

 

Sponsorami młodego kierowcy są firmy Marten, Pirelli, Intertrade Logistics Limited, Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce, Atech Racing Polska. Za obsługę auta odpowiada stajnia Car Speed Racing.

Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka coraz bliżej czołówki

Po emocjach Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, zespół Marten Sport powrócił do rywalizacji na odcinkach specjalnych cyklu Marten Tarmac Masters. Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka, którzy tym razem, jako jedynie reprezentowali zespołowe barwy, zamienili start w 3. Ecumaster Rally na swój życiowy wynik. Załoga Peugeota 208 R2, przygotowanego przez stajnię Car Speed Racing, dotarła na metę jako szósta w klasie PRO 2, ale na niedzielnych trasach prezentowali doskonałe tempo.

Poranną pętlę rozpoczęli od czwartego wyniku, a przez cały dzień regularnie notowali czasy w czołowej szóstce, najmocniej obsadzonej klasy rajdu. Co najważniejsze, cały czas utrzymywali kontakt z czołówką PRO 2, a ma poszczególnych odcinkach z bezpośrednimi rywalami walczyli na sekundy. Skrupulatnie analizowali swoje przejazdy, a dzięki temu na każdej z trzech pętli wyraźnie poprawiali swoje czasy i urywali ważne sekundy. Ze wszystkich dotychczasowych startów, byli najbliżej walki o podium, jednak nie podejmowali zbędnego ryzyka. W ten weekend najważniejsza była równa jazda i osiągnięcie mety, a to zadanie wykonali z nawiązką.

Skuteczna jazda przyniosła nie tylko szósty wynik, ale także ważne punkty, które przed drugą częścią sezonu Marten Tarmac Masters, daje duetowi Pindel / Pietruszka 35 oczek i wysokie piąte miejsce w klasyfikacji łącznej PRO 2. Do finiszu dolnośląskiego cyklu pozostały jeszcze dwie rundy.

 

Filip Pindel: „Z dużymi nadziejami czekaliśmy na to, co przyniesie Ecumaster Rally i zawody nie zawiodły naszych oczekiwań. Rajd był naprawdę wymagający, a odcinki bardzo szybkie. Tym większa jest satysfakcja wyniku i tego, co byliśmy w stanie wypracować po powrocie na twardą nawierzchnię. W rywalizacji na odcinkach, a w analizie jazdy na dojazdówce i w strefie serwisowej – przez ten weekend w całym zespole daliśmy z siebie wszystko.  

Bardzo chcieliśmy w tym rajdzie utrzymać dobre tempo i zbliżyć się do najlepszych w naszej klasie. Wynik to najlepszy dowód na to, że jesteśmy coraz bliżej celu. Cieszy mnie to że z każdym rajdem systematycznie zmniejszamy stratę do czołówki i czujemy pewniej w samochodzie. Bez żadnej wątpliwości, mogę podsumować, że był to najlepszy start ze wszystkich, w naszej krótkiej rajdowej historii. Dziękuje za ten weekend całemu zespołowi. Gratulacje dla wszystkich na mecie!”

 

Krzysztof Pietruszka: „Jestem dumny z pracy całego zespołu w miniony weekend. Filip kolejny raz udowodnił, że potrafi  pojechać szybko i bezbłędnie. Wygrywając w tych warunkach z zawodnikami, z którymi na początku roku przegrywaliśmy o 3 sekundy na kilometrze to chyba najlepszy wyznacznik dobrej pracy, jaką wykonał cały zespół.

Ze sportowych względów bardzo chcieliśmy włączyć się do walki o podium, ale priorytety na ten rajd były inne. Dla nas równie cenne są czasy poszczególnych odcinków. Moment, gdy wspólnie w Marten Sport, postawimy sobie za cel stanięcie na podium, jest coraz bliżej, ale chcemy być do tego, jak najlepiej przygotowani.

W samochodzie i w nas samych są cały czas duże rezerwy, ale Filip już pokazuje, że drzemie w nim wielki potencjał, a praca i serce, jakie angażują wszyscy w zespole, coraz mocniej procentuje. Brawo Filip!”

Emocjonujący czerwiec – wyjątkowa podróż od Kielmy przez Strzelin, po Mikołajki

W zespole Marten Sport trwa właśnie niezwykle pracowity okres. Wszystko rozpoczęło się od intensywnych testów w okolicach Olsztyna, gdzie wzmocniony skład załóg przygotowywał się do startu w Rally Zemaitija. Do rywalizacji na dwunastu odcinkach specjalnych i 108 km wokół litewskiej miejscowości Kelmė stanęły trzy samochody w barwach Marten Sport. Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski nakleili na swoją Fabię Rally2 evo, 30 numer startowy. W debiucie na luźnej nawierzchni za kierownicą Skody w najnowszej specyfikacji, mieli aż 24 rywali w najmocniejszej klasie.

O punkty w inauguracyjnej rundzie RSMP 2021 było ich osiemnastu, a Chuchała i Rozwadowski rozpoczęli tą walkę mocnym akcentem. Miejski, asfaltowy odcinek pokonali w połowie stawki, ale gdy w sobotni poranek w harmonogramie pojawiły się szutrowe próby, to rozpoczęli od drugiego najlepszego czasu przejazdu, 0,3 sekundy za liderami. Po pierwszej pętli utrzymywali czwarte miejsce, tracąc do podium tylko sekundę. Na półmetku drugiej pętli, znów mieli okazję na zacięty pojedynek z Tomaszem Kasperczykiem i Damianem Syty. Szybko jednak odzyskali czwartą pozycje. W tym momencie na szczycie tabeli RSMP znalazło się aż pięć Fabii. Gdy do mety pozostało 17,45 km reprezentanci Marten Sport byli w czołowej trójce, ale po niezwykle widowiskowym finiszu, musieli oddać podium o 0,9 sekundy. Rajd Żmudzi ukończyli na czwartym miejscu w RSMP, ale zgodnie z nowymi wytycznymi klasyfikacji rocznej, po pierwszej rundzie zapisano im 21 punktów za trzecie wynik oraz 1 punkt bonusowy na Power Stage. W sumie, aż cztery razy ukończyli odcinek specjalny w czołowej czwórce.

Dwa pozostałe duety Marten Sport, zgłosiły się do rywalizacji w czempionacie Litwy i za kierownicą samochodów z napędem FWD. Hubert Laskowski ma już spore doświadczenie w jeździe po szutrach tamtej części Europy, ale poziom trudności podnosił mu debiut w nowym samochodzie – Peugeocie 208 Rally4. Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka, dużo lepiej znają swoją 208 R2, ale były to ich pierwsze zawody na luźnej nawierzchni. Obydwie załogi miały więc jasno wytyczone cele. Pierwszy na trasę ruszył Hubert i otworzył rajd w niezwykłym stylu – pierwszy raz w rajdzie rangi mistrzostw kraju wygrywając odcinek specjalny w swojej klasie. 15-latek, zgłoszony w LARČ4 imponował tempem także na szutrach, gdzie aż 10 razy ukończył próbę z drugim wynikiem w klasie, zostawiając za sobą wielu bardziej doświadczonych zawodników. Do dorobku weekendu, dopisał 5. miejsce w klasie 2WD Mistrzostw Litwy (8. w całej stawce ośki).

Wśród rywali Huberta, byli również zespołowi koledzy – Pindel i Pietruszka. Załoga rajdowego 208 wcześniejszej generacji (R2) zapoznawała się ze specyfiką jazdy po szutrze, zwłaszcza w litewskim, bardzo szybkim i śliskim wydaniu. Zgodnie z założeniami, stopniowo podnosiła tempo, które plasowało ich na czwartej pozycji w LARČ4. Nie było im jednak dane osiągnąć mety, po tym, jak z awarią techniczną, zatrzymali się za startem OS 5. To jednak specyfika wpisana w ten sport, a załoga mimo dużego pecha, wspierała zespół, aż do mety w Kelmė.

Po raz pierwszy w sezonie 2021, ekipa Marten Sport nie ukończyła zawodów w pełnym składzie. W żaden sposób nie obniżyło to jej morale, tym bardziej, że od razu po powrocie do Polski, cały skład zabrał się do pracy. Wszystko po to, by w sobotę i niedzielę (12-13 czerwca), podczas drugiej edycji Marten Rajdu Strzelińskiego, wesprzeć wyjątkową akcję pomocy. Wśród wielu atrakcji na stoisku przed siedzibą firmy Marten, będzie można zdobyć wiele ciekawych nagród i wziąć udział w licytacjach emocjonujących licytacjach. Nie można bowiem inaczej wyrazić się o szansy wcielenia się w rolę pilota rajdowego w Skodzie Fabia Rally2 evo Wojciecha Chuchały i Peugeota Filipa Pindela. Wiele innych atrakcji przygotowali także pozostali partnerzy zespołu.

Więcej informacji o akcji można znaleźć pod adresem: https://www.facebook.com/groups/1516122905352066. Cały dochód zostanie przekazany na rzecz wsparcia dla Dorotki Nowak, wyjątkowej młodej osoby, która bardzo potrzebuje naszej pomocy. Wszystko to, w wyjątkowej, rajdowe atmosferze, w Strzelinie, już w sobotę. Zapraszamy!! Będzie można również dowiedzieć się więcej o najbliższych planach zespołu i przygotowaniach do wyjątkowego jubileuszu 100-lecia Rajdu Polski. Naprawdę warto.

 

 

Wojciech Chuchała: „Szutrowa rywalizacja na początek sezonu wyszła nam całkiem sprawnie. Z brązowym medalem i bardzo cennymi punktami w klasyfikacji rocznej. Mieliśmy na Litwie sporo losowych zdarzeń, które nie kosztowały dużych strat, ale jednak dekoncentrowały. Myślę, że jak na powrót do ścigania na najwyższym poziomie i z najmocniejszymi rywalami, po tak długiej przerwie, to mamy po tym weekendzie duże powody do zadowolenia. Trzymajcie kciuki, żeby było jeszcze lepiej, a ja obiecuje, że dam z siebie jeszcze więcej. Kolejna okazja zbliża się już wielkimi krokami, a my już teraz odczuwamy emocje startu w 77. Rajdzie Polski i to w jego tak uroczystej odsłonie. Imprezę w Mikołajkach i olsztyńskie szutry znamy dużo lepiej, więc postaramy się mocniej odgryzać rywalom. Ostatnie przygotowania ruszają już wkrótce, ale w ten weekend mobilizujemy w zespole wszystkie siły dla jednego celu – pomocy dla Dorotki.

Myślę, że to jedyna w swoim rodzaju okazja, by poprzez miłość do rajdów i sportu, zrobić coś ważnego. Jeśli chcecie okazać tą pomoc z jeszcze większym uśmiechem na ustach, to zapraszamy do licytacji przejazdów. Ja ze swojej, razem ze Skodą i naszymi partnerami: MARTEN SPORT, TECE, BURBO OIL, DIL SUROWCE WTÓRNE, FRANKE, PIRELLI oraz MIO – gwarantujemy przepiękne emocje!. Zawsze kiedy się da, łączmy przyjemne z pożytecznym, żeby rajdy były nie tylko przyjemnością sportowej walki, ale również walki w szczytnym celu.”

  

Filip Pindel: „Ruszyliśmy na Litwę z dużymi nadziejami, ale cóż rajd do końca ułożył się po naszej myśli. Niewiele było mi dane zmierzyć się z odcinkami, ale najbardziej żałuję właśnie tego, że uciekły nam cenne kilometry. Mimo wszystko, razem z Krzyśkiem, dużo wynieśliśmy z Rally Zemaitija.

Jestem naprawdę zadowolony z pracy jaka wykonaliśmy nad opisem. Co do samego startu, pomału nabieraliśmy tempa i zaczynało się przyjemnie pokonywać OSy. Niestety na starcie do czwartego odcinka, numerowanego, jako OS 5, awaria przekreśliła nasze plany. Dobrze było jednak zobaczyć specyfikę tamtych tras i poczuć rajdową atmosferę u naszych sąsiadów. Wracamy wzbogaceni o nowe doświadczenie i z jeszcze większym głodem jazdy. To dobry prognostyk wrażeń, jakie czekają zwycięzcę lub zwyciężczynię licytacji, przejazdu ze mną w roli pilota na naszych zespołowych testach. Emocje po Rajdzie Żmudzi już opadły, ale nie zwalniamy tempa i zapraszamy w ten weekend do Strzelina. Też będziemy walczyć, ale o coś bardziej cennego, niż dobry wynik na odcinku specjalnym – walczyć po to, by pomóc Dorotce. Bądźcie tam z nami!”

 

 

Hubert Laskowski: „Pierwszy oesowy triumf, co prawda w klasie, jest czymś wyjątkowym. Wiele lat spędziłem w kartingu i na ulicach Kielm poczułem się jak ryba w wodzie. Na krótkiej próbie pokazałem również, że można na niej sporo zyskać, podczas gdy wielu traktuje to dopiero jako rozgrzewkę.

Już po testach wiedziałem, że Peugeot 208 Rally4 jest autem dla mnie. Dodatkowo świetnie poznałem opony Pirelli i mogłem wykorzystać wszystkie narzędzia jakie przekazano mi do pracy. Wiadomo, że celem była meta, ponieważ w moim wieku i przy moich możliwościach każdy przejechany kilometr ma znaczenie. Jednak dobre tempo, które zaprezentowałem dało też sygnał do świata, że może warto zainteresować się moją osobą.

Dziękuję wszystkim, którzy w trakcie rajdu wspierali mnie dobrym słowem i na mecie gratulowali rezultatów. Nie zapominam również o ekipie MartenSport, która przygarnęła mnie pod swoje skrzydła i o Adamie Jarosie, moim pilocie. Bez nich mógłbym śledzić ten rajd jedynie z domu. Wiem, że dałem z siebie wszystko, co mogę i zgodnie z obietnicą nie zawiodłem moich kibiców.”

 

Sponsorami młodego kierowcy są firmy Marten, Pirelli, Intertrade Logistics Limited, Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce, Atech Racing Polska. Za obsługę auta odpowiada stajnia Car Speed Racing.

Nie tylko Litwa. 15-letni Hubert Laskowski powalczy też na Łotwie

Już w przyszłym tygodniu 15-letni Hubert Laskowski rozpocznie rywalizację w rajdowych mistrzostwach Litwy. Nie będzie to jednak jedyny cykl, w którym powalczy młody kierowca. Dodatkowym wyzwaniem będą mistrzostwa Łotwy.

W kolejnym krajowym czempionacie Hubert skorzysta z Peugeota 208 Rally4. Na prawym fotelu zasiądzie dobrze znany z zeszłego roku Michał Kuśnierz. Zawodnicy walczący w mistrzostwach Łotwy nie będą mieli czasu na rozgrzewkę. Już na start sezonu na początku lipca w kalendarzu znajduje się Rajd Lipawy, który stanowi również rundę mistrzostw Europy.

– Start w dwóch krajowych czempionatach w tak młodym wieku z jednej strony stanowi ogromne wyzwanie. Z drugiej jednak strony jeśli mam się rozwijać, to najlepszą formą treningu są starty. Poznawanie kolejnych rajdów, nowych dróg i znajdowanie ustawień auta jest podstawą w tym sporcie. Z pewnością żadnego startu nie potraktuję ulgowo i z każdego wycisnę wszystko, co będę mógł. Ten rok jest niezwykle ważny – mówił Hubert Laskowski.

– Cieszę się, że będę mógł kontynuować swoją współpracę z Hubertem. Widzę, że rozwija się niesamowicie szybko i w przyszłości może być nie tylko szybkim, ale także niezwykle skutecznym kierowcą. Sezon spędzony na Łotwie z pewnością pomoże mu awansować o kilka szczebli wyżej w jego drabinie rozwoju – komentował Michał Kuśnierz.

Sponsorami młodego kierowcy są firmy Marten, Pirelli, Intertrade Logistics Limited, Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce, Atech Racing Polska. Za obsługę auta odpowiada stajnia Car Speed Racing.

Hubert Laskowski w mistrzowskim cyklu i z nowym pilotem

Do startu sezonu 2021 zbliżamy się wielkimi krokami i dziś chcielibyśmy się podzielić z Wami planami Huberta Laskowskiego, który zaprezentował już swoją rajdową broń oraz partnerów.

Do dziś nie zdradzaliśmy jednak, gdzie będziecie mogli oglądać poczynania 15-latka. Odkrywamy jednak kolejne karty i możemy poinformować, że Hubert powalczy w pełnym cyklu rajdowych mistrzostw Litwy. Zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami rajdową bronią będzie Peugeot 208 Rally4.

– Możliwość walki w krajowym czempionacie jako piętnastolatek sprawia, że czuję się niezwykle dumny i zmotywowany do walki. Sezon rozpocznę od Rajdu Żmudzi, więc poza bezpośrednią walką w mistrzostwach Litwy będą mógł sprawdzić się na tle zawodników z RSMP. Z pewnością będzie to świetna możliwość i okazja do sprawdzenia swojego tempa – mówił Hubert.

Na prawym fotelu u naszych północno-wschodnich sąsiadów zasiądzie Adam Jaros, który miał już okazję jeździć z Hubertem.

– W mistrzostwach Litwy wystartuję z Adamem Jarosem. Miałem okazję przejechać z nim kilka rajdów, które wypadły bardzo dobrze. Myślę, że w tym roku stworzymy bardzo zgraną załogę i pokażemy na co nas stać – informował Hubert.

– Po moich dotychczasowych występach z Hubertem nie mogłem odmówić takiej okazji. Jazda z tak młodym kierowcą jest czymś wyjątkowym w motorsporcie. Stanowi pewne wyzwanie, ale gdy widzę jak Hubert zachowuje się za kierownicą i na odcinkach, czuć, że jest niezwykle dojrzały. Wie, co robi i po co tu jest. Tego w 99 na sto przypadków brakuje u tak młodych zawodników. On jest jednak tym jedynym wyjątkiem – komentował Adam Jaros.

Sponsorami młodego kierowcy są firmy Marten, Pirelli, Intertrade Logistics Limited, Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce, Atech Racing Polska. Za obsługę auta odpowiada stajnia Car Speed Racing.