Damian: 507 444 067

Cieszyn / ul.Spółdzielcza 17

Hubert Laskowski w drodze po kolejne tytuły mistrzowskie

Hubert Laskowski, który w tym sezonie rywalizuje za kierownicą Forda Fiesty Rally3, już w ten weekend może dopisać do swojego CV kolejne mistrzowskie tytułu. Młody kierowca powalczy o końcowy triumf w czempionacie Estonii i Łotwy.

Najbliższą rundą obu czempionatów będzie rozgrywany w Estonii Louna-Eesti Ralli. Hubert, którego na prawym fotelu pilotuje Michał Kuśnierz ruszy do walki jako lider w klasyfikacji sezonu w klasie w mistrzostwach Estonii i Łotwy. Biorąc pod uwagę, że najgroźniejsi rywale odpuszczają start w najbliższy weekend, wiele wskazuje na to, że 16-latek wzbogaci swoje rajdowe CV. Nie możemy jednak mówić o łatwym zadaniu. Impreza jest niezwykle wymagająca, a na liście pojawili się niezwykle szybcy lokalni kierowcy.

Louna-Eesti Ralli jest naprawdę trudnym rajdem, który wymaga perfekcyjnego opisu. Bez niego nie będziemy w stanie szybko pojechać. Na szczęście jechałem ten rajd w zeszłym roku. Zdobyte wówczas doświadczenie na pewno się przyda. Wiemy, że mimo to czeka nas trudne zadanie. Musisz bardzo dobrze znać te odcinki, by szybko po nich się przemieszczać. Wiem na pewno, że przygotowałem się do tego występu najlepiej jak mogłem. Dam z siebie wszystko! Chcemy utrzymać fotele liderów w obu cyklach, a jeśli szczęście dopomoże już teraz wywalczyć mistrzowskie korony – zapowiadał Hubert, który kolejny raz może liczyć na wsparcie techniczne ze strony polskiego oddziału M-Sportu.

W tym roku organizatorzy przygotowali dziesięć odcinków specjalnych o łącznej długości ponad stu kilometrów. Pierwszy etap odbędzie się w piątkowy wieczór. Zawodnicy dwukrotnie zmierzą się z oesami Voru Linn (1,35 km) oraz Ruusmae (6,23 km). Sobota będzie stała pod znakiem trzech powtarzanych prób: Vaskna (14,10 km), Heinasoo (18,10 km) oraz Kurgjarve (10,35 km).

– Wakacje dobiegają końca, ale jak widać nasz zespół nie daje nam czasu na leniuchowanie. Wracamy do kraju, gdzie rajdy samochodowe są sportem narodowym. Rywalizacja z estońskimi kierowcami na ich odcinkach jest bardzo trudna. Wywodzą się z najlepszej na świecie rajdowej szkoły. Nasz plan pozostaje jednak bez zmian. Chcemy pojechać dobry i czysty rajd, by zebrać jak najwięcej punktów do klasyfikacji sezonu. Bronimy foteli liderów w naszych klasach. Trzymajcie za nas kciuki, bo z pewnością łatwo nie będzie – dodał Michał Kuśnierz.

Partnerami młodego kierowcy są firmy Marten, Pirelli, Intertrade Logistics Limited, Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce, Atech Racing Polska. Za obsługę auta odpowiada stajnia Car Speed Racing.

Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka wracają na odcinki Rajdu Barum

  • Po 47 dniach przerwy wraca rywalizacja w cyklu Mistrzostw Czech, a areną walki o punkty będą najbardziej wymagające asfaltowe odcinki specjalne rajdowych Mistrzostw Europy.
  • Dystans 202,5 km, 13 odcinków specjalnych, 175 zgłoszonych załóg i 20 nacji – czyli imponujące statystyki łączonych 51. Barum Czech Rally Zlin i 14. Star Rally Barum Rally Zlín Historic 2022.
  • Załoga Pindel / Pietruszka po raz drugi stanie na starcie w Zlinie, by w tym roku walczyć o sezonowe podium w klasie RC4 I i w stawce czeskiego Peugeot Rally Cup.
  • Zeszłoroczna, jubileuszowa edycja Rajdu Barum, była dla kierowcy ze Strzelina, początkiem emocjonującej przygody z czeskim sportem samochodowym.

 

Końcówka sierpnia to czas, w którym mocniej bije serce każdego kibica rajdowego w Europie. Nie może być inaczej, gdy zbliża się kolejna edycja najtrudniejszego, a jednocześnie jednego z najbardziej kultowych rajdów Starego Kontynentu. Barum Czech Rally Zlin wystartuje już 51. raz, a tradycyjnie zgromadzi na starcie połączone stawki FIA ERC Mistrzostw Europy i MCR Mistrzostw Czech (zasilone jeszcze przez załogi rywalizujące w czeskim cyklu historycznym). Daje to łącznie aż 175 załóg, w skład których wejdą reprezentanci aż 20 narodowości.

Duet Pindel / Pietruszka będzie jednym z pięciu w „Biało-Czerwonych” barwach, ale jedynym który regularnie reprezentuje Polskę w Mistrzostwach Czech 2022. W najbliższy weekend, po raz szósty w tym roku staną do rywalizacji o punkty jako trzecia załoga klasy RC4 I i wiceliderzy markowego Pucharu Peugeota. Mimo pechowej awarii i wycofania się z poprzedniej rundy, cały czas pozostają w ścisłej czołówce, z dużymi szansami na podium na koniec sezonu. Priorytetem jest więc dotarcie do mety w centrum Zlina, zwłaszcza, że pula punktów w Peugeot Rally Cup (CZ) będzie obliczana ze współczynnikiem „x 1,5”.

Rywalizacja na Morawach to najbardziej prestiżowe z tegorocznych wyzwań, więc Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka oprócz najtrudniejszych odcinków, będą też się mierzyć z najmocniejszą obsadą. 51. Barum Czech Rally Zlin to 13 odcinków specjalnych o łącznej długości przekraczającej 202,5 km. Na ten dystans złoży się 13 odcinków specjalnych, które zainauguruje piątkowy nocny prolog w Zlinie. W harmonogramie nie brakuje kultowych odcinków, ale organizatorzy przygotowali gruntownie odświeżoną konfigurację. To jeszcze wyżej ustawia poziom trudności wyzwania, jakie czeka na najlepszych zawodników Europy.   

Pierwszy etap rozpocznie piątkowy OS Zlin (9,57 km), do którego sobota doda jeszcze dwie pętle, po trzy próby każda – Brezova (12,73 km), Drzkova (24,32 km) i Semetin (11,51 km). Niedzielny finał to ponownie trzy odcinki pokonywane podwójnie – Bunc (15,20 km), Majak (13,20 km) i najbardziej widowiskowa Pindula (19,54 km), która zostanie rozegrana, jako bonusowo punktowany Powerstage. W tegorocznej edycji nie mogło zabraknąć jeszcze jednego ważnego miejsca – parku serwisowego w Otrokovicach, na terenie fabryki Barum.

Filip Pindel: „Po dłuższej przerwie wracamy na trasy mistrzostw Czech, z nową energią i w najlepszych możliwych okolicznościach. Jestem pewien, że nazwa „Barumka” wywołuje uśmiech na twarzy każdego pasjonata rajdów w tej części Europy, ale dla mnie to impreza wyjątkowa z dwóch głównych powodów. Po pierwsze to runda Mistrzostw Europy, dłuższa i znacznie trudniejsza od pozostałych rund czeskiego czempionatu. Nigdzie indziej poprzeczka nie jest zawieszona tak wysoko. Emocje już teraz są ogromne, gdy ma się w perspektywie takie wyzwanie. Im bliżej startu, tym coraz mocniej czeka się, żeby zza kierownicy doświadczyć atmosfery, którą daje nocny prolog w Zlinie.

Drugi powód jest trochę bardziej osobisty, dlatego miałem ogromną przyjemność w zeszłym sezonie właśnie od tego rajdu rozpocząć przygodę z mistrzostwami Czech. Mimo, że nie było nam dane wtedy stanąć na mecie, to ten debiut zawsze będzie miał szczególne miejsce w mojej karierze.

Bardzo się cieszę, że znów mam szansę tutaj być, w takim zgranym składzie. Celem na ten weekend jest meta, ale liczę, że na tych 13 odcinkach będziemy w stanie powalczyć z zawodnikami z Europy. Z pewnością będzie to ciężki, ale równie ciekawy rajd. Trzymajcie kciuki i do zobaczenia!!”

 

Krzysztof Pietruszka: „Przed nami bardzo ważny, a zarazem bardzo trudny start w rajdzie Barum. Z jednej strony to jedyna runda, w której pojedziemy już nie jako debiutanci, ale w porównaniu z konkurencją nadal dysponujemy małym doświadczeniem. Dlatego też mamy jasno założony plan i chcemy jak najlepiej wykorzystać nasze atuty. Mocno rozwinęliśmy się przez czas, jaki minął od zeszłorocznej edycji, ale rajd też mocno się zmienił. To będzie jeszcze większe wyzwanie niż w 2021 roku.

Sytuacja w klasyfikacji RC4 I i w pucharze jest dobra, ale musimy pilnować punktów. Sezon zbliża się do końca i ważą się losy tytułów, więc musimy zachować chłodne głowy i nie możemy popełniać błędów. Rajd Bohemia był pierwszym w którym zabrakło nas na finiszu i mam nadzieję, że to wyczerpało limit pecha. Cel to stanąć na mecie i na podium w Zlinie.”

Hubert wygrywa w mistrzostwach Europy

Hubert Laskowski, który coraz śmielej radzi sobie na odcinkach specjalnych całej Europy, ma za sobą najtrudniejszy start w karierze. 16-letni kierowca zadebiutował na trasach mistrzostw Starego Kontynentu, gdzie wygrał w swojej klasie!

Rajd Lipawy (01-03.07.2022), bo o nim mowa, w tym roku stanowił piątą rundę mistrzostw Starego Kontynentu. Na liście zgłoszeń pojawiła się cała europejska czołówka, wśród której znalazło się również nazwisko Huberta. 16-latek tradycyjnie w tym sezonie skorzystał z Forda Fiesty Rally3 i zmierzył się między innymi z liderem i wiceliderem klasyfikacji sezonu ERC3.

Hubert, którego pilotował Michał Kuśnierz, już od pierwszych kilometrów rywalizacji pokazał, że dużo bardziej doświadczeni rywale muszą się z nim liczyć. Mimo słabszej pozycji startowej, po pierwszym dniu Ford Fiesta Rally3 znalazł się na drugiej pozycji w klasie. Do liderów Hubert z Michałem tracili zaledwie 9,7 sekundy. Pierwszy dzień jednocześnie stanowił rundę mistrzostw Łotwy. W niej Hubert wygrał rywalizację w klasie, a w klasyfikacji generalnej wywalczył siódme miejsce.

– Rajd Lipawy był bardzo wymagającą imprezą. Organizatorzy przygotowali bardzo szybkie i trudne odcinki. Było na nich wiele przejść przez szczyty, sporo hop i dużo bardzo szybkich partii. Pierwszego dnia rywalizacja była nieco trudniejsza. Jechaliśmy na końcu stawki i mieliśmy zupełnie inne warunki niż nasi główni konkurenci – tłumaczył Hubert.

Drugiego dnia lepsza pozycja startowa wywalczona podczas pierwszego etapu, pozwoliła Hubertowi pokazać swój talent w całej krasie. 16-latek był najlepszy w klasie na pięciu z sześciu prób. Najgroźniejszego rywala na mecie pokonał o blisko trzy i pół minuty!

– Drugiego dnia jechaliśmy w takich samych warunkach jak najmocniejsi w naszej klasie. Byliśmy najszybsi na pięciu z sześciu odcinków specjalnych. Nie podejmowaliśmy dużo większego ryzyka, więc bardzo cieszy mnie taka forma. Z Michałem przygotowaliśmy bardzo dobre notatki, które były najważniejszym elementem, który pozwolił na tak szybką jazdę – dodał Hubert.

– Ekipa Car Speed Racing tradycyjnie perfekcyjnie przygotowała samochód. Działał znakomicie, również dzięki częściom, które dostarczył polski oddział M-Sportu. Na koniec chciałbym podziękować wszystkim za ten start. Bez Was nie zrobilibyśmy tego! – zakończył.

Partnerami młodego kierowcy są firmy Marten, Pirelli, Intertrade Logistics Limited, Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce, Atech Racing Polska. Za obsługę auta odpowiada stajnia Car Speed Racing.

Hubert Laskowski powalczy w ERC!

16-letni Hubert Laskowski, którego karierę śledzi niemal cała motorsportowa Polska, już w najbliższy weekend zrobi kolejny zdecydowany krok w drodze na rajdowe szczyty. Przed młodym kierowcą największe wyzwanie w życiu, czyli start w rundzie mistrzostw Europy!

Rajd Lipawy (01-03.07.2022), bo o nim mowa, w tym roku stanowi piątą rundę mistrzostw Starego Kontynentu. Na liście zgłoszeń pojawiła się cała europejska czołówka, wśród której znalazło się również nazwisko Huberta. 16-latek tradycyjnie w tym sezonie skorzysta z Forda Fiesty Rally3 i zmierzy się między innymi z liderem i wiceliderem klasyfikacji sezonu ERC3.

– Rajd Lipawy na pewno będzie bardzo wymagającą imprezą. Co roku organizatorzy przygotowują bardzo trudne odcinki. Dla mnie to będzie najważniejszy start w dotychczasowej karierze. Przed startem zaliczymy dzień testów i mam nadzieję, że podczas próbnych jazd znajdę właściwe ustawienia i tempo – mówił Hubert.

– Do startu przygotowuję się już od dłuższego czasu. Oglądałem onboardy, które przygotował organizator. Wniosek nasuwa się jeden: Czeka nas bardzo trudne zadanie na niezwykle szybkich odcinkach. Razem z Michałem, moim pilotem, chcemy pokazać się z jak najlepszej strony. Pojedziemy tak szybko jak potrafimy – zapowiadał 16-latek.

Tegoroczny Rajd Lipawy składa się z dwunastu odcinków specjalnych podzielonych na dwa etapy. Zanim kierowcy powalczą na właściwych próbach w piątek będą mogli skorzystać z ostatniej szansy na poprawę ustawień podczas odcinka testowego. Na sobotę zaplanowano sześć odcinków specjalnych o łącznej długości 85,71 km. Jeszcze większym wyzwaniem będzie niedziela. Zawodnicy zmierzą się kolejny raz z sześcioma próbami, ale tym razem ich długość wynosi 95,30km. Dwukrotnie do pokonania będzie najdłuższa próba imprezy, która mierzy 20,26 km.

Partnerami młodego kierowcy są firmy Marten, Pirelli, Intertrade Logistics Limited, Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce, Atech Racing Polska. Za obsługę auta odpowiada stajnia Car Speed Racing.

Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka przed półmetkiem zmagań

  • Załoga Marten Sport po raz czwarty powalczy o punkty tegorocznych Mistrzostw Czech.
  • Dzięki regularnie zdobywanym punktom ruszą do rywalizacji w czołowej trójce RC 4 I i jako wiceliderzy Pucharu Peugeota.
  • Nocne przejazdy i 145 km wąskich, krętych dróg kolejnym wyzwaniem kierowcy ze Strzelina.
  • 105 ekip na liście zgłoszeń łączonych rund czeskiego i słowackiego czempionatu – najmocniejsza międzynarodowa obsada pierwszej części sezonu 2022.

 

Już po raz siedemnasty toczyć się będzie walka na odcinkach specjalnych Agrotec Petronas Rally Hustopeče. Tegoroczna edycja, zaplanowana w najbliższy weekend (17-18 czerwca), symbolicznie zamknie pierwszą połowę rajdowych Mistrzostw Czech. Dla załogi Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka będzie to kolejny sportowych debiut, a jednocześnie czwarta szansa do zdobycia punktów w sezonie 2022. W trzech dotychczasowych rundach zawsze stawali na linii mety, gromadząc w sumie 94 punkty. Jedyna polska załoga w stawce RC 4 I zajmuje trzecie miejsce ze stratą 10 oczek do najbliższych rywali. Jeszcze ciekawiej będzie wyglądać rywalizacja w czeskim Pucharze Peugeota, gdzie Filip i Krzysiek są wiceliderami. Po trzecim podium na mecie w Czeskim Krumlovie, teraz będą walczyć o poprawienie życiowego wyniku. Zadanie nie będzie łatwe, ponieważ do rajdu zgłosiło się w sumie 105 załóg, co jest rekordem trwającego sezonu.

Agrotec Petronas Rally Hustopeče, od lat rozgrywany jako łączone rundy Mistrzostw Czech i Mistrzostw Słowacji, zawsze gromadziło mocną stawkę. Nie mniejszym wyzwaniem są odcinki specjalne południowych Moraw, które nie ustępują poziomem trudności, trasom znanym z Krumlowa czy Szumawy. Pierwszy etap dwudniowej imprezy kończy się przed północą, a większość piątkowego dystansu, rozgrywana jest po zmroku i nocą. W sobotę zaplanowano kolejne dwie pętle, które kończyć będzie najdłuższa próba całego rajdu – ponad 20 km Diváky. Będzie to wymagać specyficznego rozłożenia sił i wyjątkowej koncentracji. Łączny dystans to niewiele ponad 145 km, ale składający się z jednych z najbardziej krętych i wąskich dróg, z dużą ilością nawrotów i wygrodzeń.

Początek rywalizacji w czwartej rundzie już w najbliższy piątek od 18:00, a metę zaplanowano niespełna 24 godziny później, w centrum Hustopece. Peugeot 208 Rally4 załogi Pindel / Pietruszka, zadebiutuje w rajdzie z 37. numerem startowym (najwyższym w sezonie 2022).

 

Filip Pindel: – Przed nami czwarty rajd Mistrzostw Czech. Różnicy się mocno swoją specyfiką, ale równie wymagający i trudny, zwłaszcza dla debiutanta. Podchodzimy do tego wyzwania z respektem, ale  wiem, że jesteśmy naprawdę dobrze przygotowani, na to co czeka nas przez dwa najbliższe dni. Jestem pozytywnie nastawiony, ponieważ czuje, że wszystkie pokonane w tym roku kilometry zaczynają procentować.

Dużym krokiem dla mnie była sesja treningowa we włoskiej szkole Vittorio Canevy. Jazda pod okiem Andrei Crugnoli pozwoliła mi znacznie lepiej zrozumieć, jaki obierać tor jazdy w zakręcie i jak budować prędkość. Moim zadaniem na ten weekend jest jak najlepiej wykorzystać te wszystkie doświadczenia.

To nie będzie proste, ponieważ stawka znowu jest mocno obsadzona i nie brakuje bardzo szybkich zawodników, którzy pojadą w ten weekend na swoich domowych trasach. Zobaczymy co da się zrobić, ale obiecuje, że dam z siebie wszystko. Mocno pracowaliśmy, żeby wyciągnąć wnioski ze startu w Krumlowie. Punkt odniesienia to moje własne wyniki z poprzedniego startu, a cel to zrobić kolejny krok na przód i cieszyć się z kolejnej osiągniętej mety.

Rajd jest rozgrywany bliżej naszej granicy, więc mocno liczę na to, że po emocjach Rajdu Polski, teraz spora część kibiców wybierze się na Morawy. Do zobaczenia i trzymajcie kciuki!

 

Krzysztof Pietruszka: – Jesteśmy w drodze na czwartą rundę Mistrzostw Czech. Rajd Hustopece znam dobrze z poprzednich lat, gdy miałem tu już okazję startować w pucharze Opla Adama, dlatego wiem dobrze, jak trudne technicznie trasy czekają na nas w ten weekend. To jedna z niewielu imprez, w której długość tras dojazdowych jest niewiele dłuższa od odcinków. Harmonogram jest rozplanowany kompaktowo, ale wszystko dzieje się w jeszcze większym tempie.

Odcinki są szybkie, ale wąskie i kręte, wytyczone między polami, więc na drodze może zalegać sporo brudu i śliskiego błota. Fragmenty przez miejscowości to szykany i ciasne wygrodzenia, więc rajd wymaga częstej zmiany rytmu i ciągłej koncentracji. Jeśli dodamy do tego nocne przejazdy, to szykuje się naprawdę duże wyzwanie.

Wyzwanie, na które jesteśmy dobrze, ale też rozsądnie przygotowani. Z rajdu na rajd konsekwentnie poprawiamy tempo, ale znamy swoje miejsce w szeregu. Jedziemy zbierać doświadczenia i cenne punkty, żeby umocnić pozycję na drugą część sezonu. Priorytet to stanąć na mecie w Hustopece.

Gabryś po raz czwarty na szutrach Rajdu Polski

W kalendarzu RSMP 2022 pora na najtrudniejsze tegoroczne wyzwanie. Już w ten weekend walka o punkty toczyć się będzie w pięknej scenerii Warmii i Mazur. Drugi z najstarszych rajdów samochodowych świata, doczekał się swojej 78 edycji. Na tegoroczny Rajd Polski czeka nie tylko stawka Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, ale także czołowi zawodnicy FIA ERC Mistrzostw Europy, a obok nich ogromna rzesza kibiców.

Dla Zbigniewa Gabrysia to czwarta wizyta w Mikołajkach w jego sportowej karierze. Kierowca z Brzeszcz w tym roku zmierzy się z 14 odcinkami specjalnymi za kierownicą Skody Fabia Rally2 evo, przygotowanej przez stajnię Car Speed Racing. To jednak nie jedyna z nowości. Połączenie czwartej rundy FIA ERC oraz trzeciej RSMP, wymusiło na zespole zmianę w składzie. Daniela Dymurskiego, zgłoszonego w stawce Mistrzostw Europy, w tym starcie zastąpi Michał Marczewski. Będzie to więc kolejny tegoroczny debiut w Gabryś Rally Team.

Na załogę Gabryś / Marczewski czeka dziewięciu konkurentów w Klasie 2 RSMP. W ramach rywalizacji w FIA ERC, w grupie RC 2, ta walka będzie jeszcze bardziej zacięta. Wśród 25 duetów z aż 13 krajów Starego  Kontynentu, szesnaście będzie dysponować Skodą Fabią w specyfikacji Rally2.

Pierwsze z puli 188 kilometrów zawodnicy pokonają w piątkowy wieczór, od przejazdu prologu na Mikołajki Arena. Sobota, najdłuższa pod względem dystansu (107,36 km) również zakończy się na kultowym szutrowym torze. W typ etapie, obok prób Krzywe (15,2 km) i Wojnasy (12,87 km), znalazły się też Wieliczki (24,36 km) – najdłuższe w całym rajdzie. Na niedzielny finał, pozostaną dwie pętle, po trzy odcinki specjalne każda – Mikołajki MAX (9,34 km), Świętajno (18,61 km) i Miłki (11,17 km), wyznaczone jako punktowany bonusowo Power Stage.

Po dwóch rozegranych dotychczas rundach Mistrzostw Polski, a przed drugim pojedynkiem na luźnej nawierzchni, reprezentant barw Hydrostal Ocynkownia, Hydrostal oraz HZG Aviation, jest piąty w klasyfikacji generalnej. Z 32 punktami, traci 13 oczek do podium, a 6 do bezpośredniego rywala. W puli 78. ORLEN Rajdu Polski do zdobycia jest 35 punktów.

 

Zbigniew Gabryś: – Na weekend z Rajdem Polski wszyscy czekaliśmy ze szczególnymi emocjami. Do tej pory sześć razy pojawiałem się na starcie, a teraz czwarty raz stanie się to na szutrowej nawierzchni. „Siódemka” zapowiada się na wyjątkowo wymagającą. Mocne opady deszczu i błoto już na zapoznaniu dało się nam we znaki. Wszystko wskazuje na to, że przed nami kolejne zawody z niepewną pogodą.

Po raz pierwszy pojadę tutaj Skodą i z nowym pilotem, więc poprzeczka wędruje jeszcze wyżej. Mieliśmy intensywny dzień testów, żeby dopracować naszą współpracę i ustawienia samochodu. Myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani. Z dużymi nadziejami czekamy na pierwszy odcinek.

Niezależnie od warunków, czeka nas ciężka, ale ciekawa przygoda. Priorytetem są punkty w RSMP i walka o awans w klasyfikacji sezonu, ale cieszę się na możliwość zmierzenia się w międzynarodowej stawce. Wszystkim nam życzę pięknych emocji z 78. Rajdem Polski, a za Daniela trzymam mocno kciuki. Do zobaczenia na odcinkach!

 

Michał Marczewski: – Start w stawce tak kultowych zawodów, jak Rajd Polski, to zawsze ogromna przyjemność, a dla mnie to w tym roku także szansa, by rozpocząć przygodę w najmocniejszej kategorii samochodów Rally2. Miałem już przyjemność walczyć wspólnie z Jackiem Sobczakiem w bardzo szybkim Porsche, ale to na nawierzchni asfaltowej. Teraz po raz pierwszy pojadę autem tak zaawansowanym technicznie na szutrze i z zawodnikiem z tak ogromnym doświadczeniem. Dla mnie ważna zmiana i duże wyzwanie, ale jeszcze większe wyróżnienie. Chcę tą szansę wykorzystać jak najlepiej, więc pełna koncentracja i dam z siebie wszystko, by wesprzeć zespół w walce o kolejne punkty.

To również mój pierwszy start w Rajdzie Polski, więc w pewnym stopniu nie wiem czego się spodziewać. Przede mną trudny debiut dla pilota, w szutrowym rajdzie tak wysokiej rangi, ale lubię wyzwania i nie mogę się go  doczekać. Odcinki na Mazurach są trudne i podchodzę do nich z dużym respektem, ale też z nadziejami na piękne wspomnienia.

Dzisiejsza pogoda mocno próbowała nas studzić, ale emocje są ogromne i rosną, im bliżej piątkowych odcinków. Zapraszam Was na święto sportu w Mikołajkach!

Pindel i Pietruszka na podium w Czeskim Krumlowie

  • Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka wywalczyli najlepszy z tegorocznych wyników, plasując się na trzecim stopniu podium w stawce Pucharu Peugeota.
  • Młody zawodnik ze Strzelina wywalczył puchar dla najwyżej sklasyfikowanego Juniora.
  • Załoga zespołu Marten Sport podtrzymują dobrą passę, po raz trzeci z rzędu punktując w rundzie MCR.
  • Cenne doświadczenia oraz mądrze i pokonane kilometry – ważny bilans debiutu w jednej z najtrudniejszych rund w kalendarzu  Mistrzostw Czech.
  • Polacy utrzymują się w czołowej trójce mocno obsadzonej klasy RC 4 I i awansują w tabeli Peugeot Rally Cup (CZ) 2022.

 

Dla polskich kibiców był to weekend pełen emocji. Reprezentanci „Biało-Czerwonych” walczyli nie tylko na krajowych odcinkach specjalnych (41. Rajd Podlaski), ale również w Portugalii w (stawce WRC 2) i za naszą południową granicą. Dla zespołu Marten Sport najcenniejsze były jednak informacje z czeskich odcinków specjalnych, jakie dostarczała walka Filipa Pindla i Krzysztofa Pietruszki. Młody kierowca ze Strzelina podjął trzecie tegoroczne wyzwanie, a poziom trudności odcinków w okolicach Czeskich Budziejowic, zasługuje na miano najtrudniejszych, z którymi mierzył się w swojej karierze. 

Tym bardziej cieszy wynik, jaki zespół wywiózł z 49. edycji Rallye Český Krumlov. Trzeci stopień podium, to kolejny piękny wynik wywalczony przez polskie załogi w historii Mistrzostw Czech, a dla duetu Pindel / Pietruszka, najlepszy wynik w dotychczasowych startach. Po Rallye Šumava Klatovy, wyciągnęli właściwe wnioski i zrobi krok w dobrą stronę, w ten weekend stając już na podium.  

Załoga Peugeota 208 Rally4 już na rozpoczęcie rajdu, zanotowała trzeci czas w pucharze i regularnie notowała wynik w czołowej trójce. Ważnym akcentem była ich postawa na pierwszym przejeździe odcinka Malonty (27,69 km). Filip Pindel nie masz do tej pory okazji zmierzyć się z tak długą próbą, a swoim świetnym tempem, sięgnął po drugi wynik, nie tylko wśród Peugeotów, ale w całej stawce 2WD. 

Załoga jechała równo, a co najważniejsze bezbłędnie, pomijając potrącenie szykany i karę 30 sekund, gdy wpadli w poślizg na błocie i słomie, naniesionej przez jedną z poprzedzających załóg. Biorąc pod uwagę poziom trudności górzystych, ciasnych i krętych odcinków tego regionu, to bilans i styl jazdy zapisują na duży plus. 

Trzymali się wytyczonego planu i konsekwentnie budowali tempo, a dzięki temu systematycznie awansowali w stawce. Na mecie w Krumlovie zdobyli także cenne 27 oczek za piąte miejsce w klasie RC 4 I, punktując po raz trzeci w tym sezonie. Aktualnie są trzecią załogą w mocno obsadzonej stawce, jako jedyna załoga spoza Czech. Przysłowiową „wisienką na torcie” okazał się jednak puchar wręczony Filipowi, jako najwyżej sklasyfikowanemu Juniorowi, w całej stawce rajdu. Zespół wrócił do Polski z satysfakcją wyniku, mocno zmotywowany przygotowywać się do kolejnej odsłony cyklu – 17. Agrotec Petronas Rally Hustopeče (17-18 czerwca 2022).


Filip Pindel:
– Emocje powoli opadają, ale cały czas jestem pod ogromnym wrażeniem minionego weekendu. To był niesamowity rajd, zdecydowanie najtrudniejszy z jakim do tej pory przyszło mi się mierzyć. Razem z całym zespołem, poradziliśmy sobie z tym wyzwaniem bardzo dobrze. 

Byliśmy najszybszymi zawodnikami w Klasie junior i zdobyliśmy 3. miejsce w pucharze i dla mnie to bezcenne uczucie. Cieszy mnie, że konsekwentnie idziemy do przodu, a progres od ostatniego rajdu pokazuje, że nasza ciężka praca przynosi realne efekty. 

Czescy zawodnicy są bardzo szybcy, ale do tempa zawodników, które na Valassce wydawało się nieosiągalne, w ten weekend traciliśmy tylko 0,5 sekundy na kilometrze. To motywuje do jeszcze cięższej pracy. Teraz, jak zawsze czas na analizę błędów i wyciągnięcie wniosków, żebyśmy na Hustopece wrócili jeszcze szybsi.

Krzysiek Pietruszka: – Tym razem chcę zacząć to podsumowanie od podziękowań dla każdego z członków zespołu, bo to przez cały włożony trud, wszystkich razem i każdego z osobna, sięgnęliśmy po jeden z najlepszych z dotychczasowych wyników. Ciężko pracowaliśmy nie tyko przed tym rajdem, ale przez całe tygodnie i to dało efekty na podium w Krumlovie. Jestem dumny, że mogę pracować w gronie tak świetnych ludzi!

Przeanalizowaliśmy to wszystko, co wydarzyło się w Sumavie i dużo wysiłku włożyliśmy, żeby poprawić błędy. Teraz też były błędy, ale zdecydowanie mniej i już lepiej radziliśmy sobie wśród szybkich gospodarzy. To jeszcze nie ten moment, by stanąć do równej walki, ale systematycznie zmniejszamy stratę. Cieszy to, że przyśpieszamy na tak wymagających trasach. Odcinki były równie trudne, jak na Sumavie, ale zdecydowanie węższe, bardziej kręte i górzyste – pełne ślepych zakrętów i szczytów. Opis, jaki zrobiliśmy na zapoznaniu sprawdził się bardzo dobrze, a to kolejny ważny krok do przodu. 

Cały weekend podsumowuje bardzo pozytywnie. W całej naszej rajdowej pracy, to mały sukces, ale taki, który motywuje i daje zastrzyk pozytywnej energii przed kolejnym rajdem.

Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka przed największym wyzwaniem sezonu 2022

Z 67 zdobytymi punktami Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka ruszą do rywalizacji, jako liderzy RC 4 I.

49. Rallye Český Krumlov trzecią rundą Mistrzostw Czech i drugą odsłoną Peugeot Rally Cup (CZ).

155 km, 13 odcinków specjalnych i klasyczne, nocne próby w tegorocznej edycji zawodów w Czeskich Budziejowicach.

21 rywali w „ośce”, 12 w klasie i 5 w pucharze – najmocniejsza tegoroczna obsada i kolejne trudne wyzwanie przed młodym kierowcą ze Strzelina.

Reprezentanci Marten Sport jedyną polską załogą spośród blisko setki zgłoszeń.

 

Niespełna dwa tygodnie od zakończenia rywalizacji w Klatovy, cała stawka Mistrzostw Czech przygotowuje się do walki o kolejne tegoroczne punkty. W najbliższy weekend (20-21 maja) areną zmagań będą asfaltowe drogi w południowej części kraju. Ponownie zespoły zjadą na Wyżynę Szumawską, ale bazą trzeciej rundy cyklu będą Czeskie Budziejowice.

Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka w mocnej obsadzie prawie 100 załóg, będą jedyną polską załogą, a co ważniejsze, wystartują do tego rajdu, jako liderzy klasy RC 4 I. W dwóch dotychczasowych rundach zebrali 67 punktów, a więc o 7 więcej od rywali z czołowej trójki. W stawce Pucharu Peugeota, tym razem mocno zdominowanej przez załogi modelu 208 Rally4, ruszą ze startu jako piąty duet.

Przed reprezentantami Marten Sport kolejny pojedynek z wymagającymi i krętymi, a przede wszystkim śliskimi asfaltami. Poziom trudności podnosi także specyficzny harmonogram czasowy. Rajd, który w minionym sezonie zamykał rajdowy sezon, teraz wraca do klasycznej wiosennej pory, więc w programie nie mogło zabraknąć kultowych nocnych odcinków specjalnych. Kolejnym wyzwaniem będzie próba Malonty (27,67 km), jedna z najdłuższym w całym kalendarzu czeskiego czempionatu.

Na duet Pindel / Pietruszka czeka nie tylko wymagająca trasa, ale także najmocniejsza jak do tej pory stawka rywali – w grupie i w klasie. Do pucharu zgłosiło się 6 załóg, ale RC 4 I to już 12 zgłoszeń, a w samochodach z napędem 2WD, na Polaków czeka aż 20 rywali. W dwóch etapach, zawodnicy pokonają aż 155 km, podzielonych na 13 prób. Prawie 2/3 dystansu, przypada na sobotni finał rajdu. Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka na zespołowego Peugeota 208 Rally4 w barwach MARTEN SPORT, BURBOILCAR SPEED RACING, nakleją 42 numer startowy.

 

Filip Pindel: Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na odpoczynek po Sumavie, ale taki napięty harmonogram świetnie motywuje. To ważne, ponieważ przed nami kolejne trudne zadanie na odcinkach Czeskiego Krumlova. Kierujemy się w ten sam region, więc trasy będą równie wymagające, a nawet trudniejsze, ponieważ częściowo pokonywane po zmroku i w nocy.

Ruszamy na kolejną rundę pełni optymizmu i dobrze przygotowani. Za nami dopiero dwie rundy, ale kilometry przejechane w tym roku, już dały nam naprawdę dużo doświadczenia i zaczynają procentować. Fakt, że jesteśmy na pierwszym miejscu w swojej klasie, tym bardziej motywuje i pokazuje, że praca całego zespołu przynosi efekty, także te punktowe.

Przeanalizowaliśmy błędy z poprzedniego rajdu i już na testach wyciągnęliśmy ważne wnioski. Myślę, że  zrobiliśmy duży postęp, także w tempie jazdy. Sprawdzian już w najbliższy weekend, jednak podchodzimy do startu z zimną głową, żeby było szybciej i skuteczniej, ale bezpiecznie i bez przygód. Tym razem konkurencja będzie jeszcze mocniejsza i na pewno nam nie odpuści. Trzymajcie kciuki i do zobaczenia na odcinkach.

 


Krzysztof Pietruszka: Jeszcze nie opadły wszystkie emocje po poprzednim starcie, a już trzecia runda Mistrzostw Czech zbliża się wielkimi krokami. Z dotychczasowych startów w sezonie 2022, jestem pewien, że to właśnie ten najbliższy będzie najbardziej wymagający. Nie tylko ze względu na specyfikę tras, ale także na harmonogram czasowy, długość odcinków i oczywiście stawkę – najmocniejszą w tym sezonie.

Na testach wykonaliśmy wiele pracy, żeby poprawić błędy i tempo, by urwać kolejne sekundy i zbliżyć się do konkurentów. Wiemy jednak, że to jeszcze nie moment, by walczyć z tak doświadczonymi rywalami, więc przede wszystkim jedziemy zbierać doświadczenia i pracować na tempem. Mamy jasno określony plan, który chcemy konsekwentnie realizować.

Cenne doświadczenia z Sumavy

Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka debiutują w pucharze Peugeota na dobrej czwartej pozycji.

Polska załoga powiększa swój dorobek punktowy po drugiej rundzie Mistrzostw Czech.

Meta wymagającego Rallye Šumava Klatovy to kolejny ważny krok w sportowej karierze młodego reprezentanta Strzelina.

Dynamiczna pogoda, zmienna przyczepność i trudne technicznie odcinki specjalne – wymagająca kombinacja w drugiej odsłonie czeskiego czempionatu.

 

Rośnie tempo rywalizacji w tegorocznej odsłonie Mistrzostw Czech. W miniony weekend w Klatovy rozstrzygnęła się walka nie tylko o punkty w krajowym czempionacie, ale zainaugurowano także rywalizację w ramach markowego pucharu Peugeota. Wśród załóg modeli 208 R2 i 208 Rally4 obok mocnej reprezentacji gospodarzy byli także Polacy – Filip Pindel i Krzysztof Pietruszka. Dla załogi Marten Sport był to drugi tegoroczny start za południową granicą, a także drugi, ukończony na linii mety.

Zgodnie z przewidywaniami, odcinki specjalne rozlokowane u stóp pasma górskiego Sumava, były dużym wyzwaniem, nawet dla doświadczonych zawodników. Kierowca ze Strzelina, jako debiutant miał jeszcze trudniejsze zadanie, więc wynik, jaki osiągnął po 160 km rywalizacji, cieszy tym bardziej. Polacy nie uniknęli błędów, ale wyciągali z nich odpowiednie wnioski, sukcesywnie poprawiając jazdę i tempo.

Bilans trzech dni 56. Rallye Šumava Klatovy to dobre czwarte miejsce w Pucharze Peugeota i siódmy rezultat w klasie RC 4 I. Załoga Peugeota 208 Rally4 w barwach MARTEN SPORT, BURBOILCAR SPEED RACING, w mocno obsadzonej „ośce” zamknęła pierwszą dziesiątkę klasyfikacji – na 17 sklasyfikowanych załóg.

To kolejny ważny krok w karierze młodej załogi, a przede wszystkim cenna rozgrzewka przed wyzwaniem czekającym w Krumlovie. To już tylko 10 dni, do kolejnej rundy Mistrzostw Czech, z bazą w Czeskim Krumlovie. Rajdowa czołówka znów spotka się blisko pogranicza Czech, Niemiec i Austrii, w ramach 49. Rallye Český Krumlov (20-21 maja 2022). Kibice znów będą mogli liczyć, na ciekawą międzynarodową obsadę, w tym także Filipa Pindla i Krzysztofa Pietruszki z Polski.

 

Filip Pindel: – Kolejny rajd za nami i kolejne powody do satysfakcji. To był dla całego zespołu, bardzo cenny weekend. Zgodnie z planem pokonaliśmy 160 km dobrym, równym tempem. Z odcinka na odcinek starałem się budować prędkość i zwiększać tempo, a niedociągnięcia poprawiać na bieżąco.

Wynik na mecie, jest daleki od naszych aspiracji, jednak sportowo jestem zadowolony z pracy jaką wykonaliśmy. Wynieśliśmy dużo doświadczenia, a ja po tym weekendzie czuje się jeszcze pewniej za kierownicą. Pojechaliśmy czysto, w naprawdę wymagający warunkach, a to bardzo mobilizujące.

Po tym rajdzie jeszcze mocniej się cieszę, z szansy, jaką dostałem, by z perspektywy zawodnika poznać czeski motorsport. Strefa serwisowa i cała okolica, w której czuje się atmosferę sportowego święta – to robi wrażenie! Ogromny szacunek dla gospodarzy, którzy są w stanie trzymać takie tempo, na trasach, które naprawdę wymagają odwagi, by jechać na limicie. Jeszcze sporo pracy, przed nami, by nawiązać z nimi walkę, ale jestem przekonany, że jeszcze w tym sezonie uda nam się do nich mocno zbliżyć. Dziękuję całemu zespołowi, za cały miniony tydzień. Mega robota!

Krzysztof Pietruszka: – Pora na krótkie podsumowanie Rally Sumava Klatovy, a działo się naprawdę sporo. Rozgrywana wspólnie druga runda Mistrzostw Czech i inauguracja pucharu Peugeota, mogła oznaczać jedynie, że będzie jeszcze trudniej, niż w Valassce. Dynamiczna pogoda i zmienna przyczepność były kolejnym utrudnieniem.

W tych warunkach czeska czołówka, jeszcze mocniej pokazała, jak trudno jest jej dorównać na własnym terenie. Nie byliśmy w stanie trzymać takiego tempa, bez podejmowania ogromnego ryzyka. Na tym etapie nie jesteśmy jeszcze na to gotowi, więc skupiliśmy się na tym, by wyciągać wnioski, a nie zrobić krok w tył, rozbijając samochód. Zwłaszcza, że za kilka dni, czeka równie trudne wyzwanie.

Zabieramy z Klatovy bardzo cenne punkty i dobre wspomnienia. Na kilka dni możemy odpocząć, ale niedługo znów ruszamy do pracy na 110%. Zespół wykonał perfekcyjną pracę i ogromnie za to dziękuje. To wyróżnienie, być częścią tak zgranej grupy ludzi, oddanej wspólnemu celowi. Oczywiście, chcielibyśmy być na podium pucharu i bliżej czołówki, ale przyjdzie na to pora. Na razie konsekwentnie realizujemy plan, a tydzień z 49. Rallye Český Krumlov 2022 rozpoczynamy już od poniedziałkowych testów. Dziękujemy za gorący doping, nie tylko polskim, ale i czeskim kibicom!

Doświadczenie ważniejsze od wyniku

16-letni Hubert Laskowski, po krótkiej przerwie od startów, powrócił za kierownicę Forda Fiesty Rally3. Tym razem jeden z najbardziej obiecujących kierowców zmierzył się z niezwykle trudnymi odcinkami Rally Opatija. Runda mistrzostw Chorwacji okazała się ogromną lekcją dla młodego zawodnika.

Imprezę zaplanowano na niedzielę, a w harmonogramie znalazło się osiem odcinków specjalnych o łącznej długości 102,42 km. Zawodnicy najpierw trzykrotnie mierzyli się z odcinkami Racja Vas o długości ponad jedenastu kilometrów oraz Mune mierzącym ponad czternaście kilometrów. Na finał batalii zaplanowano ponad czternastokilometrową próbę Dane i jedenastokilometrowy oes Rocko Polje.

Dodając do tego niepewną pogodę oraz brak przedrajdowych testów, które wymagają dodatkowego budżetu, występ dla Huberta okazał się niezwykle wymagający. Młody kierowca nie poddał się jednak na starcie i od pierwszych metrów udowadniał swoje możliwości.

Na odcinkach pokazaliśmy się z dobrej strony i byliśmy najszybszą załogą korzystającą z auta klasy Rally3! To świetny wynik biorąc pod uwagę, że nie mieliśmy środków na przeprowadzenie przedrajdowych testów, a rywalizowaliśmy z zawodnikiem, który kilka tygodni temu wygrał rundę mistrzostw świata! Niezwykle cieszy fakt, że potrafimy od pierwszych metrów za kierownicą prezentować tempo światowej czołówki! – mówił Hubert Laskowski.

Pilotowany przez Michała Kuśnierza kierowca zakończył batalię na siódmym miejscu w klasyfikacji generalnej imprezy. Jak już wspomnieliśmy 16-latek był najszybszym kierowcą auta Rally3, a w niezwykle mocno obsadzonej klasie 1, przed nim sklasyfikowano jedynie kierowców w mocniejszych i dużo lepszych autach Rally2/R5.

W klasie 1 ścigaliśmy się z dużo mocniejszymi autami Rally2 i R5. Kolejny raz pokazaliśmy jednak, że nawet przy mocno ograniczonych środkach, podejmujemy walkę i się nie poddajemy – dodał Hubert.

Odcinki specjalne były bardzo trudne i zdradliwe. Miejscami asfalt był tak śliski jak lód! Taki jest urok chorwackich oesów. Cieszę się, że pokazaliśmy równe i dobre tempo. Zdobyte doświadczenie z pewnością zaowocuje w przyszłości. Patrzymy w przód i mimo trudności z finansami realizujemy nasz długoterminowy plan, by w przyszłości wszyscy nasi kibice i obecni oraz przyszli partnerzy mogli być z nas dumni – zakończył.

Partnerami młodego kierowcy są firmy Marten, Pirelli, Intertrade Logistics Limited, Jubi-Tom Jubiler Kobierzyce, Atech Racing Polska. Za obsługę auta odpowiada stajnia Car Speed Racing.