Damian: 507 444 067 / Bartek: 509 363 307‬

Cieszyn / ul.Spółdzielcza 17

Szymon Żarłok, Krzysztof Pietruszka i kultowy czeski rajd – widowiskowa odsłona Opel Adam Cup

Na rozpoczynający się dziś Rajd Barum czekały ogromne rzesze nie tylko czeskich, ale także polskich kibiców, którzy tysiącami dotarli już dojadę w ten weekend do Zlina. W kultowej rundzie Mistrzostw Europy tradycyjnie już nie zabraknie biało-czerwonych barw.

Do pierwszego odcinka specjalnego przygotowują się także Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka, a reprezentanci Kubala Rally Team powalczą w ten weekend o wysoką stawkę. Dzięki skutecznej jeździe i regularnemu punktowaniu Polacy na dwie rundy przed końcem sezonu utrzymują bardzo wysoką drugą pozycję w stawce czeskiego Opel Adam Cup. Trzecie miejsce wywalczone w Rallysprint Kopna, Rally Vyskovi Rally Pacejov, do którego dołożyli także czwarte miejsce wywiezione z Rajdu Hustopece, pozwoliło im zebrać aż 70 punktów i 10 oczek przewagi nad bezpośrednimi rywalami. Taki dorobek daje im realne szanse na wywalczenie podium w pierwszym roku startów za kierownicą Opla Adama. Żeby jednak zbliżyć się do tego celu, muszą w pierwszej kolejności zmierzyć się z wymagającymi odcinkami popularnej „Barumki”.

Do rywalizacji pucharowej liczyć się będzie pierwszy etap rajdu, a więc w sumie dziewięć odcinków o łącznym dystansie aż 116 km. Załogi Adamów pierwsze kilometry pokonają już dzisiaj na wieczornym odcinku wytyczonym w centrum Zlina. Na starcie stanie w sumie osiem pucharowych Opli, a w tym cała ścisła czołówka klasyfikacji. Żarłok i Pietruszka, jedyna polska załoga tym gronie, otrzymała 107 numer, z którym ruszą do pierwszej próby o 21:39.

 

Szymon Żarłok: Każdy tegoroczny start wywołuje w nas ogromne emocje, ale dźwięk nazwy „Barum” ma szczególną moc. Start tutaj jest realizacją jednego ze sportowych marzeń i tą atmosferę czuć od momentu przyjazdu. „Barumka” łączy w sobie wszystko co najbardziej widowiskowe w czeskich rajdach samochodowych.  Musimy jednak do tego weekendu przystąpić z chłodną głową, bo zarówno poziom trudności, jak waga wyniku są największe z całego dotychczasowego sezonu. Po odwołaniu rundy w Pribramie to właśnie Barum będzie ostatnią czeską odsłoną pucharu. Rywalizacja wkracza w finałową fazę i cenny będzie każdy punkt. Z taką motywacją i pełnym skupieniu ruszamy dziś do pierwszego odcinka w Zlinie. Liczę na mocno zaciśnięte kciuki wszystkich polskich kibiców. Do zobaczenia!

 

Krzysztof Pietruszka: Przed nami jeden z najpiękniejszych rajdów w sezonie i to nie tylko w Czechach, ale i w całej Europie. Ogromna ilość kibiców, którzy tworzą niesamowity klimat to wizytówka rajdowego święta w Zlinie. Przede wszystkim jednak kultowe są tutaj odcinki, które na najwyższy poziom podnoszą poziom trudności tych zawodów.

Za nami ogrom wysiłku, jaki włożyliśmy w zapoznanie, a przed nami ciężka praca do wykonania w walce o sekundy.  Zapowiada się naprawdę trudny weekend, ale bardzo się cieszę, że jestem tu wspólnie z Szymonem i że dzięki   Kubala, SML Trans, QBL, Car Speed RacingBuchti.pl Promotion możemy się zmierzyć z tym wyzwaniem. Będzie to mój czwarty start w Zlinie, ale z każdym razem emocje przed startem są coraz większe.

 

Wiceliderzy pucharu czekają na Rajd Barum

Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka nie zwalniają tempa. Polska załoga ma już za sobą cztery rajdy w stawce czeskiego pucharu XTG Opel Adam Cup. Wielkimi krokami zbliża się jednak najważniejszy i najbardziej widowiskowy ze startów tego sezonu.  49. Barum Czech Rally Zlín 2019, do którego wystartują, jako wiceliderzy cyklu. Od początku swojego debiutanckiego sezonu imponowali konsekwentną jazdą i skutecznością. Dwie pierwsze rundy ukończyli w czołowej trójce, a tylko w Rally Hustopeče 2019 finiszowali na czwartej pozycji. To jednak wynik wywalczony w 40. Invelt Rally Pačejov 2019 (26-27 lipca) pozwolił reprezentantom Kubala Rally Team umocnić się na drugim miejscu tabeli. Pozostają również, obok liderów, druga załogą, która punktowała we wszystkich dotychczasowych rajdach.

Rally Pačejov, rozgrywany w tym roku, jako trzecia runda cyklu czeskich rally sprintów zgromadził na starcie blisko 150 załóg, a w tym 8 w pucharowych Oplach. Na ośmiu asfaltowych odcinkach wytyczonych wokół miasta Horažďovice (około 60 km na południowy wschód od Pilzna) kibice mogli zobaczyć imponującą kolekcje rajdowych samochodów współczesnych i historycznych. Dziewięć samochodów kategorii R5, dwa WRC i trzy Porsche 997 GT3, a w nich kilku czołowych zawodników Mistrzostw Czech to tylko część atrakcji. Największe emocje wzbudzał start Henninga Solberga (Ford Fiesta R5) oraz fakt, że w kultowym Oplu Manta 400, z numerem „0” trasę otwierał ojciec Colina i Alistera, legendarny Jimmy McRae.

Na załogi czekało osiem prób podzielonych na trzy pętle, o łącznej długości ponad 75 km. Duet Żarłok / Pietruszka rozpoczął swój start od trzeciego wyniku wśród Adamów, ale przed pierwszą wizytą w strefie serwisowej Car Speed Racing, popisali się najlepszym czasem odcinka w pucharze. Dzięki temu umocnili swoją pozycję w czołowej trójce i nie oddali jej już do mety. W drodze po zdobycie kolejnych 18 punktów do klasyfikacji sezonu, w sumie sześć razy kończyli odcinek w „top 3” XTG Opel Adam Cup.

Areną kolejnych zmagań będą odcinki specjalne najbardziej kultowego ze wszystkich czeskich rajdów – Barum Czech Rally Zlin, który przez wielu uważany jest za najtrudniejszą asfaltową rundę w kalendarzu Mistrzostw Europy. Jak w tych warunkach poradzą sobie Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka oraz wszystkie załogi pucharu – przekonamy się w trzeci weekend sierpnia.

    

Szymon Żarłok: Start w Rally Pacejov otworzył drugą część sezonu, a do rozstrzygnięcia zostały już tylko dwa rajdy. Za nami już cztery trudne wyzwania i wymagające debiuty. Każdy z dotychczasowych rajdów był specyficzny i wymagał od nas trochę innego podejścia. To jednak najlepsze warunki do rozwoju i z tego staramy się wykorzystać jak najwięcej. Nadal pracujemy, żeby tempem jazdy dorównać doświadczonym rywalom i dzięki wysiłkom całego zespołu, z każdym startem ta różnica się zmniejsza.  

Hustopece pokazały mi, że musimy cały czas rozwijać opis. Dotychczas staraliśmy się z Krzyśkiem robić w miarę proste notatki, bez informacji, które wydawały nam się zbędne. Ten rajd uświadomił nam, że dodatkowe dane są niezbędne do tego, żeby jechać nie tylko szybciej, ale i bezpieczniej. To był jeden z ważnych punktów, nad którym mocno pracowaliśmy w miniony weekend.

Pacejov był bardzo wymagający w wielu aspektach, ale to chyba najlepsza rozgrzewka przed Rajdem Barum, na który już teraz, wspólnie z Kubala, SML Trans, QBL, Car Speed RacingBuchti.pl Promotion serdecznie wszystkich zapraszam!

 

Krzysztof Pietruszka: 40. Invelt Rally Pacejov 2019 na długo zapadnie nam w pamięci. Po raz kolejny musieliśmy się mierzyć z niezwykle wymagającymi odcinkami. Organizator przygotował bardzo szybkie próby specjalne, których poziom trudności skutecznie podniosła panująca aura. Burze, które przechodziły nad trasą sprawiły, że warunki zmieniały się dosłownie z odcinka na odcinek, a dobór odpowiednich opon i ustawień samochodu stał się loterią.

Myślę, że pod tym względem był to jeden z najtrudniejszych rajdów tego sezonu, ale dzięki temu zdobyliśmy wiele cennych doświadczeń. Szymon zaliczył kolejny doskonały start. Mamy powody do zadowolenia, nie tylko z osiągniętego wyniku, ale przede wszystkim punktów, które pozwoliły nam się umocnić na drugiej pozycji. Przed nami jeszcze bardzo dużo pracy, ale Pacejov był doskonałą rozgrzewką i przygotowaniem do Rajdu Barum, który już za niewiele ponad tydzień. Przed nami wielka próba, ale cieszę się, że wspólnie z Szymonem będziemy mogli wziąć udział w tym rajdowym święcie, na które czeka cała Europa.