Damian: 507 444 067 / Bartek: 509 363 307‬

Cieszyn / ul.Spółdzielcza 17

Hubert Laskowski – „rajdy to od zawsze moja ogromna pasja” – wywiad

Hubert Laskowski interesuje się motorsportem niemal dosłownie od dziecka. W wieku czterech lat wsiadł po raz pierwszy w gokarta. Kilka lat później, mając dwanaście lat wystartował w zawodach za kierownicą Peugeota 208 R2. O tym jak wygląda niezwykła kariera tego młodego zawodnika? Czy rozwój w Polsce jest łatwy? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w rozmowie

Większość młodych osób, które zaczynają swoją przygodę z motorsportem, kieruje swój wzrok na tor wyścigowy. Hubert w młodym wieku usiadłeś za kierownicą samochodu rajdowego. Co takiego zainteresowało Cię w tej dyscyplinie?

Tak naprawdę sam zaczynałem od wyścigów. Pierwszy raz gdy miałem cztery lata wsiadłem do gokarta. Na początku mojej kariery ścigałem się w Czechach, później we Włoszech i w Polsce. Rajdy interesowały mnie od dziecka. Kiedy przychodziłem z przedszkola, to wsiadałem do rajdówki mojego wujka i udawałem, że jadę odcinek specjalny. Rajdy podobają mi się, ponieważ jeździ się po zróżnicowanej nawierzchni, często między drzewami i nie widać co jest za zakrętem.

Brak prawa jazdy nie oznacza, że nie bierzesz udziału w zawodach. W jaki sposób można wziąć udział w takim wydarzeniu?

Na pewno nie jest to łatwe, żeby organizator zgodził się na dopuszczenie tak młodego zawodnika do imprezy rajdowej. Duże znaczenie miało moje wyścigowe doświadczenie oraz to, że kilka razy trenowałem samochodem rajdowym na zamkniętym obiekcie, co było również filmowane.

Czy Polska jest w jakikolwiek sposób przygotowana do opieki nad tak młodymi osobami, a może trzeba szukać pomocy za granicą?

Hmm… Trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie, nie do końca jestem przekonany czy w naszym kraju jest to w ogóle możliwe. Nawet w kartingu jeździłem na włoskiej licencji. Jeśli chodzi o wsiadanie do samochodu, to w Polsce wg regulaminów można uczestniczyć w zawodach od czternastego roku życia, głównie w Rallycrosie, czy też Kia Picanto Cup, ale pod warunkiem posiadania wcześniejszego doświadczenia kartingowego. I dalej są to zawody torowe.

Jednym z największych wydarzeń w ostatnim czasie były zawody na Silesia Ringu. Jak wyglądały te zawody z Twojej perspektywy?

W październiku 2018 na Silesia Ringu, były to tylko testy, które miały pokazać chłopakom z Car Speed Racing, że potrafię jeździć Peugeotem 208 R2.
Tak naprawdę duże wydarzenie dla mnie było dwa tygodnie później w Czechach, gdzie zostałem dopuszczony do Kopr Cup w czeskich Koprivnicach. Do przejechania na czas był prawie dziesięciokilometrowy odcinek, który był pokonywany sześciokrotnie, a do końcowej klasyfikacji było branych pięć najlepszych przejazdów. Zająłem siódme miejsce w generalce, wygrałem „ośke” oraz klase do 1600 ccm. Nowością dla mnie, było zrobienie opisu trasy i jazda pod dyktando pilota. Od tamtej pory zdążyłem „posmakować” jazdy na kolcu podczas zimowych testów w Bieszczadach oraz wygrać przedsezonowe testy w Koprivnicach.

Spore doświadczenie za kierownicą sprawiło, że masz okazję jeździć jednymi z najnowszych samochodów rajdowych. Co jest najciekawsze w prowadzeniu Peugeota 208 R2?

Cieszę się bardzo, że mogę zdobywać doświadczenie samochodem rajdowym z krwi i kości, jakim niewątpliwie jest 208-ka. Tak naprawdę w tym samochodzie niewiarygodne jest to, jak idzie za ręką, jak hamuje oraz to jak trzyma się drogi.

Czy zainteresowanie rajdami nie jest pewnego rodzaju problemem? Trudno jest wytyczyć ścieżkę kariery w taki sposób, aby rozwijać talent. Jest na to jakiś pomysł? Może symulatory?

Rajdy to nie jest tani sport i na pewno największym problemem jest zdobycie sporego potrzebnego budżetu. Tak naprawdę od początku jestem otoczony ludźmi, którzy wiedzą jak mnie poprowadzić. Na początku z racji wieku był karting, który nauczył mnie przede wszystkim czucia opony oraz szanowania prędkości. Równocześnie bardzo dużo jeździłem na symulatorze, który jest najtańsza formą treningu.

Najlepszą cechą Huberta Laskowskiego, jako kierowcy w wieku 12 lat (!) jest?

Moją najlepszą cechą….  hmm….. może to, że jestem bardzo zdeterminowany, żeby w przyszłości jeździć w WRC, a to motywuje mnie do ciężkich treningów, nie tylko na torze, nie tylko w symulatorze ale również do pracy z trenerem nad moją psychomotoryką.

Kto pomaga Tobie w zdobywaniu umiejętności za kierownicą?

Od początku ze mną jest mój wujek, Adrian Wronkowski, który jest jednocześnie moim sponsorem i managerem. Oczywiście w tym wszystkim bardzo pomagają moi rodzice. Od dawna również współpracuje z Olsh Motorsport i trenerem Markiem Olszewskim, jeśli chodzi o psychomotorykę. W tym sezonie rozpoczęlismy również współpracę z bardzo doświadczonym pilotem – Michałem Kuśnierzem, który pomaga mi nauczyć się „czytania” drogi. A jeśli chodzi o zachowanie auta, ustawienia czy dobór opon to bardzo dużo rozmawiam z Damianem Kargolem, właścicielem Car Speed Racing, którzy zawsze perfekcyjnie przygotowują i obsługują 208-kę.

Co jest motywacją dla tak młodej osoby?

Rajdy to od zawsze jest moja ogromna pasja, oglądam dużo onboardów i jeśli jest to możliwe to również rajdy na żywo. Analizuję wtedy linie z jaką kierowcy pokonują zakręty, w których miejscach hamują itp. Jak wspomniałem wcześniej bardzo chciał bym jeżdzić w Rajdowych Mistrzostwach Świata.

W jaki sposób można śledzić Twoje poczynania?

Tak naprawdę, wszystko co się dzieje w moim motosportowym życiu można śledzić za pośrednictwem mojego fun page-u na Facebooku czy Instagramie. Są tam również zdjęcia i filmy od początku mojej przygody z motosportem.

Zapraszam również do kibicowania na żywo podczas wszystkich rund Rally Kopr Cup w sezonie 2019. Pozdrawiam Hubert Laskowski

Źródło: rajdy24.pl

Arkadiusz Lechoszest po 25.Vančík Rallysprint Kopná

Start na czeskich odcinkach specjalnych jest dużym wyzwaniem. Trudno konkurować jest z zawodnikami, którzy znają trasy niemal na pamięć. Z drugiej strony są doskonałym punktem odniesienia do naszego tempa. Dla duetu Lechoszest / Szeja występ u południowych sąsiadów był dobrą okazją do zdobycia doświadczenia w Skodzie Fabii S2000.

Trudne technicznie odcinki specjalne oraz warunki atmosferyczne sprawiły, że start w czeskim rajdzie dla załogi Arkadiusz Lechoszest i Marcin Szeja, był dobrym sprawdzianem, z którego wychodzą obronną ręką. Skoda Fabia S2000 pokazała swój potencjał, a kierowca z odcinka na odcinek budował swoją pewność siebie za kierownicą, realizując założoną wcześniej strategię. Czasy odcinków pokazywały, jak wiele można osiągnąć i do czego dążyć w rozwijaniu swoich umiejętności. Postęp na każdej z pętli był obiecujący i daje solidne podstawy pod dobre rezultaty. Brak problemów technicznych, rozważne tempo i kolejne doświadczenia na pełnym dystansie rajdu są wartością, która zaprocentuje w przyszłości.

“Co to był za weekend! Czescy zawodnicy są bardzo szybcy i jeszcze nie jesteśmy na ich poziomie, ale widzimy wiele pozytywów. Przede wszystkim przejechaliśmy rajd dobrym tempem, nie jadąc szybciej niż potrafimy. Nie było niebezpiecznych sytuacji, nie podejmowaliśmy zbędnego ryzyka. Jadąc po odcinkach specjalnych podczas drugiego przejazdu, dokonywaliśmy postępu, systematycznie niwelując stratę do najlepszych. Oczywiście do najszybszych zawodników brakuje nam nieco, ale nasz projekt jest długofalowy. Nie można odpowiedzialnie rozwijać umiejętności, bez  zdobywania doświadczenia. Start w tych zawodach pokazał nam wiele obszarów, które można rozwijać, wskazał na nasze dobre strony, zwrócił uwagę na elementy wymagające poprawy. W naszym kolejnym starcie wyciągniemy wnioski z tego co tutaj wydarzyło się. Skoda jest bardzo przyjaznym samochodem, jednak wymaga specyficznego stylu jazdy, agresywnego, z dynamicznymi hamowaniami i szybką jazdą w zakrętach. Trzeba jej zaufać i nad tym pracowaliśmy. Wiem na co mogę sobie pozwolić, a patrząc na czasy przejazdów moich kolegów wiem do czego mam dążyć” – komentuje Arkadiusz Lechoszest

“Czechy mają swój wyjątkowy klimat i start w zawodach jest zawsze pełen pozytywnych emocji. Z punktu widzenia pilota jest dużo pracy, kluczowa jest pomoc przy zapoznaniu, wiele dzieje się na odcinku, ale jesteśmy na mecie. Arkadiusz przejechał dobry rajd. Właściwe podejście do rajdów samochodowych z czasem zaprocentuje, a współpraca z nim to przyjemność. Skoda Fabia S2000 jest dla niego nadal nowym samochodem, ale z każdym kilometrem odnajdywał się w niej coraz lepiej. Mocne akcenty w sezonie są tylko kwestią czasu.” – podsumowuje Marcin Szeja

Źródło: rajdy24.pl

Świetny debiut w Opel Adam Cup – Żarłok i Pietruszka na podium

Po trzech latach przerwy ponownie możemy cieszyć się ze świetnego wyniku Polaków w rundzie pucharu Opla Adama. Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka mieli pośród swoich konkurentów najmniejsze doświadczenie w startach Adamem, ale do swojego debiutu podeszli bez kompleksów. Reprezentanci Kubala Rally Team w swoim pierwszym zagranicznym rajdzie, także ze względu na deszczową pogodę, nie mieli łatwego zadania, a mimo to już na pierwszej próbie zaprezentowali bardzo dobre tempo. Po wywalczeniu czwartego, a potem drugiego czasu odcinka, na pierwszej strefie serwisowej w Slusovicach zameldowali się jako trzeci w klasyfikacji (niecałe 7 sekund za liderami). Na początku drugiej pętli zanotowali najniższe w tym rajdzie, piąte miejsce w swojej klasie, ale już po kolejnej próbie wrócili do czołowej trójki. Po drugiej wizycie pod namiotami Car Speed Racing mieli ponad minutę przewagi nad bezpośrednimi konkurentami, ale nawet na moment nie zwolnili tempa. Swoje pierwsze podium przypieczętowali trzecim i dwa razy drugim OS-owym czasem. W końcowej fazie rajdu od Polaków szybsi byli tylko zwycięzcy inauguracyjnej rundy pucharu – duet Stříteský / Mikulík.

Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka w pięknym stylu rozpoczęli swoją nową rajdową przygodę, a z Rallysprint Kopná zabierają nie tylko ważne punkty za trzecie miejsce, ale przede wszystkim cenne doświadczenia i kilometry, które zaprocentują w dalszej części sezonu, który zapowiada się niezwykle emocjonująco. Załogi Opel Adam Cup ponownie spotkają się na przełomie maja i czerwca na odcinkach 27. Rally Vyškov.

Szymon Żarłok: „Ciężko mi w tej chwili nawet opisać, jak wiele emocji towarzyszyło mi na mecie. Mimo, że jestem bardzo zmęczony to jeszcze bardziej szczęśliwy z wypracowanego przez cały zespół wyniku. Włożyliśmy w te dwa dni naprawdę ogromny wysiłek  Już na zapoznaniu miałem świadomość, że będzie to najbardziej wymagający rajd, z jakim do tej pory musiałem się mierzyć. Odcinki, które ciężko porównać do tych z Mistrzostw Śląska, swoim poziomem trudności zrobiły na mnie wielkie wrażenie. Do tego wszystkiego doszły jeszcze warunki. Na trasie zalegały ogromne ilości wody i wyniesionego z cięć błota, a w wyższych partiach trasy pogoda zaserwowała nam nawet śnieg.

Nam w tym wszystkim przyszło uczyć się specyfiki jazdy Oplem. Dopiero w warunkach rajdowej rywalizacji poczułem, jak diametralnie różni się od Hondy i jakiego stylu jazdy wymaga. Momentami było to naprawdę trudne, ale tym bardziej doceniam to, co osiągnęliśmy. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że większość naszych rywali nie tylko zna charakterystykę rajdu, ale mają już doświadczenie startów Oplem. Skupialiśmy się na tym, żeby jechać czysto, swoim tempem i wyciągać jak najwięcej nauki z przejechanych kilometrów. Fakt, że byliśmy w stanie wspiąć się na podium i osiągać konkurencyjne czasy to dla nas ogromna nagroda i mobilizacja.

Jeszcze raz dziękuje naszemu głównemu partnerowi – firmie Kubala, całej ekipie Car Speed Racing za ich perfekcyjną pracę, Buchti.pl Promotion i wszystkim, którzy cały czas nam dopingują i wspierają. To nasz wspólny sukces!”

Krzysztof Pietruszka: „Sezon rozpoczynamy cennym akcentem. Trzecie miejsce to nagroda, na którą cały weekend mocno pracowaliśmy. Zabieramy z Kopnej ogromną ilość informacji o zawieszeniu, oponach i samym aucie, które zachowuje się zupełnie inaczej, niż to do czego przyzwyczaił nas Civic. Na odcinkach mieliśmy naprawdę wszystko, od szybkich partii z maksymalnymi prędkościami, po kręte fragmenty z jazdą zakręt w zakręt. Do tego masa szczytów i jazdy pod górę, gdzie w Adamie trzeba szanować prędkość. Dzięki temu wiemy nad czym pracować w stylu jazdy, a nawet w opisie. Pod każdym aspektem był to bardzo ważny weekend, a my już nie możemy doczekać się następnego. ”

Lechoszest gotowy do startu Rallysprint Kopna 2019

Zaprezentowanie nowej rajdówki w Platinum 3. Rajdzie Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza 2019 spotkało się z bardzo optymistycznym przyjęciem kibiców. Skoda Fabia S2000 dynamicznie przemieszczała się po miejskich odcinkach specjalnych, ciesząc swoim dźwiękiem zgromadzonych fanów rajdów samochodowych. Teraz nadszedł czas na start w czeskim Rallysprincie Kopna. Na trudnych technicznie odcinkach specjalnych  Arkadiusz Lechoszest ma jeden cel – czerpać jak największość przyjemność z jazdy po odcinkach specjalnych Skodą Fabią S2000. Wyznając zasadę, zwycięzcy są na mecie, strategia na czeskie oesy zakłada racjonalne budowanie własnego tempa i zapoznawanie się z samochodem, który posiada duży potencjał.

“Start w Memoriale Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza pokazał mi jak wiele potencjału ma ten samochód. Warto pamiętać, że jest to bardzo utytułowana rajdówka, która nadal jest konkurencyjna na tle samochodów klasy R5. Dodatkowo posiada niesamowity dźwięk silnika, który przyprawia kibiców o szybsze bicie serca, swoją drogą kierowcę również. Startując w Czechach chcę przede wszystkim dobrze bawić się, budując swoją pewność siebie za kierownicą. Nie nastawiam się na żaden konkretny wynik. Wszystko przyjdzie z czasem.” – mówi Arkadiusz Lechoszest

 

“Czeskie odcinki specjalne to od zawsze jest duże wyzwanie. Wystarczy sobie przypomnieć, jak wyglądają trasy przygotowane przez organizatorów w Rajdzie Barum. Wąskie i szybkie sekcje pośród lasów, po asfalcie o różnej strukturze. Do tego partie na otwartej przestrzeni, gdzie czasami można usłyszeć limiter, a w przypadku naszej Fabii jest on wyjątkowo słyszalny. Często są zdradliwe zakręty, trzeba mieć się na baczności, dlatego kluczowe będzie zapoznanie z trasą. Później czeka nas tylko przyjemność z jazdy S2000” – podsumowuje Marcin Szeja

Źródło: rajdy24.pl

Opel Adam Cup – Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka na starcie nowej rajdowej przygody

Vančík Rallysprint Kopná 2019 będzie przełomowym punktem w rajdowej karierze Szymona Żarłoka i Krzysztofa Pietruszki. Zeszłoroczni triumfatorzy Rajdu Ziemi Bocheńskiej i Cieszyńskiej Barbórki w ten weekend stają na starcie nowego, niezwykłego wyzwania. Po pięciu latach startów w Hondzie Civic przesiadają się do Opla Adama w specyfikacji pucharowej. Reprezentanci Kubala Rally Team idą w ślady takich polskich załóg, jak Jerzy Tomaszczyk / Łukasz Sitek, czy Jarosław Szeja / Marcin Szeja i będą rywalizować na czeskich odcinkach specjalnych. Za przygotowanie i obsługę samochodu odpowiedzialna będzie cieszyńska stajnia Car Speed Racing.

Wicemistrzów Śląska z sezonu 2018 zobaczymy w pełnym cyklu czeskiego XTG Opel Adam Cup, który już w ten weekend zainauguruje rywalizacja w Rallysprint Kopná. Na cały kalendarz, podobnie jak w sezonie 2018, składać się będzie siedem rajdów, a w tym sześć rozegranych w Czechach. Na finał w listopadzie załogi znów zmierzą się na trasach niemieckiego ADAC 3-Städte Rallye.

W strefie serwisowej w Slušovicach pojawi się osiem pucharowych Adamów, a co ciekawe, Żarłok i Pietruszka będą jedyną w tym gronie załogą spoza Czech. Znaczną część składu stanowią zawodnicy, którzy już rok temu walczyli w pucharze, na czele z wicemistrzem Davidem Štefanem. Rywalizacja na otwarcie sezonu zapowiada się więc bardzo emocjonująco. Nasza załoga w swoim debiucie będzie mieć do pokonania blisko 70 kilometrów, na które składa się 7 asfaltowych odcinków specjalnych.

Szymon Żarłok: „Dopiero czekamy na start pierwszego odcinka, a mnie już towarzyszą ogromne emocje. Rallysprint Kopná swoją formułą przypomina trochę rajdy Mistrzostw Śląska, ale dla nas ten start będzie nowym rajdowym rozdziałem. Wsiadamy do nowego samochodu, żeby zmierzyć się z nieznanymi dla nas trasami i konkurentami. Po raz pierwszy mamy też okazję wystartować za granicą. To będzie weekend, do którego stajemy, jako zupełni debiutanci, co na pewno nie ułatwi nam tego wyzwania, ale jednocześnie wyzwala w nas ogromną motywację. Jesteśmy tutaj przede wszystkim po to, żeby się uczyć i zbierać doświadczenia, ale także żeby cieszyć się z szansy, jaką otworzyła przed nami firma Kubala, główny partner zespołu. Mamy do dyspozycji świetny samochód, który mimo, że dysponuje mniejszą mocą niż Honda, to pod każdym innym względem jest nieporównanie lepszy i po prostu z innej „rajdowej bajki”. Rewelacyjnie pracujące zawieszenie, sekwencyjna skrzynia biegów i to jak perfekcyjnie prowadzi się Adama zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Na testach poznaliśmy dopiero niewielką część jego potencjału, ale z każdym kilometrem frajda jest coraz większa i nie mogę się doczekać się pierwszych kilometrów OS-wych.

Jeszcze raz dziękuje wszystkim, którzy pomagali, żeby program na ten sezon i ten pierwszy start doszły do skutku. Wspólnie z firmą Kubala i ekipą Car Speed Racing oraz Buchti.pl Promotion załoga Kubala Rally Team zaprasza na 25. Vančík Rallysprint Kopná. Mocno liczymy na Wasz gorący doping!”

Krzysztof Pietruszka: „Zeszłoroczny sezon przyniósł nam ogromne emocje, ale mimo to, ciężko porównać to z tym co czuję przed zbliżającym się startem. To bez wątpienia największe wyzwanie zarówno w mojej, jak i w Szymona karierze. Już samo spojrzenie na listę startową wywołuje szybsze bicie serca, a znaleźć się w takim gronie to duże przeżycie. Zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy na początku długiej i wymagającej drogi, ale to szansa, którą wykorzystamy najlepiej jak potrafimy. Debiutujemy w klasie z doświadczonymi zawodnikami pucharu, ale po swojej stronie mamy mocnych partnerów i serwis, który ma już na swoim koncie sukcesy w Opel Adam Cup. To daje nam duży komfort przed pierwszym startem. Jesteśmy gotowi! To będzie naprawdę niesamowity weekend!”

„1” na jubileusz – Waldemar Kluza otworzy stawkę w swoim dziesiątym starcie w Memoriale

W najbliższy weekend Wieliczka stanie się centrum polskiego motorsportu. 13 edycja Memoriału Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza zapowiada się wyjątkowo widowiskowo. Pierwsze emocje przyniosła publikacja listy zgłoszeń. W sobotnie południe do rywalizacji ruszy łącznie 61 załóg, a tak licznej obsady w historii zawodów jeszcze nie było. Kibiców z Wieliczki z pewnością ucieszyła informacja, że pierwszy numer startowy otrzymał Waldemar Kluza. Zwycięzca Memoriału z roku 2017 będzie świętował cenny jubileusz , na który przygotował też wyjątkową niespodziankę. Po raz pierwszy od sezonu 2013 powalczy o zwycięstwo za kierownicą Mitsubishi Lancera Evolution. To właśnie takim samochodem rozpoczął swoją sportową karierę. Od Wyścigu Górskiego Prządki 2010 wystartował Lancerem w 38 rundach GSMP, 28 razy stawał na podium, w tym dwunastokrotnie na najwyższym stopniu (w grupie N, Open i klasyfikacji generalnej). Połowę ze swoich startów w Wieliczce też zapisze na swoje konto właśnie tym modelem spod znaku “trzech diamentów”.

Załogę biało-żółtego Evo w barwach ROWE Motor Oil, Stalco, Jania Construction, GT-BergmannAutoCzesciValdi.pl utworzy dwóch doświadczonych „górali”. Obok Kluzy, na fotel pilota wsiądzie Bartosz Herban. Za obsługę serwisową odpowiadać będzie cieszyńska stania Car Speed Racing, również doskonale znana kibicom wyścigów górskich. Co ciekawe, będą to pierwsze zawody, w których widzowie będą mogli kibicować dwóm braciom Kluza. Grzegorz zadebiutuje w Renault Clio w Klasie 2 i tym samym zasili liczną reprezentację lokalnych zawodników.  

Pierwszy z ośmiu odcinków specjalnych wystartuje w sobotę, kilka minut przed 12:30. Od 19:00 załogi ruszą do widowiskowej nocnej próby na wielickim Rynku. Na niedzielę zaplanowano dwa finałowe przejazdy wracającego do harmonogramu Solnego Miasta. Ceremonię mety 3. Rajdu Memoriał przewidziano na niedzielę, od 12:40.    

 

Waldemar Kluza: „W tym roku minie dziesięciolecie mojej przygody z Memoriałem. Startowaliśmy tutaj z różnym szczęściem, ale z każdym rokiem towarzyszą mi ogromne emocje. Jestem dumny, że znów staje na starcie w Wieliczce i mogę mieć swój wkład w to święto sportu. Jak pokazuje tegoroczna lista zgłoszeń, nasza domowa impreza znów rośnie w siłę.

W ten weekend wracam za kierownicę Mitsubishi. Ten egzemplarz miał być przede wszystkim treningówką, ale cały zespół od kilku miesięcy mocno pracował nad przygotowaniami i stworzyliśmy naprawdę świetny samochód. Rywali będziemy mieć naprawdę silnych, ale numer startowy zobowiązuje, więc razem z Bartkiem i z partnerami ROWE Motor Oil, Stalco, Jania Construction, GT-Bergmann, AutoCzesciValdi.pl, Rally-Tech, Car Speed Racing, UMA FotografiaBuchti.pl Promotion, jesteśmy mocno zmotywowani do walki o zwycięstwo.

Perspektywa powrotu do Evo, na klasyczne odcinki Memoriału i nowe wymagające próby, wspólny start z Grześkiem i okazja zmierzenia się z Danielem Stawiarskim, z którym wygraliśmy wspólnie w 2017, to tylko część sportowych „smaczków” tej jedynej w swoim rodzaju imprezy. Dziękuje całemu zespołowi za wsparcie, że ponownie mogę tu być. Was też nie może zabraknąć. Widzimy się na odcinkach i w strefie serwisowej.”